sobota, 2 sierpnia 2014

Rozdział 53



Trzymam się za brzuch ciągle się śmiejąc z Nathan’a który postanowił pomalować sypialnię i właśnie siłuję się z wyniesieniem łóżka z pokoju, co niestety przychodzi mu z trudem.
Gromi mnie spojrzeniem na co ja śmieje się jeszcze głośniej i unosi łóżko za nogę.
-Dalej, dalej!- nawołuje- Przecie ż nie może pokonać cię łóżko- kpię na co burczy coś pod nosem, niezrozumiale- Co ty tam mruczysz?- pytam
-Nic kochanie- odpowiada i unosi łóżko.
Pięć minut później stawia je z powrotem na podłodze i wychodzi z pokoju, by wrócić ze skrzynką z narzędziami i zaczyna rozkręcać łóżko.
-Nie śmiej się ze mnie, Rosie- mruczy Nathan obdarzając mnie spojrzeniem
-Nic nie poradzę na to, że wyglądasz komicznie- uśmiecham się
-Co ty ze mną zrobiłaś?- pyta- Jeszcze trzy miesiące temu nie puściłbym płazem ci tych żartów..
-Miękniesz- wytykam
-Nie prawda! Nie mięknę!- burzy się
-Prawda! Mięczaku!- śmieje się
-Jak mnie nazwałaś?- pyta
-Musisz iść chyba do laryngologa, mięczaku- śmieje się cicho.
Gdy chłopak wstaje z ziemi i zmierza w moim kierunku, mój instynkt obronny karzę mi uciekać, tak więc robię.
Jednak jestem o wiele wolniejsza od chłopaka i już po chwili czuje na swojej tali dłonie Nathan’a i zostaje przyciągnięta plecami do jego torsu.
-Nie ładnie tak się ze mnie śmiać, Rosie- szepcze mi do ucha, przez co dostaje dreszczy
-Nie moja wina, że miękniesz- wytykam mu
Zostaje szybko obrócona, tak, że stoję teraz przodem do Nathan’a, a jego dłoń unosi lekko mój podbródek, bym spoglądała prosto w szmaragdowe oczy Nathan’a
-Gdyby nie to, że muszę pomalować sypialnię zrobiłbym coś..- mruczy pod nosem
-Tak? A ciekawe co?- przygryzam wargę by się nie uśmiechać.
-Nie kuś, nie kuś- ostrzega mnie po czym muska moje usta.
-Mięczak- znów się śmieje
Chłopak warczy cicho po czym wraca do sypialni i kontynuuje swoje wcześniejsze zadanie.
Już dziesięć minut później lóżko, aczkolwiek w częściach, zostało wyniesione z sypialny, tak samo jak reszta mebli.
-Co ja mam z tym zrobić?- pytam
-A więc Rosie..- zaczyna- to jest pędzel. Obsługa tego urządzenia jest prosta. Chwytasz mocno, zamaczasz w puszcze z farbą i malujesz ścianę- śmieje się
-Nie wiem czy podołam zadaniu- mruczę
-Wierzę w ciebie- mruga do mnie i również chwyta wałek.
-Dalej nie jestem pewna- mówię i zamaczam wałek w turkusowej farbie
Przejeżdżam nim parę razy po ścianie, a po chwili przyglądam się nagiemu torsowi Nathan’a i bacznie obserwuje jak napinają się jego mięśnie pleców.
-Bardzo mi się podoba, że tak mnie podziwiasz, ale naprawdę zamierzam dzisiaj skończyć to malowanie- Mówi nie patrząc na mnie i nie przerywając czynności- A jak będziesz tak stała i patrzyła się na mnie tym wzrokiem to nie wytrzymam i rzucę się na ciebie, kochanie- dopowiada
-Och..- wracam do malowania.
Chłopak tylko śmieje się pod nosem, co mnie strasznie denerwuje.
Nim orientuje się co robie na plecach chłopaka pojawia się turkusowa plama, a pomieszczenie wypełnia mój chichot.
-Nie zrobiłaś tego..- odwraca się do mnie szybko
-Owszem, zrobiłam- przygryzam wargę, po czym czuje krople farby na moich nogach
Nie pozostaje dłużna i zamaczam rękę w puszce i chlapie na chłopaka, a następnie dotykam jego policzka i rozsmarowuje mu ciecz na twarzy.
Z piskiem usiekam od zirytowanego, turkusowego Nathan’a, ale moja ucieczka kończy się jak zawsze.
Zostaje złapana przez chłopaka i przyciągnięta do jego torsu.
-Tak się chcesz bawić?- pyta retorycznie i jedną dłonią trzyma mnie za nadgarstek a drugą zanurza w puszcze a następnie przejeżdża nią od mojego policzka, przez szyję, na ramie, po bluzce, a następnie przyciąga mnie do siebie.
-Pobrudziłeś mi bluzkę!- krzyczę
-Och, to chyba musisz ją zdjąć- z błyskiem w oczach chwyta końce materiału i nim protestuje pozbywa się bluzki, a ja stoję już w samym staniku i szortach.
-Dlaczego mnie rozbierasz?- śmieje się
-Po pierwsze: bo byłaś brudna, po drugie: bo to uwielbiam- mruczy do mojego ucha i przygryza jego płat, przez co drżę.
-Ale mi się to nie pod-doba- mówię, starając się nie pokazywać jak on na mnie działa. Chłopak tylko śmieje się w mój obojczyk i przyciska mnie do ściany, do świeżo pomalowanej ściany…- Nathan!- piszczę- Dopiero co to malowałam!
-Marudzisz- odpowiada i z wielką radością atakuje moje usta.
Jego dłonie wędrują po moim ciele zostawiając za sobą turkusowe ślady.
Przysięgam to teraz! Nigdy więcej z nim nie maluje!
Śmieje się gdy podczas próby stania bliżej mnie wywraca puszkę z farbą barwiąc przy tym całą folie na podłodze.
Zrezygnowany kopie puszkę gdzieś za siebie i staje bliżej mnie.
Usta chłopaka obdarzają krótkimi pocałunkami moją szyję, obojczyki i twarz, przez co w podbrzuszu tworzą się tak zwane przez młodzież: „Motylki”
-Przestań- jęczę- Nathan, przestań- powtarzam
-Mhm…- mruczy w mój obojczyk, przez co łaskocze mnie
-Mówię serio, musimy to pomalować od nowa- śmieje się
-Pieprzyć to- klnie pod nosem
-Nathan- chichoczę- Muszę iść się umyć- odpycham go lekko
-To chodźmy- odrywa się ode mnie i ciągnie minie do łazienki na co ja tylko uśmiecham się lekko.
~*~
Stoimy z Nathan’em i podziwiamy swoje dzieło.
-Wiesz co?- zaczyna- Może zostawmy tą ścianę turkusową, a reszta niech ma swój pierwotny, biały kolor, co?- pyta na co się uśmiecham
-Tak, zostawmy to- przytakuje.
Koniec w końcu przez cały dzień pomalowaliśmy tylko jedną ścianę, a te wszystkie puszki z farbą zamiast służyć do ścian, pomalowały nas.
-Wiesz, że gdyby nie ty skończyłbym to?- pyta
-Tak, ponad połowę czasu zajęło ci wynoszenie łóżka- żartuje
-Gdybyś się ze mnie nie śmiała, poszłoby mi z tym szybciej- burczy
-Wmawiaj sobie- mówię z nutką kpiny
-Wkurzającą, małą istotą jesteś, wiesz?- pyta
-Wiem- odpowiadam- Czekaj.. jaką małą?!
-Duża nie jesteś- mierzwi mi włosy, które rozpuściłam po prysznicu- Moja malutka dziewczynka- całuje mnie w czoło na co ja tylko warczę- Przecież to ma swoje dobre strony- Mruczy mi nad głową
-Jakie?
-Mogę zrobić tak- muska moje czoło, potem skronie- …i tak…- przenosi się na czubek nosa i policzki- …oraz tak…-  przyciska swoje wargi do moich ust z cichym pomrukiem zadowolenia- … tak to ja uwielbiam robić…- szepcze i znów atakuje usta
-No dobrze, dobrze, ale musisz coś jeszcze zrobić- uśmiecham się
-Co takiego?- mruczy gdzieś w okolicy mojego obojczyka
-Wnieść z powrotem to łóżko- chichoczę na głośny jęk nie zadowolenia chłopaka.

________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
O Boże, przepraszam…
Pisałam ten rozdział od wtorku bodajże…
Przepraszam…

41 komentarzy:

  1. Hahahaha to jest świetne ! Ja chcę więcej ! Nathan i Rose ! <3
    Wynoszenie łóżka przez Nathana xD Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału !
    Czekam i życzę duuużo weny !
    Asikeo^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :> Po proszę dalej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma za co przepraszać..rozdział jest mega taki pozytywny, optymistyczny, kolorowy ;> < ach ten turkus...> ;)) szkoda że DNS sie kończy ale powiem ci jedno. Cała tą historię czytałam z zapartym tchem ;)) uwazam że masz ogromny talent i potafisz niesamowicie pisać. Tak samo jest z reszta blogów...Naprawde doceniam to co robisz <3 nie wiem czemu mnie tak wzielo ale mam nadzieje ze spawie na twej buźce piękny uśmiech :) tak wiec zycze powodzenia w dalszym pisaniu i udanej resztki wakacji <3 buźki Ola ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy next..?? To jest cudowne

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne *-* ja chce juz +18 <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha to jest boskie ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne! *.*
    Tylko tak dalej <3
    Mrau, Nathan i Rose tacy na siebie napaleni ^.^ xD
    <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudooo!! tylko nie mogę się pogodzićz tym, że niedługo koniec. TO jest najbardziej ulubione przeze mnie opowiadanie. :) mam nadzieję, że stworzysz coś drugiego, podobnego po zakończeniu tego. Najlepiej następne z Nathanem!! :D :* weny i do nn i do zobaczenia na innych z Twoich blogów.

    OdpowiedzUsuń
  9. a i kiedy możemy się spodziewać następnego? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahaha wynoszenie łóżka przez Nathan'a xd
    Rozdział jest świetny ;3 Nathan i Rose są świetni ;)
    Czekam na kolejne rozdziały ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Chce następmy następny i następny ahhhhh cudneeeee :*

    OdpowiedzUsuń
  12. super!!! kiedy next??

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rozdział <3 czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Boski rozdział ;) już nie mogę doczekać się nexta <3 pzdr ruda :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny !! Wspaniały !! Idealny !! Czekam na nn życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  16. cudo :* :* :* :* :* love love love <3 <3 <3 <3 / mika

    OdpowiedzUsuń
  17. nie przepeaszaj,nic się nie stało :) rozdział-cudo, a końcówka genialna <3/sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  18. Haha, bardzo urocza część ;) świetne w sumie Jak zawsze ;)) lila

    OdpowiedzUsuń
  19. O Boziu *.* C-U-D-O-W-N-Y!! S-L-O-D-K-I! !Jestes NAJLEPSZA! ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  20. ale cudo !!! :*
    KOCHAM I CZEKAM NA KOLJNY :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Super!!! Cudeńko!!! Czekam na kolejny :**

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest świetne xd

    OdpowiedzUsuń
  23. Boski haha turkusowo było :p
    Do NN WENY :D

    OdpowiedzUsuń
  24. hahaah chciałabym ich zobaczyć w tej farbie i jak ten pokój pomalowali hehe. Rozdział boski, świetny jak zawsze czeka na next . Weny życzę :* <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przepraszaj tylko pisz <3 Zrewanżuj się. :) ~ Etta

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeczytałam całe 53 rozdziały z zapartym tchem. Były łzy, śmiech, wzruszenie i radość. I twierdzę, że dziewczyno masz niemały talent!
    Bardzo mi przykro z powodu, że kończysz ten fanfiction, ale taka kolej rzeczy.
    Temat tego bloga nie jest banalny, chodź (w mojej opinii) wzorowałaś się na Dangerze - ff o Justinie Bieber'ze. Jednak doceniam Twoje starania.
    Wątki są przemyślane i nieraz mnie zaskoczyłaś, co blogerkom nie zdarza się często.

    Czekam na kolejny rozdział,
    życzę weny,
    pozdrawiam,
    ODIUMORTIS.

    OdpowiedzUsuń
  27. rozdział jak zawsze wspaniały ! nie mogę się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziewczyno kocham twoje blogi. Przepraszam żę komentyje dopiero ten. Alew reszte czytałam na trel i nie mogłam... Masz niesamowity talent. Cudowne ola k

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham!! <333333 błagam.dodaj szybciutko następny ;* ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. Kooocham ! Kocham ! Kocham ! <3 Błagam dodaj następny rozdział. Dla nas. <3 Czytelników <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Zbliżamy się do końca.? ;c Mam nadzieję że za kilka miesięcy napiszesz chociaż 2 rozdziały o tym jak im się układa i wgl. A co do rozdziału.. CUDOWNY <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny rozdział :) kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.