środa, 13 sierpnia 2014

Epilog



Nathan’s POV
Posyłam uśmiech do Rose, która wpatruje swoje oczy w moją osobę już od dobrych pięciu minut.
- Co chcesz Maleńka, hm?- pytam schylając się do prawie trzyletniej dziewczynki.
Ma piękne kasztanowe włosy po matce i czekoladowe oczy po ojcu.
Gdy pojawiła się na świecie, pustka w naszych sercach, zmalała chodź trochę.
Słodka dziewczynka, która mimo tego wieku, potrafi rozbawić towarzystwo do łez.
- Gdzie twoja mamusia?- pytam, a dziewczynka wzrusza ramionami.
Z uśmiechem chwytam ją i sadzam na swoim biodrze. Podążam w stronę lady.
- Monic, gdzie Kelsy?- pytam- Mała chyba jest głodna- mówię
- Pojechała z Willem na zakupy, powinni zaraz być- odpowiada mi i notuje coś w swoim małym notesiku.
- Popilnujesz tego szkraba,  bo biega po całym pomieszczeni, jeszcze coś sobie zrobi- mówię i sadzam małą na ladzie
- Jasne- odpowiada- Chodź do cioci- mała wyciąga ręce do Monic, a następnie przytula się do ciężarnej
- A ty, jak się czujesz? Wszystko dobrze  z bliźniakami?- pytam
- Chyba będą dobrymi piłkarzami, ciągle kopią- śmieje sie cicho i jedną ręką chwyta swój, już dość duży brzuch.
Zostawiam dziewczyny same i wchodzę do kuchni.
- Styles! Rusz ten swój tyłek do cholery, bo jest mnóstwo zamówień!- krzyczę
- Spieprzaj Sykes! Zajmij się czymś pożytecznym i wyjazd z kuchni!- odpowiada mi, bardzo pochłonięty krojeniem koperku.
Śmieje się cicho pod nosem i opuszczam kuchnie, by mu czasem żyłka nie pękła.
-  Będę leciał, zamkniesz dzisiaj?- pytam Monic
- Jasne- posyła mi smutny uśmiech- Proszę cię, nie obwiniaj się, to nie twoja wina- mówi
- Cześć Monic!- rzucam i wychodzę z restauracji.
Z restauracji Rose..
To jedna z niewielu rzeczy, które mi po niej zostały.
Stać się jej właścicielem było trudno, formalnie Rose nie miała żadnej rodziny, rodzice nie żyli, starszy brat zginął w wypadku samochodowym.
Tak, Max nie żyje.
Dwa dni po śmierci Rose stwierdził, że to tylko jego wina- tak, to jego wina- i postanowił wyjechać.
Niestety, albo i stety ktoś podciął mu hamulce..
Niestety zamachowca Max’a i jednocześnie zabójca Rose, zdążył uciec zanim Tom go złapał.
Miał szczęście, bo gdybym ja go dorwał w swoje ręce, jego śmierć nie była by szybka, tak jak Rose.
Cierpiał by miesiącami, po to by błagać mnie o śmierć.
Po miesiącu myślenia postanowiłem zrobić coś, co nie do końca jest legalne.
Ciągle miałem fałszywe dokumentu Rose, świadczące o tym, że byliśmy małżeństwem.
Podrobiliśmy świadectwo ślubu i formalnie to ja, jako mąż Rose, dostaje dom Gray’ów oraz restauracje i wszystkie pieniądze na kontach.
Zależało mi tylko na restauracji, bo to była najważniejsza rzecz dla Rose. Dom sprzedałem, a pieniądze z kont oraz ze sprzedaży oddałem na odbudowe pobliskiego sierocińca.
Tak więc przejąłem restauracje i chciałem prowadzić ją do końca, tak jak chciałaby tego Rosie.
Przez pierwszy rok potrafiłem całymi dniami upijać się w domu i użalać nad sobą, ale gdy mała Rose- dostała to imię, by odczuć imię najpiękniejszej i najwspanialszej kobiety, która kiedykolwiek stąpała po ziemi- To ta, kilkumiesięczna dziewczynka przywróciła mnie do życia.
Wziąłem się za siebie.
W cztery miesiące objechałem świat, razem z Rose, bo wiem, że zawsze chciała podróżować.
Jej prochy, pochowaliśmy dopiero rok temu. Chciałem najpierw pokazać jej to wszystko co obiecałem.
No i w końcu zabrałem ją do moich pozostałych dwóch domów…
Ta dziewczyna… Dość chaotycznie wdarłem się do jej życia, wywróciłem je do góry nogami, ona zrobiła to samo z moim, zupełnie o tym nie wiedząc.
Zmieniła mnie z bezdusznego potwora, w osobę, która czuje, która tęskni..
Oddałbym wszystko, naprawdę wszystko by ta dziewczyna wróciła do mnie.
Dziewczyna, której miłość i szlachetność nie zna granic.
Bez wahania oddała życie za brata, brata, który jej groził i zamienił jej życie w piekło. Za człowieka, który tak naprawdę nie był jej bratem.
A właśnie dziś mijają trzy lata od tego cholernego dnia.
Trzy lata bez niej, mojej Rosie, mojej słodkiej, pięknej i irytującej Rose.36 miesięcy, bez Rose 1095 dni, bez Rose. 26280 godzin, Bez Rose
Osoby, która obdarzyła mnie miłością. Którą ja obdarzyłem miłością i do dziś pluje sobie w brodę, że zorientowałem się tak późno. Może gdybym uświadomił sobie to w Nowym Jorku.. Może wtedy była by tu dziś, z nami.
Trzymanie jej martwego ciała w ramionach nawiedza mnie prawie co noc.
Jej zimna skóra, zakrwawiona sukienka, ale mimo to piękna i spokojna twarz, jakby spała. Jakby po prostu spała, a nie zostawiła mnie tutaj, samego.
Otwieram drzwi z trzaskiem.
To taki dzień, w kutym pragnę znów się upić i nie czuć tego bólu, ale nie mogę tego zrobić. Dla Rose. Nie mogę tego zrobić, bo wiem, że ciągle jest ze mną. Ciągle czuje jej obecność.
W sypialni, w przedpokoju, w kuchni, salonie, parku, restauracji, samochodzie.. Czuje ją wszędzie, a minęło już tyle czasu.
W mojej szafie ciągle są jej rzeczy, w łazience stoją jej kosmetyki, ponieważ nie mam tyle siły by z tym coś zrobić.
Ale kiedyś końcu będę musiał się tym zająć, prawda?
Może zmienię temat, ponieważ mimo tego całego czasu, ciągle nie potrafię mówić o Niej, w normalny, nie bolący mnie sposób.
Opowiem trochę o naszych przyjaciołach.
Kto pierwszy? Może Sytles?
Ciągle sprzeczamy się o błahe rzeczy, ale przez ten czas bardzo mi pomógł i myślę, że śmiało mogę nazwać go moim przyjacielem.
Nie dawno poznał Stacy. Bardzo ładna i miła blondynka. Bardzo do niego pasuje, oboje rzucają dennymi dowcipami, kochają się śmiać. Wszyscy myślimy, że Loczek znalazł tą jedyną.
Will i Monic.
Są szczęśliwym małżeństwem a za trzy miesiące spodziewają się bliźniaków.
Układa im się, równie mocno przeżyli śmierć Rose, a obwiniają się o to, że nie było ich wtedy z nami. Ale to nie jest ich wina, to nie jest ich wina tylko moja, bo ja jej nie obroniłem..
Kelsy i Tom.
Nazwali swoją pierwszą córeczkę na cześć mojej ukochanej.
Teraz spodziewają się syna, już za parę miesięcy pojawi się na świecie Nickodem. W skrócie Nick
Cóż by tu jeszcze powiedzieć, mimo ogromnej pustki w naszych sercach układamy sobie życie, bo Rose nie chciała by dla nas tego, byśmy się załamali. Chciałaby byśmy żyli dalej, i tak robimy.
Na zawsze pozostanie w moim sercu. Ono należy do ciebie Rosie!
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
Tak więc.. No właśnie.
Cholera jasna… to już koniec.
Dociera to do was? Bo do mnie nie, a epilog napisałam już w poniedziałek..
Jak widzicie Nathan przeżył, a wiele z was się tak o niego bała. Jest cały i zdrowy, żyje i opiekuje się tym na czym zależało Rose. Przyjaciółmi, restauracją i sobą.
Takie zakończenie nie wszystkim może się spodobać, możecie mieć do mnie pretensje, ale przecież nie wszystko kończy się happy Endem!
Już kiedyś pisałam ,że chcę w swoich opowiadaniach pokazywać prawdziwe życie a nie wyjęte z książek dla nastolatek piękne dziewczyny spotykające swoje ideały i żyjących długo i szczęśliwie.
Jeżeli czytasz takie opowiadania, to nie znajdziesz tego u mnie.
Przykro mi, ale takich historii jest za dużo i można nimi dosłownie wymiotować..
No ale nic.
Mam prośbę.
Tak jak przy zakończeniu pierwszej części proszę by każdy kto czytał skomentował.
Co wam się podobało, czy całe opowiadanie się podobało, czy może jednak nie.
Może jakieś ulubione momenty z opowiadania, albo znienawidzone sceny.
Chcę widzieć ile was tu jest naprawdę.
Tak więc dzisiaj żegnamy się z DNS.
Kocham Was.. i dziękuje za te siedem i pół miesiąca na tym blogu.
Szybko zleciało, prawda?
Do zobaczenia na innych blogach- Kate

133 komentarze:

  1. BOŻE BOŻE BOŻE nie wierze że to już koniec :( cudnie piszesz !!! Mam nadzieje że reszta Twoich opowiadań bedzie również tak cudna <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże.. Zabiję Cię.. Płaczę.. :c .. Rosie miała przeżyć. Mieć ślub z Nathanem i dwójkę dzieci.. DNS to jedno z wielu opowiadań które mogłabym czytać dniami i nocami.. <33 Kocham je.. Nie chcę abyś tego kończyła.. <33 Mamo.. Popłakałam się.. :'(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero teraz zrozumiałam jak bardzo kocham czytac twoje opowiadania. Szkoda mi tak bardzo Rose, płacze :( Było cudownie, dziękuje <3 / twoja fanka

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo piękne opowiadanie <3 czytam go już od 9 rozdziału :') przy tym rozdziale się popłakałam ;) powodzenia w pisaniu dalszych blogów, które z resztą czytam <3 troche szkoda, że to już koniec

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wierze, ze to juz koniec. Uwielbiam to opowiadanie, za kazdym razem czekalam z niecierpliwoscia na kolejny rozdzial... a teraz juz koniec. Co ja bede teraz czytac i na co czekac? Kate jestes niesamowita, piszesz takie wspaniale i prawdziwe opowiadanie ze szok...! Kocham Cie dziewczyno. <3 I dziekuje ci za te opowiadanie. :) Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  6. Popłakałam się, ryczę jak głupia, myślałam, że nasza Rosie przeżyje i że to ona i Nathan bedą opowiadali o swoich dzieciach :( Opowiadanie jest zajebiste tylko czemu tak się skończyło. :((

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej mam taki mały pomysł, napisz drugie zakończenie tylko po to żeby nie było nam tak przykro. PROSZE <3 MOZESZ DODAĆ TYLKO NA 30 MINUT A POTEM USUNĄĆ

    OdpowiedzUsuń
  8. Ryczałam jak głupia... Te opowiadanie jest wspaniałe i zapewne zawsze będę do niego wracała. Jesteś świetną pisarką <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Niespodziewalam sie takiego zakonczenia... Uwielbiam to opowiadanie. Kate kocham cie dziewczyno i podziwiam za te wszystkie pomysly na opowiadania. <3 To opowiadanie kocham najbardziej, poniewaz jest wspaniale i prawdziwe..! :)) <3 Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  10. Brak mi słów ... Całe opowiadanie było świetne <3 ~G

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec :(
    Zacznę chyba znowu czytać od nowa :D

    OdpowiedzUsuń
  12. no co tu pisac zajebiste szkoda że koniec i że rosie nie żyje

    OdpowiedzUsuń
  13. Japiernicze rycze! :c Boze nie wierze ze to juz koniec... Bylo to cudowne opowiadanie pelne smutko radosci i napiecia. Dawno nie czytalam takiego cuda bardzo mnie to wciagnelo. Cale opowiadanie bylo zaskakukace ale i wspaniale, nie bylo zadnego momentu kiedy myslalam 'boze ale to nudne' ani razu tak nie mialam chociaz miewam tak czesto bardzo zzylam sie z bohaterami... Czulam jakbym tam bylo jakby to naprawde sie dzialo. A co do ciebie Kate to jestes bardzo uzdolniona i masz naprawde wielki talent do pisania, mam nadzieje ze zrobisz wielką kariera i juz nie dlugo bede trzymala twoją ksiazke w swoich rekach... NAJLEPSZE OPOWIADANIE EVER ale to juz koniec bede bardzo tesknic za Rose i za Nathanem za Monic Willem Harrym Tomem Kelsy i za wszystkimi! Juz tesknie i kocham!
    Twoja wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  14. hej.. czytając ten epilog płakałam.. łzy leciały strumieniami ze mnie... szkoda że to zakończyłaś... było a raczej jest genialne.. zrobisz jeszcze jeden blog z Nathanem ? prosze.. błagam na kolanach.. nadal nie moge sie pogodzić z śmiercią Rose.. byli taką genialną parą... jesteś genialna.. piszesz świetnie.. weny życze przy innych opowiadaniach i powodzenia..:) Twoja wierna nie zawsze komentująca czytelniczka Agata.. obiecaj mi że zrobisz jeszcze jedno opowiadanie z Nathanem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest blog z Nathanem BatB ;* Warty przeczytania ! ~Andzela

      Usuń
  15. też popłakałam sie to powiadanie było najlepsze jakie w życiu czytałam i bardzo mi przykro że uśmierciłaś Rose. przepraszam ale chyba przestane czytać twoje opowiadanie jest mi bardzo przykro :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo takiego obrotu spraw ciesze się z takiego zakończenia :)
    Ryczę jak bóbr, nie widzę literek na klawiaturze ;C
    Bardzo Ci dziękuję, za ta historię :)
    Sama nie weim co jeszcze napisać :)
    Uwielbiam cię i chciałabym Cię poznać osobiście, ale wiem że to nie jest za bardzo realne bo mieszkamy dakko od siebie...
    Hmmm mój najulubieńszy moment DNS to właśnie te rodziały kiedy Rose i Nathan byli razem *-*
    Na pewno będę czytać Twoje inne blogi, wiec tak bardzo nie smutam :)
    DZIĘKUJĘ jeszcze raz :D Kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Boże.. Ryczę ;C nie moge uwierzyć, że to już koniec ;x że Rosie nie żyje, ale masz racje, nie wszystko kończy się Happy endem :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziewczyno dosłownie a moich oczu lecą łzy strumieniami i nie mogą przestać ledwo widzę to co piszę...
    DNS to była cudowna przygoda i będę strasznie za tym tęsknić...
    Ps.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. CO?! KATE!!! DLACZEGO? KIEDYŚ CIĘ ZNAJDĘ! a I ONA DOSTAŁA W ŁOPADKE MOGŁA PRZERZYĆ!!! Ok, ja już nigdy nie przeczytam nic u ciebie.... No.... Takiego jak DNS! Bo zawsze by mógł być taki koniec :( Ale dlaczego ona umarła to przecież beznadziejne... Ale jak będę myśleć to pomyślę że to Nathan trafił w Max'a i nic się nie stało :D No i kocham to <3 I nie zrozumeim (nigdy) że to koniec :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Oooo!! :'( Popłakałam się! :'( Serio... Ehhh to był, jest i będzie mój ukochany blog! ♥ Pamiętam również blog o Scottcie i Tessie też był genialny! <3 Szkoda, że go usunęłaś :'(

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesamowite <3. Całość była świetna żałuję że to koniec naprawdę. :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Jej, szkoda że ona nie przeżyła, ale to opowiadanie i tak na pewno każdy dobrze zapamięta, ja na pewno tak.
    Po prostu napisałaś je świetnie i zawsze będzie moim ulubionym opowiadaniem drugiego już nie będzie, a co do końca czytając epilog po prostu łzy pojawiły się w moich oczach piękne to po prostu i wiem, że to nie będzie jedyne takie świetne opowiadanie pisane przez Ciebie już jest dużo blogów pisanych przez Ciebie i są też świetne tak samo jak opowiadania na facebook'u. Życzę weny w pisaniu innych opowiadań i jeszcze raz mówię, że to opowiadanie jest, było i będzie zawsze cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Boże nie wierzę , że to już koniec.. :o No , ale cóż wszystko kiedyś się kończy.. :) Tak więc, całe opowiadanie było świetne, po prostu idealne, trzymające w napięciu. :D Całkowicie zgadzam się z Tobą odnośnie tych opowiadań, że jest ich za dużo i można tym wymiotować , bo to prawda. :) Najbardziej podobał mi się moment porwania Rose, ale także te momenty 'przełamań' Nathan'a , kiedy nauczył się okazywać uczucia :) Ale tak naprwadę całość jest świetna! Dobrze się czyta! :D Masz talent , pisz dalej i nie przestawaj! Czytam także Twój drugi blog także o Nathan'ie i Arianie również jest świetne, no ale o tym to nie tu. ;) Łohoo się rozpisałam! :D No więc podsumowując , jak dla mnie to opowiadanie jest boskie, przepiękne , ZAJEBISTE! Kocham je! <3 Pozdrawiam /Natalgła! <333

    OdpowiedzUsuń
  24. No więc tak może zacznę od przeprosin, gdyż nie komentowałam wcześniej, może kilka razy się zdarzyło, a to tylko dlatego, gdyż czytałam każdy rozdział na telefonie i komentowanie na tel. nie jest zbyt łatwe, ale z okazji epilogu, postanowiłam ostatni raz coś napisać.(oczywiście na tym blogu) :) może mnie kojarzysz pisałam tak około początku opowiadania do Cb na tt, pytając kiedy nn itp. ale pomińmy to.
    Przeprosiny są więc pora na podziękowania. Bardzo dziękuję Ci Kate za tak świetne opowiadanie. Jak już wspomniałam jestem tu prawie od pierwszych rozdziałów i za każdym razem czekałam z niecierpliwością na następny, gdy w powiadomieniach przeczytałam, że już jest, skakałam w duchu z radości. Jest to jedno z moich najulubieńszych opowiadań jakie przeczytałam, a uwierz mi jest ich od groma.. :P Były momenty, w których płakałam, śmiałam się i w sumie przez mój organizm przez te kilka miesięcy "przeszło" jeszcze bardzo wiele innych emocji. xD
    Co do rozdziału, nie byłam zaskoczona tym co przeczytałam, bo właśnie wcześniej wspominałaś, że pokazujesz prawdziwe życie, a nie wyspecjalizowane jak w większości opowiadań, choć nie mogę zaprzeczyć, że nie miałam małej nadziei, że mnie zaskoczysz i jednak będzie happy End, ponieważ w tym opowiadaniu było tyle zwrotów akcji, że nie mogłam tu nic nigdy przewidzieć, ale o to właśnie chyba chodzi, a Tobie się udaje to za każdym razem :) Pomimo tego jak to skończyłaś, uwielbiam Cię. :*
    Mam nadzieję, że stworzysz kolejne opowiadanie z Nathanem.. :3


    Ale się rozpisałam,, huh.. jeszcze raz dziękuję, jesteś niesamowita i do "zobaczenia" na innych Twoich blogach. <3
    PS. przepraszam za jakiekolwiek błędy, ale pisałam to pod wpływem emocji, jakie są we mnie na wieść o końcu... :'( Kurdee cały czas płaczę... Dobra kończę teraz już na 100%. <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Boże... czytając to prawie się popłakałam ....
    To opowiadanie jest niesamowite, mimo, że czytasz już któryś raz z kolei, wywołuje tak silne emocje <3
    Ten blog był, jest i będzie najlepszy. Będę za nim tęsknić <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Kate czy mogłabyś napisać tytuł książki ? Proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kurcze nie moge w to uwierzyc ze to juz koniec... :( opowiadanie bylo boskie <3 uwielbiam Cie ;* bardzo czesto bede wracac do tego opowiadania jesli to oczywiscie bedzie mozliwe

    OdpowiedzUsuń
  28. No wiec dziekuje Ci Kate za tak wspaniale opowiadanie. No coz i znowu placze...powod jest jeden, a raczej dwa smierc naszej kochanej Rose i zakonczenie bloga. Momenty ktore mi sie podobaly to te pierwsze w ktorych Rose sprzeciwia sie Nathanowi. Kiedy Nick ja porywa a Nathan jest caly w nerwach. Te wesele Toma i wyznanie Rose. Jak poznaje Nicka z lepszej strony. Spedza z nim czas. Spotyka Nathana w restauracji. On ja prosi o to by nauczyla go kochac i wgl... Jak draznili sie razem. Ten moment co Nathan nie chcial byc swiadkiem i co Loczek nim zostal. Jak ona uciekla, stracila przytomnosc. Boze jest masa wspomnien i te ostatnie 3rozdzialy teraz... epilog... Nie zapomne o tym opowiadaniu. Bede do niego powracala. Wiem ze nie moze wszystko konczyc sie happy endem, ale mam jedno pytanie czy BatB tez skonczy sie tragicznie badz smutno? Wracajac do DNS to musze Ci powiedziec ze jest to najlepszy blog i opowiadanie jakie dotychczas
    czytalam ;* Jestes najlepsza i mysle ze nie zapomnisz o nas tak szybko co ? :))) Twoja czytelniczka nie od poczatku bloga, ale jednak i tak wierna bo zostalam do konca i opowiadam kolezankom. Maja mnie juz dosc bo co sie z nimi nie spotkam to "ooo Boze dodala! Kate dodala i jest niesamowity♥ sluchajcie Nathan... " i streszczam chodz ich zdaniem opowiadam cale opowiadanie xD moze i maja racje. Zachwycam sie DNS jak nwm. Moze Ci sie wydawac ze piszesz kiepsko badz sb nie doceniasz, ale jestes N-A-J-L-E-P-S-Z-A i J-E-D-Y-N-A w swoim rodzaju :*** ! Mysle ze kazdy Cie docenil ;* ~ Andzela( bym zapomniala, nie ma momentow, rozdzialow ktore by mi sie nie podobaly ;* i szczerze to wszystkie momenty mi sie podobaja. Jednak nie bede ich wypisywala od poczatku bo kazdy je zna i Ty najbardzieh. No wiec to chyba na tyle ;) A i jak mozesz to odpisz na pytanie w sprawie BatB ;*) jeszcze raz ~ Andzela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do BatB to nie mam zielonego pojęcia.

      Usuń
  29. Płakałam to czytając.. :* <3 takie smutne.. Ja Nie chcę Końca!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mogę przyjąć do wiadomośc, że to koniec ...
    Kiedyś weszłam na tego bloga, było to chyba 6 rozdział. Bardzo mi się nudziło, tak mnie wciągnęła ta historia, że przeczytałam prolog, I rozdział itd. Teraz przeczytałam epilog i stwierdzam, że BYŁO WARTO !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Boże! Popłakałam się! Jak cię znajde to zabije! To nie miało się tak skończyć. Świietne opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Najlepsze opowiadanie jakiekolwiek czytałam. Masz talent dziewczyno. Całe opowiadanie mi sie podobalo ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham <3 i nie zapomne ani o naszej kochanej Rose ani o tym blogu <3 pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
  34. Poplakalam sie, myslac o tym mam ochote plakac, jak juz pisalam masz talent i to ogromny ! Kocham Cie i to co robisz, nigdy nie przestawaj mimo wszytstko ! <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne, nie sądziłam ,że będę płakać ,ale tak się stało. Płaczę . I nie mogę się powstrzymać . To był najlepszy blog jaki czytałam ,myślę ,że inne Twoje blogi , będą również zachwycające . ( W sumie już są) . DNS było dużą sprawą w moim życiu . Czekałam na każdy rozdział z utęsknieniem . Moja przygoda zaczęła się od 14 rozdziału, wtedy stałam się #DNSFAN i tak jest do dziś. Jestem zachwycona tym ,jak to wszystko się potoczyło . Nie jest to ani banalne,ani głupie . To wspaniałe przeżycie dla mnie i innych czytelników Twoich blogów. Idealnie <333 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże...
    Powiem krótko : Genialne ! to opowiadanie było cudne ! Przy niektórych momentach śmiałam się aż bolał mnie brzuch a przy innych płakałam tak, że aż łzy leciały mi strumieniami po policzkach! Mam nadzieję, że napiszesz jeszcze jedno opowiadanie o Nathan'ie! Na koniec chciałabym ci podziękować, że poświęcałaś swój czas na pisanie tego opowiadania ! <3 Czytam inne i mam nadzieję, że nie skończą jak to ! Popłakałam się ! :C Tak więc do zobaczenia :D
    Asikeo^^

    OdpowiedzUsuń
  37. Boże :'( ja nie wierze...To jest najlepsze opowiadanie jakie czytałam :'( <3 co tydzień,albo co pare dni sprawdzałam czy coś się pojawiło czy twoje DZIEŁO jest na blogu :') nie będe wstanie zapomnieć tego bloga,bo to jest najlepsze <3 kocham ciępo prostu <3
    Epilog mi nie dokońca sie podoba bo Rose miała przeżyć :( ale tak sie nie stało ale i tak jest zajebisty <3
    Kate-nie dociera do mnie ze to koniec!! :((
    I pamiętaj o nas na tym blogu :'(( płacze...ale kocham ten blog i to opowiadanie :'))) <3
    bede tesknic za tym wyczekiwaniem na rozdział :'( <333

    OdpowiedzUsuń
  38. Bezsensu że tak to się skończyło...
    Ale i tak warto było czytać...
    Płakałam...
    Bezsensi że Rose umarła...
    Cóż teraz to LNT bd moim ulubionym opowiadaniem...
    ALE! I tak opowiadanie świetnie! Szkoda ze to koniec :(
    Żegnaj Naro :(
    Pozdrawiam Agata :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  39. Płaczę po prostu płaczę to było piękne, ale dlaczego ona zmarła miała żyć i mieć dwójkę dzieci z Nathanem, mięli być szczęśliwym małżeństwem :'( To było piękne przeczytałam całe opowiadanie 2 razy i dalej nie wierzę, że ona nie żyje ! Ale i tak CUDOWNE ! ♥ <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Piekne opowiadanie.!!! Wszystko bylo wspaniale.. Chociaz moglo byc dluzej..

    OdpowiedzUsuń
  41. Ogólnie fajnie czytało sie te opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Co do rozdziału to aż się poryczalam :(
    KATE dziękuję ci za poświęcony czas na te opowiadanie a wiedz że nie zmarnowalas ani minuty :D...
    Pozdrawiam i życzę weny na inne blogi ;*/rita

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie mogę uwierzyć że to już koniec..
    Pogoda teraz na dworze odzwierciedla to co dzieje się w moim wnętrzu.
    A za oknem deszcz. Szaro i smutno. Nie umiem pisać komentarzy, tak jakoś słabo mi wychodzą. No nic, dla mnie Rose i Nathan forever <3.
    Kate, dziękuję za te siedem i pół miesiąca. Trzymaj się i w ogóle ;))

    OdpowiedzUsuń
  44. Opowiadani było świetne ! Każdemu kto prosił mnie żebym poleciła mu dobre opowiadanie był zachwycony. Najbardziej chyba podobało mi ssię wyznanie miłości Nathana do Rose. Była taki inne niż wszystkie. Ciągle zwroty akcji, nigdy nie można było przewidzieć co się wydarzy. Podziwiam Cię, życzę weny, dalszego rozwoju i czekam na kolejne opowiadania ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Siedem i pół miesiąca? Nie wierzę. Tak szybko minęło. Kate wiedz że dzięki tobie moje życie trochę się zabarwiło miałam na co czekać. I zdecydowanie mogę stwierdzić że się opłacało. Co do epilogu szkoda że Rose nie żyje smutno tak jakoś. Pomimo że nie umiem płakać bardzo to przeżywam. Czytam to od początku i czuje jakby umarła cząstka mnie. Jakby przepadł jeden maleńki świat do którego czasem wstępuje i odrywam się od rzeczywistości. Czas ktory poświęciłam na czytanie tego opowiadania jest niczym w porównaniu z tym ktory poświęciłaś na pisanie ale ten czas jest dla mnie ważny. Jestem dumna że spędziłam go w ten sposób zamiast marnować na takie zwykle przyziemne czynności. Gdy czytam opowiadania szczególnie od początku do końca zżywam się z nimi i z ich autorami. Wiem że "spotkamy" się jeszcze na twoich pozostałych blogach ale to już nie to samo. NIC NIE BĘDZIE JUŻ TAKIE SAME. Przekaz ktory miał dotrzeć do czytelników zrozumiałam już dawno ale z każdym przykładem tego coraz bardziej zastanawiam się DLACZEGO? Dlaczego życie nie jest kolorowe? Dlaczego nie zawsze kończy się happy endem? ITP... To niesprawiedliwe ale wiem że i tak nic na to nie poradzę A SZKODA. Gdy czytałam kolejne rozdziały czułam się jakbym sama była bohaterka tego opowiadania. Mam nadzieję że nie zrezygnuje szybko z pisania bo robisz to fantastycznie. Czasami ciężko do mnie dotrzeć właśnie poprzez styl ale tobie to się udało i jestem ci za to bardzo wdzięczna. Gdyby to opowiadanie było wydane w postaci książki na pewno chciałabym posiadać ją. Uwielbiam czytać książki i opowiadania. Nigdy nie mam z tym problemu (jeśli jest pisane panującym mi stylem) mogłabym to robić bez ustanku. Pewnie trochę trudno w to uwierzyć bo w dzisiejszych czasach trudno o wiernych czytelników. Ale na tym chyba zakończe bo czeka mnie jeszcze przeczytanie LOST zresztą i tak nie uda mi się przekazać wszystkiego co myślę i czuje. Być może kiedyś pokusze się o przeczytanie czego bloga od początku co może być sporym wyzwaniem biorąc pod uwagę ilość rozdziałów zresztą nie prędko da się nadrobić prawie osiem miesięcy. Mam nadzieję że pomimo tego co nieraz pisalas że rozdział ci nie wyszedł itd to jesteś z siebie dumna. Ja na twoim miejscu bym była. Wytrzymałas tyle czasu. Nue poddałas się nawet w chwili gdy ludzie na ciebie najeżdzali komentarzami które nie zawsze były miłe. Poleciłam twój bloga znajomym i powiem ci że jestem z tego dumna bez względu na to czy przeczytali czy nie czuje dzięki temu tak jakbym spełniła jakieś zobowiązanie wobec ciebie. Mam nadzieję że mój komentarz dotrze do ciebie w takim stopniu w jakim chciałabym. Szkoda że nie mogę ci powiedzieć albo pokazać co czuje ale wiedz że to co napisałam to jest może 1% tego co chciałabym ci przekazać. Pozdrawiam/ Ewa

    OdpowiedzUsuń
  46. ogólnie to opowiadanie było cudowne!! szkoda mi Natana

    OdpowiedzUsuń
  47. No TAK NAPISZE TO TU NO WIĘC MAM, OCHOTĘ SIĘ ZABI. PŁAKAŁAM PRZY OSTATNIM ROŹDZIALE I TU TEŻ. NIE WIERZE, ŻE MOGŁAŚ JĄ ZABIC, ALE TRUDNO TO TWOJE OPOWIADANIE. STRASZNIE MI SIĘ PODOBAŁO. WIDZISZ MASZ TALENT. MASZ DAR. NIE MARNUJ GO. KONIEC BYŁ JEDNAK PIĘKNY. NIE WIEM CO O TYM MYŚLEC. KOCHAM CIĘ. KOCHAŁAM I WCIĄŻ KOCHAC BEDE TO OPOWIADANIE. BEDE JE CZYTAC AŻ MI SIĘ ZNUDZI.ZNUDZI? CO JA GADAM ONO NIGDY SIĘ NIE ZNUDZI :D JESTEŚ CUDOWNA. MAM NADZIEJE ZE BEDZIE TEGO KSIAZKA BO CHOLERNIE CHCE JĄ PRZECZYTAC. A FILM O BOZIU JUŻ TO WIDZE. KOCHAM TO CZYTAM TEŻ POZOSTAŁE OPOWIADANIA BO TEZ SA CIEKAWE. PYTANIE CZEMU NIE CHCESZ PISAC DALEJ? TRUDNO. ALE BŁĄGAM NIE KOŃCZ TEGO OPOWIADANIA. TO TAK SIĘ NIE MOŻE SKOŃCZYC JA W TO NIE WIERZE. A MOŻE NAPISZ, ŻE TO BYŁ OKRUTNY SEN I WYMYŚL COŚ DALEJ? TAK WIEM JESTEM GŁUPIA MYŚLĄC, ŻE JESZCZE COŚ NAPISZESZ. ~`http://ask.fm/NataliaMoskwa382

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetne, tylko szkoda że Rose nie żyje :( !

    OdpowiedzUsuń
  49. Az szkoda ze to juz koniec. Nigdy nie czytalam tak dobrego opowiadania:) gratulacje dla ciebi

    OdpowiedzUsuń
  50. Az szkoda ze to juz koniec. Nigdy nie czytalam tak dobrego opowiadania:) gratulacje dla ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Super opowiadanie! Masz racje, ze nie wzxystko powinno sie konczyc happy endem. Licze ze wymyslisz podobne opowiadsnie :)
    Sory za bledy ale pisze z tel

    OdpowiedzUsuń
  52. DNS- całe opowiadanie czytam od początku, jednak rzadko komentuję. Cieszę się, że p[rzynajmniej kiedy Nathan umrze to spotka się z nią i będą razem :D Najbardziej zapamiętałam te sceny, jak Nathan wkurzał Rose a ona jego :D
    Kate- uwierz mi że znam cię. Już kiedyś zauważyłam u ciebie tendencje pisarskie i umiejętność pisania w szkole. Na wypracowaniach albo jakiś pracach w grupie :D Powinnaś wysłać tę historię to jakiegoś wydawnictwa i wydać ją. Masz wielkie szanse. Mówię to jako czytelniczka, koleżanka z klasy i cicha obserwatorka :D Pozdrawiam cię i życzę dużo weny, zdrowia i szczęścia w dalszej karierze. Czytam tagrze twój drugi blog: piękna i bestia. Kocham DNS i Jeszcze raz cię pozdrawiam. A co do zakończenia: Bardzo wzruszające i pełne uczuć. Cieszę się, że to się tak skończyło a nie inaczej :D Do zobaczenia na drugim blogu i Pozdrawiam cię jeszcze raz :) ~`~S.J. :) :D

    OdpowiedzUsuń
  53. A ona chciała z nim wziąć ślub :(((

    OdpowiedzUsuń
  54. Hejka :)
    Więc tak bloga poleciła mi przyjaciółka. Na początku myślałam, że będzie takie w miarę, ale jak przeczytałam od razu pokochałam ten blog. Co prawda spodziewałam się twgo smutnego zakończenia, ale nie ukrywam, ze i tak za zakończenie masz wielkiego plusa, bo javtakie kocham ♡ uwielbiam sad endy naprawdę. Takie życiowe są xd... Rose - nie spodziewałam się, że kelsy i tom ochrzcza swoja córkę, ale nie ukrywam, że to słodkie. Max...max... co ja tu mam napisać o nim? Hmm. Trudno go ogarnąć. Bo kocha(ł) siostrę, ale ta miłość tak go zaslepila? Bo jak inaczej? Chcial mieć siostrę, więc wykombinowal sobie, ze ja oderwie od przyjaciół, żeby mieć dla siebie. Na początku 2 części jest strasznie egoistyczny. Ale później stwierdza, że jednak szczęście Rose jest ważniejsze. No na koniec jakoś sie ogarnął. Nathan - szkoda mi go. Bo kochał Rose. W życiu sporo przeżył, a teraz jego miłość spotkało cos takiego. Mam nadzieje, ze jakos wyszedł z bagna. Dobrze, Ze po śmierci Rose nie poddal się. Chwała mu za to. Ale nie napisalas czy bierze udział w gangach itd :/ mam nadzieję, że nie. Że skończył z tym. Rose! Kochana poświęciła życie.za brata. Jej. Szlachetna do samego końca. Co więcej napisać? I ♥♥♥♥ twój blog and opowiadanie. Nie dociera do mnie, ze to koniec DNS. Jacie. Dobra nie przedłużam xD życzę weny na dalsze opowiadania! :D
    P.s. kupuje gnw - gwn :D i zastanawiam się nad szukając Alaski (tak dotarło do mnie, ze nie wyjada do alaski na szukanie słodkich malutkich pingwinkow xd)
    Natka ♡
    Tak sobie myślę, że może jeszcze raz przeczytam opowiadanie od Początku :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Hmm..Czemu skończyłaś ? :c Naprawdę opowiadanie warte przeczytania.Chciałabym przeczytać to w okładce. Kupić (najlepiej TWOIM autografem) i mieć na półce. Szkoda, że kończysz. Hmm..Co mi się podobało ? Lubię klimaty porwania więc chyba sam początek jak została porwana i nic nie wiedziała xd A co najbardziej mi się nie podobało ? Nic, bo całe opowiadanie było cudowne. <3 Szkoda mi żegnać to opowiadanie no, ale ... Kocham <3 // Julia.

    OdpowiedzUsuń
  56. Blog fantastastyczny.:) Opowiadanie wspaniałe,rewelacyjne,genialne...Mogłabym tu użyć jeszcze wiele pozytywnych określeń. Szkoda,że się już skończyło. Warto było przeczytać,naprawdę warto.:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Kate wiesz co, powiem Ci, iż czytalam to opowiadanie od samego poczatku az do konca. Czytalam juz dosc sporo opowiadan i przyznam Ci , ze to chyba pierwsze opowiadanie na ktorym plakalam. ( plakalam chyba jeszcze jedynie na oldze i igorze, ale to dawno temu pamietasz? : )) ). Wielki szacunek dla Ciebie rowniez za to ze oprocz opowiadan zadko placze rowniez na ksiazkach... szczerze odkad tylko zaczelam czytac DNS mialam rozne scenariuszr na koniec: nathan jednak zostawi Rose; Nathan umrze; Rose bedzie z Max'em O.o itp,itd., jednak nigdy nie bralam pod uwage takiego zakonczenia jakie Ty tutaj napisalas. Wielkie gratulacje dla Ciebie rowniez i za to, oraz za to , ze zawsze potrafilas zostawic mnie w niepewnosci.Kate! Z wszystkich opowiadan jakie kiedykolwiek czytalam - czy to Twoje czy kogos innego - nigdy nie czytalam rownie dobrego jak to. Chyba zadne nie bylo choc w polowie tak cudowne jak to mimo gak smutnego zakonczenia. Jestem dumna z siebie ze bylam tu od samego poczatku, ale i z Ciebie, dlatego ze potrafisz napisac tak za*ebiste opowiadanie ( ktore powinnozostac opublikowane jako kdiazka <3 ) , oraz ze mimo chwil watpliowsilci bylas tu z nami wszystkumi i pisalas dla nas ( i przede wszystkim dla siebie ) to opowiadanie, ktore doprowadzilas do konca, bo pamietam ze byly takowe ktore nie zostaly doprowadzone do konca. Mimo zakonczrnia nie zaluje ze doprowadzilas je do konca wrecz przeciwnie. Dziekuje Ci Kate ze bylas na tym blogu i rozwijalas swoja wyobraznie z kazdym nowym rozdzialem, dzieki czemu kazdy nowy byl coraz lepszy. Mysle ze bede wracac do tego opowiasania tak jak do dibrej ksiazki. Nadal nie moge uwierzyc ze to juz koniec opowiadania, koniec Rose i Nathana i koniex wszystkiego. Nie moge sie ogarnac. Chce mi sie ryczec. Znowu. Chce jeszcze dodac ze to co bylo w epilogu ze nath jezdzilbz z martwa rose po swiecie itp bylo z lekka psychiczne, no ale ok. ;) oogolnie opowiafanir jak juz mpwilam bylo przewspaniale mimo iz nie komentowalambkazdego rozdzialu. Wybacz mi za bledy ale pisze z telefonu. Cos czuje ze sie troche rozpisalam, mimo ze mam jeszcze tak mega wiele slow do napisania!! :( takze nie potzebnie nie przedluzajac tym bardziej iz nie wiem jak opisac reszte moich uczuc slowami koncze juz ten moj komentarz/moja wypowiedz i licze na jakas odp na moj kom z.Twojej str, jesli go oczywiscie przeczytasz. Pozdrawiam Kate. I dziekuje za to opowiadanie i za to ze.moglam je czytac przez tyle czasu.
    Klaudia M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudio, wiedz, że czytam wszystkie komentarze pod jakimkolwiek opowiadaniem.
      Dziękuje Ci bardzo za Twój wyczerpujący komentarz x D
      Co do Nathan'a jeżdżącego z Rose.
      Nie uważam, że to było psychiczne.
      Dużo ludzi robi tak w dzisiejszym świecie, chcą dotrzymać obietnicy, a Sykes obiecał Rose, że pokarze jej cały świat. Nie zdążył za jej życia, więc zrobił to po śmierci.
      Pozdrawiam, Kate

      Usuń
    2. Heh, no mozliwe xdd w kazdym razie dla mnie to jest z lekka dziwne. W kazdym razie dzieki za odp i troche sie napisalam bad kom xdd gdzies tak ze 30-60 min moze xd s kazdym razie sporp :p no ale pisalam na tel. Pozdrawiam :*

      Usuń
    3. I po Tw kom znowu chce.mi sir wyc ;-; ne jak to bedzie jak przeczytam gnw e takim razie :o

      Usuń
  58. Nie moge wciaz sie otrzasnac. Do ostatniej chwili milam nadzieje, ze Rosie przeżyje. No ale fajnje ze opowiadanie nie jest takie jak wszystkie. Inne, wyjatkowe, genialne... nie potrafie tego okreslic. Kazdego dnia czekalam na twoje opowiadanie, na kolejny rozdzial. Przeszlas niesamowicie trudna droge. Mimo ze jakies za przeproszeniem pizdy oskarżaly cie o jakies bezsensowne rzeczy. Nie jestem w stanie opisac tego jak bardzo ci dziekuje za to opowiadanie. Dziekuje Ci Kate ;)/emma

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie wieżę od miesiąca lub dwóch wchodziłam codziennie nas twojego bloga :) a teraz co ? koniec ? na szczęście nie bo są inne twoje wspaniałe blogi :) dziękujemy za umilanie nam dni twoimi blogami :*

    OdpowiedzUsuń
  60. Najlepsze opowiadanie , które czytałam.. a czytałam ich mnóstwo ;) Jesteś świetna i masz ogromny talent <3 Przy niektórych scenach płakałam.. na prawdę ;) A mało co mnie wzrusza.. dziękuję <3 Pisz dalej i nie marnuj talentu.. czekam na kolejnego bloga! ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ryycze... No cuuz miałam nadzieję że jednak Rose przeżyje i ze Nathan się rozmysli co do slubu i wezma slub no ale mimo wszystko to opowiadanie bardzo mi się podobalo, wszystkie momenty te smutne i wesołe.
    Masz talent i to duży. Pozdrawiam i napewno bede wracala do tego opowiadania. :))

    OdpowiedzUsuń
  62. Poryczalam sie :( opowiadanie najlepsze jakie kiedykolwiej czytalam :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Świetne opowiadanie, szkoda że już koniec. Jak wcześniej nie zdarzyło mi się płakać tak teraz nadrobiłam te wszystkie rozdziały :'(

    OdpowiedzUsuń
  64. Kuźwa no i się popłakałam :'( dlaczego ona musiała umrzeć? Dlaczego nie mogli być razem szczęśliwi? Opowiadanie cudowne <3 pzdr ruda :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Naprawdę cudowne opowiadanie <3 kochaam <3 masz wieeeeeelki talent i rozwijaj go ;) dziękujemy Ci za wszystko :3

    OdpowiedzUsuń
  66. Całe to opowiadanie jest boskie <3 nie mogę uwierzyć, że to już koniec ;( na prawdę popłakałam sie jak to czytałam... ;c Nigdy się nie podpisywałam, ale zawsze coś z anonima pisałam :P twoja wierna fanka / Ola ;*

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie takiego zakonczenia sie spodziewam..:( ale coz to ty tu rzadzisz:) opowiadanie swietne, gratulacje. Pozdrawiam Ola.

    OdpowiedzUsuń
  68. Najlepsza końcówka, najlepsze opowiadanie, najlepsza Kate. /nemo

    OdpowiedzUsuń
  69. Serio? Szkoda, że się już skończyło. Więc uwielbiam sceny porwań, pobić, zabójstw, a w tym opowiadaniu było tego naprawde sporo ;) Też drażnią mnie takie typowe love story nastolatków ale czasami lubie sobie poczytać takie. To opowiadanie nie było jakieś przesłodzone czy coś. Po prostu było idealne, przynajmniej dla mnie. Tak wiem mam poryte w bani, że lubię sceny mordu i pobić. Co ja teraz zrobię z własnym życiem?!

    OdpowiedzUsuń
  70. Poryczałam się :'( To nie tak miało być :C Dobrze przynajmniej że Nathan się otrząsnął po jej śmierci i daje sobie teraz rade:* Ciesze się że Tom i Kelsy nazwali małą Rose bo to dzięki niej Nathan się otrząsnął. Świetnie że Harry znalazł swoją drugą połówke i że niedługo bedzie 2 małych Willów i 1 mały Tom:) Rose zawsze zostanie w pamięci Nathana i zawsze bedzie przy nim: Rose+Nathan= <3 FOREVER
    Nadal nie moge uwierzyć że już nie będzie dalszych losów całej paczki:(
    Kocham twojego bliga tego jak i pozostałe i czekam na następne części innych opowiadań ale i tak będzie mi brakować DNS :( /Daria

    OdpowiedzUsuń
  71. Jest mi mega smutno [*] rose nie żyje niestety to jest już 2 blog z takim zakończeniem masakra ale.i tak kocham tego bloga cb xd i inne opowiadania też cudowne są
    Będzie mi tego brakowało :(
    Papa Zobaczymy się na innych :*

    OdpowiedzUsuń
  72. O Eru, jakie to piękne <3 Aż się wzruszyłam no... Zawsze miałam wrażenie, że to opowiadanie zmierza ku smutnemu końcowi, ale jednak forma, w jakiej to pokazałaś... Przecudna. Pisz dalej. Horace Love <3

    OdpowiedzUsuń
  73. To jest piękne,mimo wszystko miałam nadzieję, że ona jednak przeżyje, ale masz rację- nie wszystko kończy się happy end'em. To jedyny rozdział, przy którym płakałam, czytałam naprawdę wiele książek oraz opowiadań i tylko przy kilku płakałam. To co napisałaś to dzieło. Chyba każdy z nas zapamięta to opowiadanie i wspaniałych bohaterów, których stworzyłaś, ja osobiście zachowam je w sercu, bo po prostu inaczej nie potrafię. Bardzo przywiązałam się do postaci, a najbardziej Nathana i Rosie. Chciałam Ci podziękować, w opowiadaniach oddajemy część siebie i ty to zrobiłaś. Podarowałaś nam nie tylko swój cenny czas, ale też siebie. To wspaniałe, ty jesteś wspaniała Kate. Czytając to co piszesz nawet nie zauważam błędów, bo one są nie ważne. Chciałam Ci życzyć weny i czasu na pisanie, żebyś nigdy nie przestawała robić tego co kochasz. Dziękuję za wszystko, trzymaj się ;*
    Kocham Cię <3 / Mery <3
    <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  74. Całe opowiadanie booooooooooskie ;****

    OdpowiedzUsuń
  75. Mam łzy w oczach i z wrażenia dosłownie brak mi słów...Kate, jesteś wspaniałą (to mało powiedziane) pisarką. Czuję taką pustkę, kiedy uświadamiam sobie, że to już koniec DNS...bez wątpienia jest to jedno z najlepszych opowiadań, jakie czytałam. Nigdy nie myślałam że jakiekolwiek opowiadanie mnie uzależni, ale Twoje tak zrobiło i dosłownie przy każdej okazji sprawdzałam czy jest nowy rozdział :D dziękuję Ci i pamiętaj nie przestawaj robić tego co kochasz, bo jestes w tym naprawdę dobra :* zycze weny i miłych wakacji ;) /Wer~

    OdpowiedzUsuń
  76. Płaczę...
    Ja...
    Jej....
    Nie napiszę wiele, bo ledwie klawiaturę widzę przez łzy.....
    Mimo, że lubię happy endy to... To było piękne. Pokazywało jakie jest prawdziwe życie....
    Nie przepadam za takimi zakończeniami, bo coś mi przypominają...
    A wolę myśleć, że mimo wszystko na końcu zawsze jest happy end...
    Więc... Zawsze jak coś kończy się tragicznie to płaczę... Film, książka, opowiadanie...A nienawidzę płakać!
    Koniec. Powiem tylko, że to było świetne opowiadanie... Nic więcej nie można tutaj napisać.
    Życzę Ci wielkiej weny do innych opowiadań :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Super opowiadanie <3 także pisze opowiadania ale nie jest takie perfekcyjne jak Twoje ;* mam nadzieję że jeszcze będziesz pisać opowiadanie ;* pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  78. Szkoda że to już koniec bo całe opowiadanie jest boskie.Życie bez DNS nie będzie już takie samo (chyba się uzależniłam od tego bloga). Życzę weny i nie przestawaj pisać bo masz do tego wielki talent.

    OdpowiedzUsuń
  79. DNS to jest najlepsze opowiadanie jakie kiedy kol wiek przeczytałam. Przykro mi, że zakończyłaś to opowiadanie, ale rzadko kto przywiązuje do takich blogów uwagę. Czytam twoje inne opowiadania, ale to jest BOSKIE!!! KOCHAM GO!!! <3 Jestem w szoku, że wytrzymałaś siedem i pół miesiąca. To jest nie lada wyzwanie. Wiem bo sama piszę (tylko dla przyjaciół). Bardzo mi się podobało, że w tym opowiadaniu było dużo tragicznych scen, że na końcu nie było HAPPY END. Popłakałam się na koniec. Czytam od początku to opowiadanie i zrobiło na mnie cudowne wrażenie. Kończę już bo zaczynam przynudzać. /Iza

    OdpowiedzUsuń
  80. Nie mogę uwierzyć że to już koniec bardzo się przywiązałam do tego opowiadania:) Pisałam wcześniej chyba tylko parę komentarzy bo jak wspominałam we wcześniejszym komentarzu to opowiadanie przeczytałam w nocy do rozdziału 55 ale było warto to najlepsze opowiadanie jakie czytałam:) były sceny na których plakalam jak i śmiałam się bez opamiętania ale również bardzo się bałam:( bardzo mi przykro że Rose umarła bo tak jak pisałam w końcu to tylko strzał w łopatkę no ale cóż:( Ciesze się że Nathan podrobił te dokumenty, bo chociaż dostał restauracje i dom i widać że bardzo się stara dla Rosie troszcząc się i prowadząc restauracje jak i dobrze zrobił przekazując pieniądze ze sprzedaży domu jak i z kont na sierociniec:) jednak liczyłam bardzo na to że Rose przeżyje:( ale wiadomo że tak na prawdę jest z nimi:) spodobało mi się że Kelsy z Tomem dali małej na imię Rose ( na początku jak zaczęłam czytać i pisało uśmiechnąłem się do Rose to myślałam że ona jednak żyje no ale niestety:( ) trochę się rozpisałam:) czytam chyba wszystkie twoje opowiadania na fb jak i blogi i są cudowne jednak to jak na razie jest moim ULUBIONYM OPOWIADANIEM :* Pozdrawiam i weny życzę Kate <3 ~W

    OdpowiedzUsuń
  81. Jak to czytamn to aż trudno złapać mi oddech. Nie wiem co powiedzieć. CHyba tylko żę Nathan jest vdość silny i świetnie walczy. Walczy dla niej... Piękne... Miłość na zawsze. To jest nieziemskie przerażające i smutne ale nieziemskio napuisane i stworzone... Olcia♥♥

    OdpowiedzUsuń
  82. Opowiadanie jest świetne, jedno z moich ulubionych. Mimo tego, że bardzo liczyłam na happy end to zakończenie jest genialne ( aż się popłakałam). Szkoda, że to już koniec, ale zostały mi jeszcze inne twoje opowiadania i wiem, że będą tak świetne jak to. Masz ogromny talent i mam nadzieję, że pewnego dnia będziesz światowej sławy pisarką. <3

    OdpowiedzUsuń
  83. Jesteś wspaniała. Nie mogę uwierzyć, że to koniec. Natrafiłam na tego bloga przez przypadek, a się w nim zakochałam. Jestem z nim od 12 rozdziału 2 części. Wiem, że nie wspierałam cię jak inne dziewczyny, ale wierzyłam w ciebie i trzymam kciuki, żebyś kiedyś napisała własną książkę i została światową pisarką, bo zasługujesz na ten sukces. Jestem ci strasznie wdzięczna, że pisałaś dla nas te opowiadanie. Zapamiętam je na długo i ciebie również. Jesteś najwspanialszą PISARKĄ z jaką miałam odczynienia. Nie mogę uwierzyć, że to koniec jest piękny, ale koniec. Popłakałam się przez ciebie. Haha. Nie zapominaj, że jesteś pisarką, bo jesteś nią w pełnym znaczeniu tego słowa i nawet większym.
    Kocham cię dziewczyno <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Epilog jest świetny, tak jak całe opowiadanie <3
    Gdy znalazłam tego bloga, skończyłaś 1 część, ale i tak bardzo się do niego przywiązałam.
    Na pewno wrócę kiedyś do tego opowiadania.
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  85. Szkoda mi że znalazłam ten blog dopiero wczoraj i czytałam go cały dzień nawet nie wiem kiedy dałaś epilog .Pomyślałam 'mhm na pewno wszystko przeczytam 56 rozdziałów' i co i przeczytałam!Po prostu płaczę jak głupia ciągle mam w głowie te słowa "Na zawsze pozostanie w moim sercu.Ono należy do Ciebie Rosie!' Nath się zmienił ale trochę za późno. Nawet dobrze że się tak stało przecież w normalnym życiu nie ma happy endów ;) Najbardziej podobały mi się chwile gdy się Rosie i Nath droczyli xD to nic tyle dziękuję za uwagę i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  86. Boże cale twoje opowiadanie było Cudowne ! Dalej nie moge uwierzyć że się skończyło ;c Epilog był wspaniały :) napewno wrócę jeszcze do tego opowiadania ;3
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  87. Świetne opowiadanie. Czytałam:) / Etta

    OdpowiedzUsuń
  88. opowiadanie było MEGA! Czytałam już kilkanaście może kilkadziesiąt opowiadań xD ale to było NAJLEPSZE! Widać ,że wkładałaś w nie dużo serca i mam nadzieje ,że inne opowiadania będą równie dobre :) życzę Ci dużooo weny i innych genialnych blogów ;) <33

    OdpowiedzUsuń
  89. Jejku ;c nie chce zeby sie skonczyło ale wiem że kiedys musiało. I zakończenie jest naprawde świetne ;) to najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek przeczytałam a było ich już bardzo dużo. Twoje opowiadanie doprowadzalo mnie do płaczu i do śmiechu. Czułam się jakbym czytała jedną z moich ulubionych ksiązek. Uzależniłam się od tego opowiadania ciągle chciałam więcej i myśle ze kiedys do niego wróce ;) PAmiętaj że piszesz świetnie i nie zmarnuj swojego talentu ! :* /Magda

    OdpowiedzUsuń
  90. Przepraszam, że nie zawsze pisałam coś pod rozdziałem, ale UWIERZ czytałam je w kółko i w kółko ♥
    Pokochałam Nathana i Rosie i dlatego prawie codziennie sprawdzałam czy jest nowy rozdział
    Szkoda tylko, że tak późno "odkryłam" to opowiadanie...
    Jednak uważam, że jest ono NAJLEPSZE! ♥♥♥ I myślę, że właśnie z takich osób jak ty, Kate, tworzą się wielce pisarze i artyści. Oni też zaczynali od prostych rzeczy, ale za to pisali je z wielką miłością i oddaniem do tego, co robili tak jak TY ♥
    Życzę Ci, żebym mogła kiedyś pójść do księgarni i kupić właśnie twoję, nie inną, książkę, która będzie tak dobra, a nawet, lepsza, niż ten blog (chociaż całym moim sercem jestem z Rose). Nawet jeśli kiedyś coś stanie się w twoim życiu, że pomyślisz, że nie dasz rady więcej pisać, nie rezygnuj z tego, bo to jest częścią twojego życia i to właśnie widać we wszystkich twoich rozdziałach ♥
    A co do tej historii na tym blogu:
    Rose + Nathan = uśmiech na mojej twarzy
    Naprawdę podobała mi się ta para i to w jaki sposób siebie poznali. Powiem szczerze, że pewnie nigdy nie wpadłabym na taki pomysł ;) I te ich różne sytuacje: kłótnie, godzenie się, uciekanie i droczenie się ze sobą ♥ Od samego początku kibicowałam tej parze :)
    Oczywiście polubiłam też Monic, Toma, Willa, Kelsy, Nicka ♥

    Dopiero przed chwilą weszłam na bloga i przeczytałam zaległe rozdziały, a kiedy zobaczyłam zakładkę Epilog od razy uśmiech zgasł z mojej twarzy, bo to jedna słowo oznaczało koniec tak świetnego bloga, choć pewnie jeszcze będę go kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt razy czytać ;)
    Pokochałam to opowiadanie i ciebie też! :D
    A kiedy zorientowałam się, że Rosie umrze i, gdy przeczytałam Epilog ja.. ja... prawie się popłakałam, bo tak trochę w głębi myślałam, że może jakiś Happy End będzie albo, że chociaż główni bohaterowie przeżyją, ale masz rację! Życie takie nie jest... NIE zawsze kończy się szczęśliwie
    ALE PAMIĘTAJ: To opowiadanie - jak ty to napisałaś- na zawsze pozostanie w moim sercu! Ono należy właśnie do ciebie Kate i DNS ♥♥♥♥♥♥

    Ps.: Na pewno będę też czytać twoje inne opowiadania i czekam na książkę! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Mega , nic dodać n, nic ująć . Kom krótki , ale ejst . Szkoda jedynie , że Rose nie żyje :(( .
    Mam jednak wielką nadzieję , że zrobisz 3 opo. z Nathanem ^^
    Czekam niecierpliwie ♥
    Kocham Cię ! ♥
    Pozdrawiam
    Maja ♥

    OdpowiedzUsuń
  92. Trafiłam tu przez przypadek. Pierwsza opinia - tandetna kopia fanfica o JB. A tu jednak pomyłka - stworzyłaś coś niesamowitego. W każdym rozdziale przenosiłaś mnie (myślę, że nie tylko mnie) w niesamowity świat i boku Nathana i innych bohaterów.
    Sama ja oczekiwałam tylko na 3, może 4 rozdziały, ale emocje, które we mnie tworzyły się widząc nową notkę, były niesamowite.
    Urzekło mnie w tym to, że dodałaś Harry'ego. Dzięki tobie teraz zmieniłam trochę do niego stosunek, bo jakoś kiedy The Wanted się rozpadło, nie mogę słuchać czy oglądać 1D. Bohaterzy byli świetni, dobrze opisani, nie przesłodzeni (w szczególności Nath), a to się często zdarza.
    Zwroty akcji były ciekawe i niebanalne. Odnosiłam wrażenie, że w ten blog wkładałaś całe serce (i duszę!). Kilka razy wybuchłam niepohamowanym śmiechem - zdarzało się to przy mamie czy tacie, więc uważali mnie za trochę dziwną.
    Dzisiejszym epilogiem doprowadziłaś mnie do skraju załamania. Chociaż muszę stwierdzić, że zdarzyło Ci się to jeszcze w kilku innych rozdziałach.
    Nawet nie wiesz, jak bardzo jestem podłamana takim zakończeniem (i w ogóle tym, że zakończyłaś).
    Ale mimo wszystko należą Ci się owacje na stojąco - za Twoją wytrzymałość i upór w dążeniu do celu.

    Dziękuje za wszystko, pozdrawiam, życzę dalszych sukcesów - ODIUMORTIS.

    OdpowiedzUsuń
  93. To byl najlepszy blog jaki czytalam, rycze juz conajmniej 20 min i xopiero przed chwila zdecyxowLam sie na napisanie komentarza...
    Dopiero przed chwile ogarnelam, ze ona nie zyje... nic nie wice przez te łzy..... Poprostu nie moge....

    OdpowiedzUsuń
  94. Na początku myślałam że Rose jednak przeżyła.xd swietny epilog,wszystko się tu wyjasnia co i jak.
    Nwm czy dałabym radę wybrać ulubiony moment..Opowiadanie całe pod każdym względem jest genialne. Podziwiam Cię za tyle niesamowitych pomysłów. Nigdy się tu nie nudziłam,kazdy rozdzial zaskakiwał; nigdy nie byłam w stanie przewidzieć co dalej wymyślisz,za co kocham to opowiadanie. Na Twoje opowiadanie wpadłam przypadkiem i bardzo sie cieszę że na nie trafiłam. Dziekuje ze moglam spedzis swoj czas podczas czytania tego opowiadania. Konvowka faktycznie nie jest zbyt szczęśliwa ale zgadzam się ze happy endy sa przereklamowane i tandetne. wielkie brawa dla Cb naprawde,pozdrawiam.:*//sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  95. Do końca miałam nadzieję że jednak Rose przeżyje.. no ale niestety stało sie inaczej. Mimo to dziekuje za super bloga i mam nadzieje ze bedziesz pisac inne rowniez interesujace opowiadania. - Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  96. No wiec jak mowilam Kate, ze wroce do opowiadania tak wiec zrobilam. Juz dzis od kad wstalam wzielam sie za czytanie od prologu az do epilogu(czyli teraz skaczylam)Znam opowiadanie na pamiec jednak i tak przezywalam je tak samo. Chodz moze za 1 razem troche bardziej bo nwm co bedzie. Musze Ci powiedziec ze znowu plakalam :(( I znajac mnie jeszcze nie raz powroce do DNS ! ;* Pozdrawiam Cie znowu~ Andzela

    OdpowiedzUsuń
  97. Najlepsze opowiadanie, jakie kiedykolwiek czytałam.! W każdym rozdziale coś mnie zaskoczyło. Szkoda, że już koniec, ale na pewno jeszcze nie raz wrócę na tego bloga, żeby kolejny raz je przeczytać. Masz bardzo wielki talent i bardzo sie cieszę, że się z nami nim dzielisz. Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  98. dlaczego? dlaczego? pytam się do niczego nie przywiązałam się tak jak do tego to było super będę tęsknić za tym

    Vika

    OdpowiedzUsuń
  99. epilog jest moim zdaniem ... WSPANIAŁY !!!
    Szkoda, że Rose umarła, ale to jest najlepsze niż wszystkie opowiadania czytałam !!! trzymam Cię za słowo, że reszta twoich opowiadań też bedzie taka dobra :D

    OdpowiedzUsuń
  100. Super *.* w poprzedniej czesc lzy mi lecialy a ze czytalam jedno z adrugim to koniec tylkoto spotegował :) Opowiadanie w całości było świetne, mimo że zaczęłam je czytac dopiero tydzien temu :) wcale nie żałuję godzin spędzonych nad nim:) Żałuję tylko że tak pozno natrafiłam na twojego bloga ;( ale lepiej pozno niż wcale :)
    A wracając do opowiadania ;) nic dodać, nic ująć :D Chyba bardziej świetne by nie mogło być :) Mam nadzieję tylko że pojawi się jakieś kolejne twoje opowiadanie :)o z chęcią weżmę się za czytanie twojego cuda :)
    Oczywiści życzę ci w przyszłości wydania dobrej książki :) Mam nadzięję że bd taka możliwość żeby takie dzieło twojego autorstwa kupić:)
    A teraz pozdrawiam i kończ bo troszeczkę się rozpisałam ;)
    ~ Marta

    OdpowiedzUsuń
  101. To nie może być koniec! :(Może uśmiercisz Nathata i napiszesz o tym jak jemu i Rosie żyje się w niebie?? :D szkoda, że tak to zakończyłaś :( zdecydowanie wolę happy end! :)))) ;D

    OdpowiedzUsuń
  102. Rycze dosłownie Rycze jak dziecko
    tak bardzo mi szkoda Rose
    ale nie jestem zła czy coś za takie zakończenie poprostu mega smutna
    :'( ta historia jest jedną z najlepszych jakie kiedykolwiek przeczytałam (a jest tego trochę :D ) i szkoda ze to juz koniec
    Naprawde podziwiam Cię za wytrwałość
    bo wyrwałaś z nie zawsze miłymi komentarzami
    I tez za twoją wyobraźnie
    Szkoda ze to juz koniec no ale wszystko sie kiedys konczy :)

    OdpowiedzUsuń
  103. kochana tak szybkoooo ??!! Czemu ??!! Ja chcę więcej !!
    Jejku nie wiem co mam powiedzieć ja jak to ja się popłakałam (standard ) ale to było piękne nie do opisania idealne po prostu nic bym tu nie zmieniła :D Ale nie opuszczasz nas prawda ?? Napiszesz coś jeszcze coś nowego Świerzego tak wiem ze piękna i bestia idzie ci wspaniale bo czytam na cały czas ale ja bym chciała byś dodała jakiś nowy blog który był by podobny do tego :) co ja mogę jeszcze dodać weny czekam na coś nowego i ciąg dalszy pięknej i bestii :D PAPA

    OdpowiedzUsuń
  104. No niee! Ona musi zmartwychwstać, nie może umrzeć ty kłamiesz! Nie jestem na blogu od początku, ale kilka dni temu siedzialam do rana i czytalam, były momenty ze płakałam i czy tylko ja czytając rozdziały przed atakiem Maxa bałam sie że zaatakują Rosie tak znienacka i niespodziewanie? Błagam zrób Epilog 2 gdzie będzie że zmartwychwstanie albo że Nathan znajdzie tego debila, który postrzelił Rosie i zemści sie na nim!

    OdpowiedzUsuń
  105. Jak to już koniec? Jak możesz mi to robić? Moje życie straciło sens :(. Co za skurwiel zabił Rosie???? Jak on mógł to zrobić? A jeśli ona była w ciąży (a mogło tak być) to straciła życie swoje i dziecka :'(.
    Współczuję Nathan'owi i przyjaciołom jego i Rosie.
    To było zajebiste opowiadanie <3 <3 <3. Nie wiedziałam, że można się aż tak wciągnąć.
    Będzie mi go brakować :(.
    Życzę Ci dużo pomysłów na inne opowiadania ;).
    ~ Joanna O.

    OdpowiedzUsuń
  106. Popłakałam się, a szczerze ja rzadko się wzruszam :( To opowiadanie mnie tak wciągnęło i w sumie dalej nie mogę uwierzyc, że to koniec :( Będzie mi bardzo brakowac tego bloga, bo to był jeden z lepszych, które czytałam :( Rosie :( Zżyłam się z nią bardzo :( Ale Nathan dobrze zrobił, że zatrzymał restaurację i dalej żyje dla Rose :( Mam nadzieję, że kiedyś napiszesz kolejnego bloga o podobnej tematyce, bo takie mnie najbardziej wciągają :) Nigdy tak bardzo się nie rozpisałam, ale jakoś nie chcę opuszczac tej strony, tego bloga :( Teraz zajmę się czytaniem reszty Twoich boskich opowiadań :) Weny życzę <3

    OdpowiedzUsuń
  107. Całe opowiadanie było genialne!!! :* Tylko szkoda że to juz koniec :(

    OdpowiedzUsuń
  108. Opowiadanie było świetne!!! :) Masz ogromny talent. ;) Szkoda, że się skończyło... :( Planujesz może jakąś drugą część czy to już definitywny koniec?? :/

    OdpowiedzUsuń
  109. Wg mnie opowiadanie bez sensu. (Wow. Krytyka, bd hejty. ) Nienawidzili sie a pozniej nagle zakochali. :o Wooow. Dlugo nad tym myslalas? A, nie, po prostu poczytalaa troche ksiazek i poogladalas filmow. Jak zauwazylam twoje "fanki" nie czytaja zbyt ambitnych opowiadan skoro takie oklepane historyjki ich jaraja. Dobra, przyznam sie, kilka watkow bylo zaskakujacy... no ale powaznie dobra dziewczyna pokochała złego chłopca? Typowa mlodziezowka. Ale powiem ci ze koniec był spoko. Bo myslalam ze jebniesz im ten slub, ale jestem bardzo happi ze tego nie zrobilas bo to by bylo za bardzo przewidywalne. Nie zebym sie cieszyla ze smierci Rose bo tak nie jest. I taka rada na przyszlosc: zmien te oklepane dialogi. Ile razy mozna czytac te same dialogi? Nie ze slowo w slowo ale tworzone na tej samej regulce. Albo te typowe sceny z filmow.
    "Poklocilismy sie? Spoko ! Idziemy sie pieprzyc na calego! "
    Albo ona wybiega bo sie poklocili, a on ja caluje i sie godza. Really?
    Dobra. Takie tam rady na przyszlosc. Nie bierz sobie tego za bardzo do serducha lubie czytac twoje opowiadania i podziwiam cie jako pisarke. :) Ale wole byc szczera. I pokazac co mi sie nie podobasilo. :') Pozdrawiam. <3 //Lucy zapomniana przez Kate. :c
    Ni chuja masz tu za malo krytyki.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka zapomniana? Pamiętam o Tobie Lucy :)
      Dziękuję za szczerość, wreszcie ktoś myślący podobnie do mnie, ja również wiele razy pisałam, że ta historia nie wyszła jak chciałam, początkowo nie planowałam tutaj jakiegokolwiek uczucia poza nienawiścią między Rosę i Nate, ale wyszło jak wyszło, dlatego nie chciałam kończyć jak wszystkie opowiadania pięknym życiem jak z bajki.
      Takich historii jest dużo i niestety DNS się do nich zalicza. Dlatego powstało BatB, z którego jak na razie jestem bardziej zadowolona.
      DNS to mój pierwszy zakończony blog, pozostałe to była porażka, nie mówmy o tym....
      Wiec przywiązana się trochę do niego, ale by był jakimś sukcesem.. Tak to nie uważam.
      Jeszcze raz dziękuję Ci za Twoją szczera opinie, bo takie cenie sobie najbardziej ;)
      Milej nocy,
      -Kate
      Przepraszam za błędy, brak jakiś podstaw gramatycznych, ale pisze na telefonie i trochę trudno mi wszystko poprawić..

      Usuń
  110. Poryczałam się ! :'(
    Serio ?! Zabiłaś Rosie :'(Nathan biedny :'(
    Świetnie piszesz i całe opowiadanie czytałam na wstrzymanym oddechu.Jesteś wspaniała.To zakończenie też jest wspaniałe mimo tego jaki obrót przybrały sprawy ! Jesteś zajebista ! Kocham cię ! :*

    OdpowiedzUsuń
  111. Jejku, to juz koniec! Nie moge w to uwierzyc! Przez caly czas gdy czytalam ten rozdzial plakalam. Kocham DNS !!! Jestem tylko ciekawa kto zabil rose i maxa. Czytam wszystkie twoje opowiedania, sa swietne mam nadzieje ze bedzie ich jeszcze wiecej. Pozdrawiam Ada

    OdpowiedzUsuń
  112. Jejku to juz konieec?! Nie moge w to uwierzyc!
    Caly rozdzial ryczalam.
    Kocham twoje opowiadania , czytam wszystkie <3
    Jestem tylko ciekawa kto zabil Rose i Maxa :)
    Pozdrawiam i licze na jeszcze wiecej opowiadan :*
    Ada

    OdpowiedzUsuń
  113. DZIZUS CHRAJSTUS o mateńko omfg o ja pier o kurwa ja nie moge ! cudowny blog cudowny , te zakończenie >>> płacze cały czas :'( biedny Nathan biedni wszyscy biedny my ... kocham ten blog tak jak Nathan Rose ... dziękuje że napisałaś dla nas takie cudo DZIEKUJE :*
    a jeśli mowa o innych blogach to co masz w planie ? jakies nowe ? możesz podać mi linka lub propozycje napewno z chęcią przeczytam :) mój user na tt @chejmike :)
    jeszcze raz dziękuje i juz nie moge sie doczekać co nam znów wymyślisz XD -aka

    OdpowiedzUsuń
  114. Hej. (jezeli sa błedy ortograficzne, a napewno sa i o duza to przepraszam ale nie lubie pisac na komputerze XD) wiem ze pewnie tego nie przeczytasz ale musiałam
    Ci to napisac. czytam twoje popwiadanie dopiero teraz. czytałam wszystko od poczatku. zjęło mi to cztery dni. b ardzo pieknie piszesz. chciałabym zebys kiedys wydała ksiązke. dziękuje ze cos tak pieknego dla nas napisałas. kocham to opwiadanie poleciłam je wszyskim im najlepszym przyjaciółkom. jeszcze nie przeczytały ale napewno one rowniez je pokochaja tak jak reszta czytelników. nie spodziewała sie takiego zakonczenia jak pewnie nikt z nas. stawiałam raczej ze to nathan umrze. prosiłas by wymienic najlepsze momenty WSZYSTKIE były najlepsze ;) ciesze sie z tego ze mogłam czytac to opowiadanie od razu całe bo chyba nie dałabym rady czekac dzien czy tam kilka na nowy rozdział XD gdy czytałam opowiadanie przez cały czas gdy przestawałam bo wiadomo szkoła itd. to poprostu mie mogłam sie od tego opowiadania uwolnic. cały czas o nim myslałam i teraz tez bede pewnie myslec. miałam nawet sny zwiazane z bohaterami ;) pod koniec płakałam jak nie wiem. musze przeczytac jeszcze pozstałe twoje opowiadania i wgl wzystko. czytałam to opowiadanie w nocy i w szkole potem taka zamulona ale bło WARTO!!! nie wiem co mogę jeszcze napisac. chciałam zeby moj komentarz był dosc długi ale nie wiem czy wyszło. KOCHAM to opowiadanie szkoda ze to juz koniec. jezeli jakas cześć (what Część??) mojego komentarza sie powtarza to jeszcze raz przepraszam ale no wiesz ta nieogarnieta ja. przepraszam za to ze kom jest niegramatyczny (?) no juz nie szukam wymowki po prostu leniwa ja ;P juz sie nie moge doczekac czytania nastpnych opowiadan i zycia zyciem bohaterow POZDRAWIAM, KOCHAMMM i DZIĘKUJĘ -- Zuziaaa :*

    OdpowiedzUsuń
  115. Nie wiem od czego zacząć. Może od dziękuję. Tak bardzo dziękuje, że napisało to jakże przepiękne pełne wzruszeń opowiadanie. 3 dni temu się na nie natknęłam i pomyślałam, że przeczytam co mi szkodzi i tak mi się nudzi. Ale nie przypuszczałam bym, że aż tak może mnie wciągnąć. Naprawdę, masz wielki talent do pisania. Szkoda tylko, że Rose nie przeżyła, Ale to i tak nie zmienia faktu, że to najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek przeczytałam. Dziękuję Ci za mnie i pozdrawiam serdecznie<3

    OdpowiedzUsuń
  116. Znalazłam tego bloga wczoraj i po prostu nie mogłam się oderwać. Kochałam każdą scenę w tym opowiadaniu a teraz ryczę... Z jednej strony to spodziewałam się smutnego zakończenia, ale i tak łzy ujrzały światło dzienne. Świetne opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  117. Czytam to opowiadanie chyba 2 lub 3 raz i znów się popłakałam.Świetnie piszesz wiec nie przestawaj, jesteś w tym dobra nawet nie wiesz jak bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  118. Po prostu fantastyczne! Łzy mi ciekły strumieniami.. Bez wahania stwierdzam ,że to najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek czytałam. Jeszcze ,że wczoraj nie skończyłam czytać przed ostatniego rozdziału i przez całą noc nie mogłam spać ,bo wiedziałam ,że Rose niestety zginie ,ale nie wiedziałam w jaki sposób! Pierwszy raz tak miałam ,że nie mogłam zasnąć, bo nie dokończyłam czytać opowiadania. Z przyjemnością bloga dodaje na pasek zakładek i niedługo wrócę tu ,żeby przeżyć tą historie jeszcze raz. Dodam, że to pierwsze opowiadanie przy którym nie mogłam pohamować łez.. Naprawdę, leciały strumieniami. Jesteś świetna i nie dziwiłabym się jakbyś kiedyś została pisarką.
    Pozdrawiam! ~Amnezja

    OdpowiedzUsuń
  119. Droga Kate!
    Piszę do Ciebie dziś setny raz..Mam niesamowite problemy z wysłaniem tego niezmiernie ważnego komentarza, co jest do mnie niestety podobne.:) Kocham DNS i kocham Twoją twórczość. Myślę, że ja i nie tylko ja chciałabym jednak zobaczyć szczęśliwe zakończenie. Rozumiem, że tak się działo w Twojej wyobraźni, ale nie wierzę, że nie myślałaś o dobrym zakończeniu. W szkole razem z moją przyjaciółką płaczemy po kątach, a nikt nie rozumie o czym rozmawiamy. Jesteś mi bardzo bliska, nie wiem czemu tak uważam. Z nikim nie zwierzam się przeżyciami z tej porywającej historii. One należą tylko do mnie. Podziwiam Cię niesamowicie i nie zgadzam się na takie zakończenie :( Nie zrozum mnie źle, uważam, że jako autorka masz prawo zignorować moją prośbę, ale proszę zastanów się. Nie śpię kolejną noc z rzędu, myśląc o zakończeniu jakie możesz nam wysłać. Zastanawiam się, co by było gdyby Nathan zamknął Rose w żelaznym uścisku, nie pozwalając jej na skok do "brata". Wyobrażałam sobie wiele razy jak Nathan stoi przed ołtarzem z Rosie. Okej nie będę dłużej opowiadać, bo stwierdzisz, że mi nie będzie potrzebne Twoje zakończenie. :) Nigdy w życiu nie czytałam niczego lepszego! Wygląda to tak, jakbym użalała się nad sobą, ale nie jest dla mnie łatwe "patrzeć" na Nathan'a, gdy cierpi po śmierci dziewczyny, którą POKOCHAŁ! On pokochał! Nie możesz tego tak zostawić. Kocham twoją twórczość i ostatni raz proszę w imieniu również pewnie innych niektórych fanów czy fanek, zmień zakończenie! :) Chcę "zobaczyć" jeszcze ten łobuzerki uśmiech zielonookiego chłopaka i kuszące przygryzanie wargi przez dziewczynę.
    PS. Naprawdę piszę dziś do Ciebie kolejny raz i nie jest tak jak planowałam :( myślę jednak, że zdążę podzielić się z Tobą całą resztą

    Twoja wieczna fanka Alice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Alice,
      odpowiadając na Twoją prośbę, nie zamierzam zmieniać zakończenia, ani pisać drugiej wersji. Wspominałam o tym już parę razu.
      Nie rozumiem w ogóle takich próśb, jakby to była książka ( chodź bardzo bardzo daleki mi do tego) to też byście pisali do autorki z prośbą o zmianę zakończanie?
      W życiu nie ma happy endów i nie chciałam by moje opowiadanie wyglądało tak samo jak inne. grzeczna dziewczynka, bad boy, miłość, mdłe scenki miłosne, jakiś problem, komplikacja odejście, magiczne pogodzenie i rzygam tęczą. Tego jest na pęczki na innych blogach, ale nie w moim.
      Z poważaniem- Kate

      Usuń
  120. Boże to opowiadanie jest piękne <3 szkoda, że takie zakończenie, ale cię rozumiem i nie słuchaj innych, bo to ty napisałaś to cudne opowiadanie. Jesteś po prostu oryginalna i wyjątkowa takie też jest to opowiadanie, po prostu ty masz OGROMNY talent . Boże nawet jak to piszę to ryczę :p Przyznam szczerze, że czytałam wiele innych opowiadań, ale twoje przebija je wszystkie. Twoje Opowiadanie jest piękne, cudne, boskie, najlepsze... mogła bym tak wymieniać bez końca, bo zakochałam się w Nathanie, Rosie, Willu, Monic, Tomie, Kelsy, Nicu, Harrym, małej Rose... Zakochałam się w opowiadaniu DNS <3 <3 <3

    Pozdrawiam Alicja :)

    OdpowiedzUsuń
  121. Najlepsze twoje opowiadanie <3 calosc przeczytalam w niecaly tydzien i powiem szczerze, ze troche mnie rozczarowalo to zakonczenie. Rozumiem Cie, ze nie chcesz w swoich opowiadaniach dawac takich smetnych zakonczen lecz uwazam, ze usmiercanie glownej bohaterki jest juz przewidywalne i dosc irytujace. Od polowy zaczelo sie juz robic dosc..hmmm.. smetnie? Wszystko sie zaczelo powtarzac mianowicie: klotnia, zgoda i tak w kolko. Mimo moich uwag ktorych pewnie nikt nie poprze to uwazam, iz jest to naprawde najlepsze opowiadanie i masz talent dziewczyno!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Opowiadanie jest przepiękne. Normalnie poryczałam się przy rozdziale 56 i epilogu. ;') To opowiadanie było bardzo 'prawdziwe'. Czytało się to jak profesjonalną książkę; można było wyobrażać sobie wszystko. Jedyną moją uwagę przykuwam to błędów, które wykonujesz prawdopodobnie podczas pisania opowiadnia, mianowicie są inne słowa albo brak spacji, albo niedokończone wyrazy. Troszkę mnie to denerwowało podczas czytania, ale tym się nie przejmuj, bo liczy się talent do pisania i wena. Powodzenia w dalszym pisaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  123. :c Ta koncowka byla taka smutna. W sumie tak mi sie wydawalo ze ktos umrze na koncu ale i tak sie poplakalam. Cale opowiadanie bylo swietne. Niby wiadome bylo od poczatku ze Rose bedzie z Nathanem ale to w jaki sposob to zrobilas byl swietny. Wszystko bylo takie pokrecona ale jednak pozniej sie wyjasnialo, czasami nie rozumialam pewnych postepowan Rose ale pozniej bylo wszystko jasne. Uwielbialam jak Nathan mowil Rosie lub maluchu, to bylo takie slodkie *.* bardzo sie ciesze ze moglam przeczytac to opowiadanie. WENY <3 ~Pepe

    OdpowiedzUsuń
  124. Płakałam jak głupia ale kocham.cie za to ze napisalas taką prawdziwą końcówkę <3 nic dodac nic ująć :*

    OdpowiedzUsuń
  125. Boziu to opowiadanie było takie hsbaivshdndhushbd kc❤

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.