sobota, 5 lipca 2014

Rozdział 49



Niespodzianka na końcu rozdziału : )
_______
Głośny śmiech roznosi się po pomieszczeniu, gdy zauważam w jakim tempie Sykes kroi ten szczypiorek.
Podczas gdy ja zdążyłam wbić wszystkie jajka i dobrać kolejne pięć, roztrzepać je, posolić i popieprzyć, on jeszcze nie skończył kroić.
-Nie śmiej się ze mnie- warczy chłopak, gdy ja opieram swoje biodra o ladę i z uśmiechem wpatruje się w poczynania chłopaka- Zaraz sama będziesz to kroić..- narzeka, gdy uśmiech nie schodzi mi z twarzy
-Zrobiłabym to pięć razy szybciej- odpowiadam pewnie.
Chłopak spogląda na mnie, puszcza nóż i odchodzi od wyspy kuchennej.
-Proszę, krój- wskazuje dłoniom na tackę i nóż.
Uśmiecham się zaczepnie  i zajmuje jego miejsce, by już po chwili skończyć krojenie szczypiorku i wsypać go do jajek. Następnie wyciągam patelnie, polewam trochę olejem i zapalam palnik. Gdy patelnie rozgrzewa się ja wlewam jajka i szybko mieszam.
Po paru minutach wyłączam gaz i spoglądam na chłopaka.
-Idź, zawołaj resztę- nakazuje
-Nie będziesz mi mówiła co mam robić- żartuje i zanim ścierka, którą w niego rzucam go dotyka, on już ucieka z kuchni.
Znów opieram się o blat śmiejąc cicho.
Nie całą minutę później chłopcy wpadają do kuchni niczym wygłodniałe zwierzęta, a za nimi idzie powolnym i dumnym krokiem Monic, która uśmiecha się do mnie promiennie.
-Nakładajcie sobie- mówię i stawiam talerze na wyspie kuchennej.
-A ty?- pyta Harry
-Zjem coś później- odpowiadam cicho- idę wziąć prysznic.
Nie czekając na reakcję reszty po prostu wychodzę.
***
Siedzę na kolanach Nathan’a, gdy Will wstaje ze swojego miejsca i podaje zdziwionej Monic dłoń, by ona również wstała.
-Monico, jesteśmy razem już tyle lat i bardzo cię kocham. Dobrze wiesz, że nie jestem najlepszy w byciu romantycznym i w takich sytuacjach nie wiem co powiedzieć, ale tutaj… przy naszych przyjaciołach- gdy wypowiada te słowa klęka przed dziewczyną- Chciałem cię prosić… Czy uczyniłabyś mi ten zaszczyt i została moją żoną?- pyta i wyciąga z tylnej kieszeni piękny pierścionek z małym brylancikiem po środku.
-O Boże!- piszczy dziewczyna ze łzami w oczach- oczywiście!
Szczęśliwy szatyn zakłada pierścionek na palec dziewczyny, a następnie krótko ją całuje.
Ja tylko uśmiecham się do nich serdecznie i wtulam w Nathan’a.
Ciekawe czy on mi się kiedyś oświadczy i w jaki sposób.
Wiem doskonale, że nie lubi tych romantycznych bzdetów, ale dla mnie będzie ważny fakt, że będzie chciał mnie za żonę. W końcu mnie kocha, prawda? A małżeństwo to tylko wzajemne potwierdzenie swojej wzajemnej miłości.
Bardzo bym chciała kiedyś zbudować tym mężczyzną rodzinę, dom, swoje życie i szczęście, bo przecież teraz to tylko on mnie kocha, mam tylko jego, a on ma mnie.
-Gratuluje wam!- z zamyślenia wyrywa mnie dźwięczny głos Nathan’a.
-Wiesz, że jesteś moim świadkiem, prawda?- pyta Will
-Na nic się nie zgadzałem- zarzeka się chłopak
-Rose?- pyta cicho Monic
-Hm..?
-Będziesz moją świadkowi?- pyta
-Oczywiście- uśmiecham się serdecznie- będzie to dla mnie tylko przyjemnością.
-Przynajmniej jedna z tej dwójki się zgodziła- śmieje się Tom
-Nathan, proszę. Jesteś moim najlepszym przyjacielem i niemalże bratem Willa- prosi Monic
-Na moim ślubie się jakoś przemęczyłeś- wzdycha Kelsy, która niedawno przyszła, i zdążyła zobaczyć oświadczyny.
-To było co innego- burczy chłopak
-Tak? A niby czemu-  pyta Will
-Bo wtedy chodziło o to by zrobić mi na złość- wzdycham, gdy sobie przypominam jego minę…- Nie zawracajcie sobie tym głowy, poprosicie kogoś innego- wymieniam spojrzenie z Monic, a ona doskonale załapuje o co mi chodzi.
-No to może Harry?- pyta dziewczyna
-Właśnie, Harry co ty na to?- Will również podejmuje grę
-Z wielką chęcią- ukazuje dołeczki lokowaty
-Już nie mogę doczekać się waszego tańca- świergoli Monik
-Jakiego tańca?- ożywa Nathan
-Przecież wiadome jest, że podczas ślubu świadek i świadkowa muszą ze sobą zatańczyć, wypić razem, i ogólnie rzecz biorąc trzymać się razem- Monic bardzo głośno i wyraźnie akcentuje słowo „razem”, przez co się uśmiecham.
-Pierwsze słyszę- prycha Sykes
-Bo nie bywałeś na ślubach- wyjaśniam- pamiętam jak cztery lata na ślubie mojej kuzynki musiałam trzyracy tańczyć z siostrzeńcem pana młodego, nie dość, że mnie podeptał to jeszcze pocałował- wzdrygam się- grrr.. nigdy tego nie zapomnę, to było zbyt traumatyczne- dopowiadam, a pokój wypełnia się śmiechem
-Czemu traumatyczne?- ciekawa Monic, jak zawsze
-Miał aparat na zębach i prawie całą mnie oślinił, gdyby nie Dann to nie wiem czy bym tam nie zwymiotowała- śmieje się
-Dann?- pyta Kelsy
-Tak,  mój chłopak. Gdyby nie przyszedł mi z pomocą, prawdopodobnie byłabym ciągle zdana na tego..- znów się wzdrygam
-Skoro był  twoim chłopakiem, to czemu cię zostawił? – dopytuje Monic
-Wtedy był jeszcze przyjacielem Max’a, dopiero po uroczystości zaczęliśmy być razem…
-Co się z nim stało?0 kolejne pytanie od Mon
-Wyprowadził się do.. nawet nie wiem gdzie, ale pamiętam, że najadłam się wtedy tyle lodów…  Tak bardzo cierpiałam- śmieje się- A w zasadzie po prostu szukałam pretekstu by najeść się lodów- przyznaje.
- Takie podobne do ciebie- mruczy Harry- Gdy byliśmy w Hiszpanii to jej podstawowym daniem były lody- śmieje się, a ja czuje jak Nathan się spina i zaciska uścisk na moim biodrze.
-Rozmawialiśmy o ślubie a nie o lodach- burczy Nathan
-Już nie musimy, wszystko ustalone- Zaczyna Will- Rose jest świadkiem Monic, a Harry moim- dokańcza
-Kelsy jest moją druhną, a Tom druhnym Will’a.
-Dobra- mówi Nathan
-Co?- pyta Will
-Będę tym pieprzonym świadkiem- mruczy Nathan
-Teraz to za późno, Rose ma już partnera- żartuje Kelsy, na co tylko chłopak zaciska pięści.
Sytuacja chyba powoli wymyka się spod kontroli, nie sądziłam, że Nathan aż tak się zdenerwuje.
-Spokojnie- szepcze cicho, ale to nie pomaga- Nie denerwuj się- również cicho nakazuje
-Nie wtrącaj się Rose- syczy
-Nie wtrącaj się Rose?- pytam i wstaje z jego kolan- Mówię tylko, że nie potrzebnie się denerwujesz, bo to były tylko żarty, a to, że jesteś taki trudno domyślny to już niczyja wina!- krzyczę- To, że masz sobie jakieś problemy nie znaczy, że możesz się tak na wszystkich wkurzać. Cholera jasna!- klnę. Zdenerwował mnie teraz- A na przyszłość, nie jestem zabawką, którą możesz ściskać, gdy się denerwujesz, bo to kurde boli! A teraz łaskawie dasz już spokój i nie będziesz o tym mówił- dopowiadam, a chłopak prycha.
-Żartujesz? Kim ty niby jesteś by mi mówić co mam robić?- kpi
Auć, zabolało…
-Myślałam, że kimś ważnym, ale jak widać nie- mówię cicho- Ale nie przejmuj się, Zawsze możesz mnie  wyrzucić z domu jak w Nowym Jorku- słowa wypływają z moich ust
-Chyba troszkę się zagalopowałaś!- zwraca mi uwagę
-Ja się zagalopowałam?- burczę- Ja  się zagalopowałam?!- powtarzam lekceważącym tonem
-My może już pójdziemy- zaczyna cicho Monic
-Tak, tak będzie lepiej- mruczy zdenerwowany Nathan
-Jak śmiesz, to są twoi przyjaciele, a ty się do nich tak odnosisz?- pytam, ale gdy sie odwracam widzę że cała piątka jest już za drzwiami.
-Nie jesteś wystarczająco ważna by zwracać mi uwagę!- syczy
Czy on powiedział to co ja usłyszałam? Czy może powiedział coś innego, a do mnie dotarło jeszcze innego?
Nie mam pojęcia, ale stoję otępiała i wpatruje się w oczy chłopaka, które zdążyły już pociemnieć ze złości.
Osiem słów, czterdzieści trzy litery, parę sekund, a tak rani…
Walczę ze sobą, by nie uronić łzy, ale już po paru chwilach jedna ucieka samotnie przez mój policzek, zaraz postanawia weprzeć w ucieczce druga, trzecie, czwarta…
-Nie mogę uwierzyć, że to powiedziałeś..- łkam cicho- Myślałam, że chodź trochę się zmieniłeś, jak widać pomyliłam się..
Chłopak ciągle stoi przede mną z pokerową miną, nie mającą żadnych uczuć czy emocji. Nic. Zwykły oddychający posąg..
Kręcę tylko głowę i odwracam się w kierunku schodów, po czym biegnę do sypialni, ale nie tej w której sypiam ostatnio, nogi niosą mnie do małego pokoiku, w którym to wylądowałam na sam początku, gdy jeszcze myślałam, że Max musi mnie wykupić.
Zamykam drzwi na klucz od mojej strony i kładę się na łóżku.
Tu mogę być samotna, a tego właśnie potrzebuje najbardziej.
-Rose?- za drzwiami słyszę cichy i niepewny głos Nathan’a- Rose, jesteś tam?- pyta
-Odejdź!- wrzeszczę
-Rosie otwórz drzwi- lekko stuka w drewnianą barierę.
-Daj mi spokój!
-Nie odejdę dopóki nie otworzysz.
-To sobie poczekasz! – mówię, ale wiem, że mnie słyszy-Odejdź! Nie chcę cię widzieć!- dopowiadam, gdy słyszę, że jeszcze tam stoi.
Leżę tak w ciszy przez chwilę i w końcu usypiam.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
No dobra, na początek napiszę, że wiem że rozdział to same rozmowy, ale jakoś tak wyszło.
Kolejna sprawa. Co myślicie o wymianie zdań między Nathan’em i Rose, hmm..?
Ja tam lubię jak ktoś się kłóci, nie wiem dlaczego, naprawdę jestem dziwna
Czekam na Wasze komentarze i mam nadzieje, że jakieś się pojawią.


PS. Przypominam o Ask’ach naszych bohaterów. Linki znajdują się w zakładce „Kontakt”
 

65 komentarzy:

  1. Świetne :D
    Bardzo spodobała mi się kłótnia, chodź też takich momentów nie lubię :)
    Potrafisz bardzo dobrze pisać, nie przestawaj! ;)
    Pozdrawiam :D / Natalia :3

    OdpowiedzUsuń
  2. cuuuuuudne *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza ! <3 uwielbiam to opowiadanie, i chyba ja też jestem dziwna, bo również lubię jak ktoś się kloci ;3 :D Pjooona Kate :D / lola ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. To opowiadanie jest świetne

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne ^ ^ Kiedy następne?

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne ciesze sie że ostatnio wmiare systematycznie dodajesz rozdzialy ;) a Nathan teraz przrsadzil -,-

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny ,ale co ja będę mówić .... Jak każdy :))))))- Paulina

    OdpowiedzUsuń
  8. O jaaa biedna Rose :( ale Nathan chyba zrozumiał swój błąd... Genialne czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow rozdział jest cudowny ale zrób tak żeby Nathan i Rose się pogodzili pozdrawiam / paula

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawie.:d dużo się dzieje.:d Nathan oczywiście przesadził,ale tak juz zdazylam zauwazyc ze ma to w zwyczaju xd lubię nawet jak się kłocą ale wolę jak się godzą,hahaha.xd niecierpliwie czekam na nn no i na slub Monic i Willa oczywiscie bo napewno coś wymyślisz.<3 //sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział. Rose dobrze zrobiła, że mu wypomniała i wgl powiedziała, to co jej leżało na sercu.~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  12. Uuuuu..... przesadził..... hmmmm założe się że Rose mu i tak wybaczy.... Jej !!! Wreszcie sie zaręczyli. Już muślałam że tego nigdy nie zrobią.... genialny rozdział czekam na nexta...:) weny życze

    OdpowiedzUsuń
  13. super super SUPER !!!
    świetny rozdział chociaż że to same rozmowy poprostu super !!
    oby tak dalej :*
    czekam na kolejny ! :]

    OdpowiedzUsuń
  14. Booskie <3 uwielbiam twoje opowiadania !!! Genialnie piszesz :* . Z zniecierpliwienem czekam na kolejną część :D :* Powodzenia w pisaniu *,* !!

    OdpowiedzUsuń
  15. Masaakra po prostu kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  16. też lubie jak są kłótnie, to pokazuje, że nic nie jest idealne. Rozdział, jak zawsze, genialny. Pozdrawiam i życzę weny! ~ Natalia

    OdpowiedzUsuń
  17. Boski <3
    jak dla mnie mogą się kłócić ale zeby to nie doprowadziło do rozstania :D bo oni są słodcy :p
    czekam na Nexta :D no i na Nexta na 2 blogu :D
    <3 WENY

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurczę poryczałam się przy tym 2 wytłuszczonym zdaniu :* Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Boskie! Tylko szkoda że się kłócą. Weny życze i pozdrawiam <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie podiba mi sie ze raz jest taki czul a drugim razem taki okropny. Moim zdaniem powinas pokazac ze naprawde sie zmienil i naprawde zalezy mu na Rose. Niech sie pogodza bo lubie ich jako pare kiedy sie nie kłócą:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejny zwrot akcji :) Każdym rozdziałem zaskakujesz mnie Kate :) Życzę weny i powodzenia w dalszym pisaniu :)
    P.S. Zaraz biorę się za nowego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne :D Wiesz, że ja też uwielbiam kłótnie? :D Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  23. I jak tu Cię nie kochać? :3 <3

    OdpowiedzUsuń
  24. No wprost uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Booooooooskie ;****

    OdpowiedzUsuń
  26. Nathan! Ty glupku! Jak mogłeś tak powiedzieć do Rosie!? IdiOtta! Rozdział cudny! Emocjonujący! Gratuluje talentu <3/emma

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak zawsze zachwycona rozdziałem jestem kocham cię ty wariatko a naj bardziej twoje pisanie życze oczywiście weny / Miki <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Boski rozdział ;) czekam na kolejny z niecierpliwością :D pzdr ruda ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bosz...
    Nathan myślałam że sie zmieniłeś, al z tego co widze nadal jesteś tym samym bezuczuciowym dupkiem. Wiesz co ci powiem? Jeśli sie nie zmienisz to wróci twoja poprzednia ksywa!
    Rose!
    Postąpiłaś bardzo dobrze izolując sie od Sykesa choc na tak krótko. On nie może być bezkarny.
    Monic!
    Gratulacje kochanie! Nie przejmuj sie Nathanem. Znasz go i wiesz jaki jest
    Will!
    Tobie też gratuluje ale odwagi ;)
    Kate!
    Rozdział świetny! Fajna końcówka i w ogóle zarąbisty cały blog. Opinie znasz :) czekam na next! :)
    PS. Mam nadzieje że rozpisałam sie choć troche :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A mnie zastanawiają te pogrubione wyrazy.. Czyżby jakiś ukryty sens? Nic nie przychodzi mi na myśl..
    Nie lubie jak się kłócą :/ /E.

    OdpowiedzUsuń
  31. Głupio to zabrzmi ale ta kłótnia była na prawdę fajna ;D
    Nathan mnie rozczarował. Rozdział jest świetny.
    Czekam na kolejny rozdział i dużo weny życzę :3

    OdpowiedzUsuń
  32. Mmmmm ♥ Kocham, kocham, kocham ! Cudowne <3 Czekam na kolejny rozdział ! ♥ Wenyy kochana ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. Ooo głupi Nathan. Nie wie, że takimi słowami krzywdzi Rose?? Mają się pogodzić XD rozdział cudowny ♥ Will mnie zaskoczył.. taki romantyk hah :) czekam na next i weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Boskie. Zniecierpliwiona czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  35. kocham kocham kocham kocham kochammmmm jejku cudo a nie rozdzial weny do nn

    OdpowiedzUsuń
  36. Po pierwsze zajebisty rozdział <3
    Po drugie, aż się popłakałam.
    Po trzecie lubię takie wymiany zdań między Nathanem a Rose.
    Przesadził i to bardzo.
    Po czwarte cieszę się, że Monica i Will chcą się pobrać :D.
    No i po piąte mam nadzieję, że kiedyś tam Nathan i Rose wezmą ślub :).
    Weny życzę ;)
    ~ Joanna O.

    OdpowiedzUsuń
  37. sorry ale to co napiszę może wydawać się dziwne. JAK JA KOCHAM KIEDY ONI SIĘ KŁÓCĄ.
    Ale to nie zmienia faktu, że jednak zawiodłam się na tym typie. Naskoczył i na Rosie, i na swoich przyjaciół. #zseriidojrzałe. A potem jeszcze cwaniak puka w drzwi jakby... no nic się nie stało #LogikaSajksa.
    Weny i czekam na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  38. Rozdział świetny, co do kłótni to Nathan dość ostro potraktował Rose, ale i tak było super <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny rozdział.. Ja też lubię kłótnie.. Czekam na next. Weny życzę <3

    OdpowiedzUsuń
  40. 1, Dzieki za przepisz na jajecznice :)
    2, Kłótnie są zawsze spoko
    3, Czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  41. Powiem szczerze, że ja wolę właśnie takie troszkę dramatyczne sceny, takie jak kłótnie od takich ckliwych i romantycznych.
    Nienawidzę sytuacji typu:
    -Kocham Cię!
    -Ja Ciebie też!
    I takie 'kisski' ' lovki' i nie wiadomo co jeszcze.
    No ludzie ile można czytać takich scen, już się kurwa mi niedobrze robi jak to czasem czytam, ale to opowiadanie jest inne. Zaczęłam czytać jeszcze przed II częścią i wciąż jestem wierną czytelniczką ;)

    Rozdział świetny, pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  42. Genialne !! <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Bosze to jest zajebiste*,* jak to się zacznie czytać nie można przestać a tu koniec... :c

    OdpowiedzUsuń
  44. Też lubie kłótnie ale jak sie dobrze kończą <3
    Niech oni sie pogodzą <3
    Rozdział boski,to wspaniałe że są takie osoby jak ty i umieją tak bosko pisać <3
    Lofffff <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Genialny rozdział zresztą jak zawsze. Świetnie piszesz podoba mi się twój styl pisania czekam na next na koniec życzę dużo weny

    OdpowiedzUsuń
  46. aaaaaaaaaaa super weny weny i weny super <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Matko dziewczyno co ty ze mną robisz.
    Twoje opowiadanie znalazłam wczoraj a juz dziś jestem tutaj. ono est boskie. Nie wiem jak ty to robisz ale poprostu bomba. czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  48. kochana ♥
    wiem że niedawno nowy wyszedł
    ale kiedy bedzie następny ??

    OdpowiedzUsuń
  49. super czekam za następny <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziewczyno podziwiam twój talent. Te opowiadanie czytam przez 3 dni .Wszystkie rozdziały są super. Nie mogę doczekać się następnych <3

    OdpowiedzUsuń
  51. KIEDY NASTEPNY ?

    OdpowiedzUsuń
  52. NAJLEPSZA <33333
    Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  53. Cudowny rozdział! ♥ Już nie mogę doczekać się następnego! ♥

    OdpowiedzUsuń
  54. wspaniały !!! czekam z niecierpliwością <333

    OdpowiedzUsuń
  55. kocham, kocham, KOCHAM ! :* <33

    OdpowiedzUsuń
  56. kocham cię kobieto.
    Boski rozdział ;D

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.