środa, 18 czerwca 2014

Rozdział 46



Nie wierzę w to co słyszę. Nie, nie, nie, nie, nie! Nick nie może nie żyć. Nie może! On żyję! Jest u  rodziny we Francji, a tutaj zaszła jakaś straszliwa pomyłka, lub po prostu żart. Prima Aprilis? Taki dzień ćwiczeń przed kwietniem?
Patrzę w ciemniejące tęczówki Nathan’a i już  wiem, że to nie jest żart, ani pomyłka. Mój Nick nie żyje…
Łzy uciekają z moich oczu, moje dłonie drżą, a oddech niebezpiecznie przyśpiesza.
Już po chwili zostaje zamknięta w silnych ramionach Nathan’a, który również nie może się otrząsnąć.
-Rosie, nie płacze- szepcze- Nick nie chciałby byś płakała- mówi i lekko muska moje czoło.
-Nathannn cco sssię sttałoo?- dukam
-Will, Harry i Tom znaleźli za restauracją zwłoki, były zmasakrowane, ale poznali Nick’a po bliźnie nad łukiem brwiowym i naszyjniku Gemmy- szepcze
-Ccco?
-Gemma dała mu kiedyś naszyjnik z wygrawerowanym :” Gemma & Nick 2011- Forever”.
-Nie mogę uwierzyć- przytulam się z całych sił do chłopaka
-Ja też, Rosie. Ja też..- powtarza- straciłem przyjaciela- mamroczę
-Ja też.  On.. on.. on mi bbardzoo pomógł.
-Wiem kochanie. Jedyne co nam teraz pozostaje to pomścić go i zabić tego dupka  Max’a
-Zabbijesz gggo?
-Tak, przykro mi- szepcze
-Nie pottrzebnnie . Zasłużżżył na najgorsze- łkam, ciągle przytulona do torsu Nathan’a
-Obiecuje, zemszczę się za wszystko co zrobił, za wszystko co zrobił tobie- znów muska moje czoło.
-Nathan?
-Hm…?
-Proszę nie zostawiaj mnie już nigdy. Teraz mam tylko ciebie- szepczę między jawą, a snem
-Nigdy cię już nie zostawię- odpowiada, a ja zasypiam- nie mógłbym cię zostawić.
***
Nie mogę uwierzyć, że od śmierci Nick’a minął już drugi tydzień… Te dwa tygodnie były niezmiernie długie i bolesne.
Przez te czternaście dni, żyłam, a przynajmniej starałam się żyć normalnie. Chodziłam do restauracji i pracowałam, ale miałam pełną ochronę.
Gdy wróciłam do domu, następnego dnia po znalezieniu Nick’a, dom był pusty, żadnych mebli, ubrań, nic. Bez zmian pozostał mój pokój, który był po prostu zamknięty, ale przed drzwiami leżała kartka.
„Dorwę cię, suko!- Max”- Tak brzmiała treść owej kartki.
Gdy tylko Nathan przeczytał treść owej kartki, niemal od razu spakował moje rzeczy i zawiózł do swojego domu.
Ale muszę przyznać, że chłopak czasami spełnia się w roli współlokatora, i nawet raz posprzątał salon, co w cale nie tak źle mu wyszło.
Mimo jego starań, śmiałam się z niego przez cały dzień, ponieważ by poprawić mi humor, ubrał on fartuszek i kupił specjalną szczotkę, jak to mają sprzątaczki w filmach.
Gdy tak bacznie siedziałam na kanapie obserwując chłopaka, ten zaś, zamiast sprzątać co chwile mnie rozbawiał.
Od tamtego dnia, znak po Max’ie zaginął, nie przysłał nam żadnej wiadomości, nie odezwał się, nie pokazał się, nic..
Wszyscy dobrze wiemy, że to po prostu cisza przed burzą, i wróci ze zdwojoną siłą.
Ja szczerze się przyznam, że nawet jestem mu za to wdzięczna.
Nie, nie zwariowałam. Max wyrządził mi bardzo wiele złego, ale gdyby nie to, ciągle żyłabym w kłamstwie i zginęła niczego się nie spodziewając, nie poznałabym moich przyjaciół, i Nathan’a, którego kocham.
No właśnie, co do mnie i Nathan’a, każdego dnia, o każdej godzinę Sykes zmienia się na lepsze. Staje się czuły i opiekuńczy wobec mnie, i gdy za każdym razem otwiera usta mam nadzieje usłyszeć te dwa słowa, ale one nigdy nie wychodzą z jego ust.
-Nathan?- pytam, gdy razem siedzimy przy stole i jemy późną kolację.
-Słucham?- pyta
-Czy jest coś o czym mi nie mówisz?- pytam
-Czemu tak myślisz?- zmienia temat
-Zachowujesz się ostatnio dziwnie.
-No dobrze- zaczyna- dwa dni temu, na zapleczu w restauracji znaleźliśmy zakodowaną wiadomość- wyciąga z kieszeni kartkę i podaje mi ją.
„24 7 9 15 5 19 24,
18 16 19 5!
10 21 26
15 9 5
4 13 21 7 16!
-Max”
To liczby, ale na pewno mają swoje ukryta znaczenie.
-Dopiero wczoraj rozszyfrowaliśmy znaczenie, numerki odpowiadają literą alfabetu i tworzą zdanie- przełyka głośno ślinę- :”Zginiesz, Rose! Już nie długo!”- szepcze- Rose, wiem, ze to będzie dla ciebie cios, ale nie możesz już pracować w restauracji. Max cię obserwuje, a ja nie mogę dopuścić, by stało ci się cokolwiek.
Raptownie odsuwam krzesło i wstaje od lady, a krzesło upada z hukiem na podłogę.
-Nie!- krzyczę- nie zamierzam tego zrobić, ta restauracja jest dla mnie wszystkim i nie zamierzam z niej zrezygnować! Nie zrobię tego, czy ci się to podoba czy nie!
-Nie rozumiesz, że to dla twojego bezpieczeństwa?- pyta
-Nie, nie rozumiem. Nie wiem dlaczego w ogóle się mną przejmujesz- wykrzykuje
-Bo mi na tobie zależy Rose, dajesz mi nadzieje, rozświetlasz moje ciemne i popaprane życie- mówi
-Świetnie, a ty moje niszczysz!- wyrzucam z siebie, nie zupełnie kontrolując słów
-No tak, przecież gdyby nie ja dalej żyłabyś swoim dawnym życiem, w kłamstwie- szepcze
-Ja nie chciałam tego powiedzieć.
-Ale powiedziałaś…
Nic nie mówię, po prostu wychodzę z kuchni i wchodzę na piętro i kieruje się do ostatniego czasu NASZEJ sypialni.
Wyciągam torbę podróżną i kładę ją na łóżko, następnie wyciągam kupki swoich ciuchów i energicznie wrzucam je do torby.
-Co ty robisz?- pyta wystraszony Nathan
-Pakuje się, nie widzisz?- pytam sarkastycznie
-Jak to się pakujesz? Gdzie idziesz?- pyta
-Daleko, nie wiem, może wyjadę na wieś, może do Hiszpanii, ale nie chcę już tutaj być..- mamroczę.
-Nie możesz- szybko podchodzi do mnie, a ja zasuwam zamek w torbie, i zakładam ją na ramie
-Dlaczego? Daj mi jakiś sensowny argument, dla którego mogę tu zostać i zaryzykować swoje życie, i życie moich najbliższych. No mów- nakazuje, a chłopak spuszcza głowę i milczy- tak myślałam, nic mnie tu nie trzyma.
Omijam go i wychodzę z pokoju.
Ze łzami w oczach schodzę po schodach i kieruje się do drzwi wejściowych, drżącą ręką przekręcam kluczyk i naciskam klamkę.
Jest już noc, ale zimny wiatr i tak napotyka moją twarz. Mamy przecież początek listopada, więc nie ma czemu się dziwić.
-Rose!- Nathan krzyczy za mną, ale ja nie reaguje, więc do mnie podbiega- nie możesz odejść- szepcze, gdy stoi już przy mnie i zagradza mi przejście
-Dlaczego?- burczę
-Nie możesz wyjechać.. nie możesz mnie zostawić, Rose… Ja cię kocham- krzyczy Nathan.
Moje ciało drętwieje, torba zsuwa się z ramienia. Mimo ciemności wokół, doskonale widzę oczy chłopaka.
-Kocham cię- powtarza znów- przepraszam, że dopiero  w takich okolicznościach musiałem sobie to uświadomić, a nie zrobiłem tego, tak jak zawsze marzyłaś, że nie zabrałem cię na kolację, że nie byłem romantyczny, że..- zaczyna, lecz ja przerywam mu pocałunkiem.
-Kocham cię- mówię i przytulam go mocno
-Nie wyjeżdżaj- błaga
-Nie zrobię tego- zapewniam.
-Chodźmy do domu, jest zimno, a ty jesteś bez kurtki- pociera moje ramiona i schyla się po torbę.
Chwyta mnie w tali, zupełnie jakby bał się że ucieknę i prowadzi mnie do domu.
Gdy tylko zamyka drzwi na klucz, lekko popycha mnie na ścianę, przyciskając mnie lekko.
-No, i by to mi było ostatni raz- mruga do mnie z uśmiecham
-Ale co?- pytam
-Jeszcze raz spróbujesz uciec to..- zaczyna
-To co?- przygryzam wargę
-To..- zawiesza się- kurwa, Rosie! Nie rób tak!
-Jak?- znów przygryzam golną wargę i mrugam szybciej oczami
-Właśnie tak- pokazuje
-Ale czemu?- pytam
-Bo to mnie bardzo podnieca- wyznaje, co mnie w cale nie dziwi, nawet zadowala
-I co zamierzasz z tym zrobić?- pytam
-No nie wiem?  Zamknę cię w pokoju?- śmieje się
-Zamknąć mnie możesz- mówię na co się dziwi- ale ty też tam będziesz- uśmiecham się wyzywająco.
-Nie kuś, nie kuś- mruczy mi do ucha
-Potrenujemy twoja wytrzymałość, co?- pytam
-Może lepiej zamiast ją trenować, damy jej upust?
Nie dając mi nic więcej powiedzieć wpija się w mój usta, jeszcze bardziej przyciskając mnie do ściany.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
Dziś będzie notatka, ponieważ parę osób mi pisze, że za nimi tęskni. Nie no Okay x D
Może najpierw wyjaśnię dlaczego ostatnio ich nie było? Otóż, brak chęci, czasu i pomysłu, po za tym stwierdzałam, że i tak nie chcecie wiedzieć co mam do powiedzenie o rozdziale x D więc ich po prostu nie było.
No ale skoro nalegacie, to będę pisać notki.
Zaczynamy więc..
Tak sobie myślę, że przecież druga część ma już  15 rozdziałów, czyli jesteśmy już miej więcej w połowię.
No i tak, trzeciej części nie będzie, ponieważ wymyśliłam już zakończenie tego bloga, i nie pociągnę go do trzeciej części, a po za tym co za dużo to nie zdrowo x D
Co do zakończenia, coś wam powiem.. Będzie inne niż się spodziewacie i o to mogę się założyć!
Idziemy dalej.
Nick nie żyje! Cholera jasna, porobiło się, prawda? Dodam, że śmierć Nick’a, była zaplanowana już przy 40 rozdziale i wydała mi się bardzo dobrym pomysłem.
Next proszę.
Nie uwierzycie! Po prostu nie uwierzycie! Ja sama w to nie uwierzę! Lol, no masakra.
( Kate się teraz zacznie chwalić ( nie ma to jak pisanie o sobie w trzeciej osobie, jestem taka fajna))
Udało mi się podciągnąć pięć ocen z trójki na czwórkę i jedną czwórkę na piątkę. Tak, udało się z polskiego mieć pięć. Jestem z siebie taka dumna..
Dzisiaj oficjalnie poprawiłam wszystko więc… wiec już nic nie muszę robić..
Coś czuje, że notatka jest długa, ale chyba nie chce mi się sprawdzać ile ma, bo to jest takie trudne…
Tak, leniwa to ja jestem.. i to bardzo.
Nie wiem co mam jeszcze napisać…
Jak zawsze liczę na jak najwięcej komentarzy, prosiłabym bez spamu, bo to naprawdę widać.
A przecież wiecie, że liczba komentarzy od szybkości dodatnia nowego rozdziału… Jak szybko rośnie, to staram się jak najszybciej napisać, a jak leniwie się podnosi, to piszę następnego dnia, no więc.. do dzieła.
Co sądzicie o tym wszystkim?
Pozdrawiam, Kate.

82 komentarze:

  1. Mam nadzieje że Rosie i Nathan będą razem na końcu!!
    Rozdział boski tylko wydaję mi się że skończyłas w zlym momencie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham kocham kocham, błagam tylko nie kończ tego bloga tym że Nathan zginie a ona dowie się że mają dziecko , albo ona będzie chora na jakąś śmiertelną chorobę.... Wszystko tylko nie to! Smutno że Max nie żyje :/ a jeszcze bardziej, że okazało się jaką osobą jest on. Niech ona więcej Nathana nie opuszcza, ani on jej!
    Co tak do rozdziału to jak zwykle najlepszy, tak jak ty ;* kiedy następny kochana?

    OdpowiedzUsuń
  3. cieszę się, że dodałaś kolejny rozdział. No i w końcu Nathan wyznał miłość do Rose <3 czekałam na to od dawna :D jak zawsze rozdział mi się bardzo podoba i czekam z niecierpliwością na kolejny :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Omg , porobiło się , masz rację . Jest genialnie , bo jak już kiedyś wspominałam życie płata figle i Twoje rozdziały ...też !!! Jest super , szkoda ,że nie pociągniesz dłużej , ale to szanuję i myślę ,że zaczniesz coś nowego , równie świetnego ! Czekam na kolejne rozdziały na tym i drugim blogu . Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebisty rozdział.!
    Trochę naknociłaś z ta śmiercią Nick'a.
    Poproszę next.!/Ruda

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde, ten Max jest straszny ;o
    Rosie i Nathan <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny ! <333y I nic więcej nie powiem na temat rozdziału bo brak mi po prostu słów. ;D Nawet nie wiesz jak ja się cieszę że oni są razem szczęśliwiiiii.. Nathan w końcu się przyznał ! O tak ! <3 Mam nadzieję i jestem pewna że nie tylko ja że opowiaadanie zakończy się happy end'em. Pozdrawiam. ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Zajebiste! Koocham! Myślałam ze naprawdę ucieknie ale jednak ją zatrzymał ,3 // M.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej Mam na imię Natka nie wiedziałam, że ten blog istnieje i koleżanka mi go poleciła Czytam go cały dzisiejszy dzień i jest mega nie moge znieść że nie będzie 3 części i, że nie ma już wszystkiego jestem tak ciekawa co dalej po za tym podoba mi się, że masz sprośne myśli :D Proszę by następny rozdział był dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. WRESZCIE WYZNAL JEJ MILOSC! Boskie! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. chciałabym by była książka tego co piszesz :D Dziewczyno masz dar nie marnuj go <3 Natka <3

    OdpowiedzUsuń
  12. BOOOOOOSKI!!!!! Kocham Cie Kate <3 Rozdział boski a i niech zabiją Max´a bo to kawał sku*wiela. Nathan nareszcie powiedział, że kocha Rose to takie piękne. WSPAAAANIAŁY :* Weny życze i czekam na next BUZIAKI I POZDRAWIAM :* <3 / Weronika

    OdpowiedzUsuń
  13. DAAALEEEJ... Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ! ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojeeeeeejjjjjuuuuu ja chcę daleej. zajebistee <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  15. jestes najlepsza *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. ja chcę dalej bo nie zasnę ;c SUPER :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Aww jak zawsze niesamowite *.* i wreście Nathan jej wyznał miłość ^.^

    OdpowiedzUsuń
  18. WGL MAX? MAX? MAX? SERIO? nie wierze! Cudowny rozdział jejkuuu <3 KURWA ! JESTEEŚ NAJLEPSZA!

    OdpowiedzUsuń
  19. wowowowow, genialne! fajnie piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super*.*
    A ta końcówka...aww <3
    Do nn i weny;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Daalej to jest genialne!!! Ty jestes G E N I A L N A!!!!! Kocham, kocham!!!!/Paula :*****

    OdpowiedzUsuń
  22. No w końcu jest notka ;D Gratuluje Ci tych wszystkich czwórek i piątek ;)))) No co do rozdziału jest genialny, świetny, bomba itp. itd. Ale mnie ten Max wkurza ;/
    Nom to czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. zajebiste too <3 kocham kocham kocham <333

    OdpowiedzUsuń
  24. JESTEŚ NAJLEPSZA!!! A TO JEST NAJLEPSZY BLOG EVER!!!!!!!!!!!! ;*;* <3333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  25. Genialny rozdział tak jak i reszta :)) A ta końcówka... <33 WENY i do nn ;**

    OdpowiedzUsuń
  26. Matko!Jakie to genialne!Next poproszę jak najszybciej!!!! :D
    czekan z niecierpliwoscia bo masz talent!
    I super to zrobilas i nareszcie Nathan to powiedzial! Huraaa! :D
    ale na poważnie ;P mega i wg zajebiste ^^
    i niech oni do konca bedą razem <3

    OdpowiedzUsuń
  27. zajebisty rozdział :) czekam na nexta z niecierpliwością :D pzdr ruda ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. Supperr rozdział!!! Już się nie mogę doczekać nexta !!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Szczerze... wszyscy myślą że na koniec Rose i Nathan będą razem, a ja obstawiam że właśnie nie, albo nie będą wgl, albo ktoś z nich umrze... zobaczymy :)
    A co do rozdziału to świtny jak zawsze<3

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale się porobiło Rose nie może umrzeć a co do rozdziału jet świetny <3 / paula

    OdpowiedzUsuń
  31. Boooskie <333
    Czekam na next w BaTB ;***

    OdpowiedzUsuń
  32. Jejjjj....swietny swietny i jeszcze raz swietny. MEGA PO PROSTU!!! Szkoda ze nie chcesz pisac trzeciej czesci :'( nie wiem jak ja to przezyje :'( co bede czytac?? :'( jeste swietna do nastepnego. Duzo weny-Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. cudowny, oby tylko Rose nie umarła :(

    OdpowiedzUsuń
  34. To jest genialne ! Po prostu aż mnie zatkało po przeczytaniu tego rozdziału !
    Nick [*] Boże, jak mi go szkoda ! Szkoda, że umarł ! :C
    Ale Nathan i Rose na reszcie są razem !!!!!!!!
    No nareszcie !!!!!!
    Czekam na ciąg dalszy i życzę duuużo weny !!!!
    Asikeo^^

    OdpowiedzUsuń
  35. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! diididiidididdididiididiidid!!!!!!!!!!!!! Rose i Nathan wyznali sobie miłość AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!! Ale sie jaram <33

    OdpowiedzUsuń
  36. OMG ale zajebisty rozdział brak mi słów

    OdpowiedzUsuń
  37. ALE ZAROMBISTY ROZDZIAŁ <33

    OdpowiedzUsuń
  38. kocam ciebie , twoje opowiadanie , Rose , Nathan a Max jest do dupy

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale mi przykro bo nick umarł . Chociasz z drugiej strony rose i natha n wreście wyznali sobie miłość

    OdpowiedzUsuń
  40. Tylko nie mów, że na koniec Nathan i Rosie nie będą razem!! Nie pozwalamCi na to! XD rozdział jak zwykle cudowny. Gratuluje poprawy ocen, czekam na next i weny życzę ;))))

    OdpowiedzUsuń
  41. Tak Nathan powiedział Rose, że ja kocha aaa ♡ Rozdział jednym słowem cuudoowny! ♥ Dużooo weny kochana :** ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudowne, ale czemu nie będzie 3 części uwielbiam to opowiadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. dalej nie potrafię przyzwyczaić się do tego że Max chce ją zabić.xd rozdział oczywiście genialny *.* najlepsze zakończenie oczywiście BOOSKIEE.<3 //sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  44. I znowu przeczytałam 2 rozdziały przed chwilą. A więc.
    Ku*wa! Ku*wa! I jeszcze raz Ku*wa! Zabiję Max'a. Co za sku*wiel! Biedny Nick :(. Przyzwyczaiłam się do niego.
    No tak, oni obaj (Nathan i Will) nie mają wyczucia czasu, kiedy dzwonić ;).
    Aż mi się słaby zrobiło, gdy Rose wybiegła z domu. Ale coś czułam, że Nathan powie jej, że ją kocha.
    Nie wiem, czy to co przed chwilą zalicza się do spamu czy nie, więc jak coś to mogę pisać monosylabami ;). Tylko daj mi znać.
    Gratulacje :*
    Weny życzę ;)
    ~ Joanna O.

    OdpowiedzUsuń
  45. Aaa! Genialne !! Z niecierpliwoscia czekam na next <3
    /Marcysia ;*

    OdpowiedzUsuń
  46. Sieee porobiło. Tak dużo się dzieje, że nie nadążam mój mózg się gotuje a piszę ten komentarz późno w nocy więc może być trochę dziiiwny xd Dawno nie komentowałam, fiuuu sama nie pamiętam kiedy. OKEJ. Przyznaje się bez bicia! Lecz, lecz szkoła to jednak zuo które niestety pochłaniało większość mego dotychczasowego życia. Wracając do rozdziału bo mądra ja odbiegam od tematu =) Świetny, jak zwykle - z resztą. Kocham Cie, kocham twoją twórczość a kiedy napiszesz książkę i ją wydasz to ja chcę mieć od ciebie autograf którym będę szpanować po mieście XD Ogólnie jestem w szoku, Max? Ale że kiedy, jak? Ech, jak ogarnę dam znać :D A no i Nathan w końcu się przełamał! Aaaa ja wiedziałam! Znaczy po części. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału, pozdrawiam, weny życzę ;**

    OdpowiedzUsuń
  47. No to się dzieje XD ale jest bosko :D szkoda ze nie będzie 3 cześci ale za to zakończenie bedzie super i moze jakieś nowe opowiadanie ? mam nadzieję
    No i Nathan powiedział to piękno coś KOCHAM CIĘ !! w końcu jestem z niego dumna :D
    kocham jak piszesz twoje opowiadania są boskie <3
    nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału więc do NN WENY !! :*

    OdpowiedzUsuń
  48. O boshe... ale to jest zajebiste !... isz jak nakszybciej nastepną część... bo padne trupem z zniecierpliwienia ! Jesteś wielka! ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Arrrr *.* boshe pisz nastepna cześć..... po tu padne trupem z znieciwrpliwienia .. daj mi żyć proszę ! ;) a i gratuluje oceny z polskiwgo! ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. no nie Nie mogę w to uwierzyć.Nathan kocha on ma uczucia to cud

    OdpowiedzUsuń
  51. Mry mry mry genialny !!!! Końcówkę czytałam na jednym tchu normalnie ze ona chciała odejść a on wtedy aaaa masakra no wiec szkoda ze 3 cz nie bd ale rozumiem masz moze jakiś jeszcze blog ? Jak tak to daj linka :D ---- ewka :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ale miałabym zaciesz gdyby wzieli ślub i mnieli dzieci Kurwa dziewczyno błagam musi bnyć książka załatwie ci to buhahahah <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Tak wg co do ostatniego rozdziału 1 części co on z nią się ****** to od samego początku czułam, że on chce ją przelecieć :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Ej skoro 3 części nie będzie to ja chce inne opowiadanie kochana zrób 3 część błagam bo jak nie to się zabije. Tak wg śniło mi się, że jestem Rose i wg to był cudny seks a i Nathan jest niezły w łóżku *,* Wnioskuję do ze snu oczywiscie :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Zajebiste kocham Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  56. Omg Nathan to powiedział no nie wierzę. Ale Rose i tak nie ma łatwo zresztą jest ktoś kto ma łatwo w życiu? NIE!!!(taki nowy kontekst odbiegający od tematu). Kate informacja dla cb NIE CHCE KOŃCA BLOGA!!!!! pewnie to nic nie zmieni ale warto próbować. No to chyba tyle. :-D

    OdpowiedzUsuń
  57. Zaskakujesz mnie z każdym rozdziałem ! :) Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Kobieto ja tu wykorkuje dawaj następne rozdziały i nie możesz skończyć bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  59. No faktycznie jakby nie było stęskniłam się za Twoimi notkami pod każdym rozdziałem.. ;)). Zaczynam się już bać zakończenia ale wierzę że to będzie coś naprawdę niesamowitego. ;>> Tak więc kończę pozdrawiam i życzę weny.. ;***

    OdpowiedzUsuń
  60. Boooskie <3 mam nadzieje że Nathan będzie do końca z Rossie i ich życie się ułoży ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Mmmmm kocham, kocham, kochaam! <3 Ale czemu Nick? ;( Iiii yeah! Nathan kocha Rose! :333 Mam nadzieje że wszystko się jakoś ułoży i zalatwią tego przeklętego Maxa! ~alice

    OdpowiedzUsuń
  62. Kocham to opowiadanie..! <3

    OdpowiedzUsuń
  63. czytam i czekam na nexta :) kocham rosethana i mam nadzieję,że do końca będą razem albo razem zginą :) Ale ZAWSZE RAZEM :) --- sarkaa

    OdpowiedzUsuń
  64. Jezu ty zawsze robisz takie niespodziewane zwroty akcji x.x

    OdpowiedzUsuń
  65. kochana nie wyrabiam tu wg pod 45 rozdziałem jest 69 komentarzy <3

    OdpowiedzUsuń
  66. niesamowite opowiadanie. bardzo mi się podoba. //Ronnie

    OdpowiedzUsuń
  67. to że nie każdy tu zostawia komentarz to nie znaczy że się mu nie podoba, ja czytam twoje opowiadania lecz nie zostawiam komentarza, masz statystyki i się wzoruj na nich. Opowiadanie jest boskie

    OdpowiedzUsuń
  68. Kiedy następny?? <3

    OdpowiedzUsuń
  69. Kurwa dodawaj następny rozdział bo tu zdycham!! <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  70. Genialne!!!!! Ale ciągle czekam na romantyczną nockę, ze tak powiem. :P

    OdpowiedzUsuń
  71. MEGA <>3
    Boże, dziewczyno masz dar *-*
    Niesamowite <333
    Next <333

    OdpowiedzUsuń
  72. Kocham <3 i niech będą razem nie rozdzielaj ich ! Czekam na następny niecierpliwiee :D

    OdpowiedzUsuń
  73. Kocham <3 i proszę nie rozdzielaj ich ! Niech będą razem i czkam na następne z niecierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń
  74. Nigdy nie lubilam Max'a. Nareszcie Nathan wyznal jej milosc. Genialne opowiadanie. Musisz zrobic trzecia czesc bo to nie moze sie skonczyc ( chyba ze zrobisz inne opowiadanie)
    Prooooooooszeeeeee !!!!!!!!!!!
    Kocham to opowiadanie. Woem ze moj komentarz jest bez sensu ale co tam

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.