wtorek, 17 czerwca 2014

Rozdział 45


Uśmiecham się lekko do chłopaka.
-Ja wiem, że dużo się dzisiaj dowiedziałaś, ale czy mogłabyś..- urywa- nie ważne
-Mów- każę
-Zastanawiam się, czy mogłabyś mnie pocałować- zawstydza się.
Nie możliwe. Nathan Sykes, się nie wstydzi.
Nic nie mówię, po prostu podchodzę bliżej chłopaka, dając mu tym znak, że chcę go pocałować.
Wygina usta w uśmiechu, chwyta mój kark i delikatnie wpija się w moje usta.
-Kocham cię- szepczę- dziękuje, że wróciłeś.
-Rosie..- dyszy- ja..- zacina się
-Cii- chwytam jego warz w swoje dłonie- nie musisz mi tego mówić, skoro to ma być kłamstwem- mówię cicho.
-Ja chciałbym… ale.. nie potrafię- wyznaje
-Nie zmuszaj się- przytulam go- mogłabym wziąć prysznic?- pytam po chwili
-Oczywiście- odpowiada szybko, wskazując mi łazienkę.
Will’s POV
-Musiałeś wszystkim mówić o patelni?- burczy Monic wchodząc do naszego nowego mieszkania
-Och, kochanie- doganiam ją i obejmuje od tyłu w pasie- nie gniewaj się- mruczę jej do ucha.
-Nie kochanej mi tu- burczy, ale wiem, że tylko żartuje- uraziłeś moją dumę- już zaczyna się śmiać
-Przepraszam, kochanie- obracam ją w swoją stronę, tak, by była twarzą w moją stronę.
-Jak zamierzasz mi to wynagrodzić?- pyta z uniesioną brew.
-Może tak?- pytam i całuje ją krótko
-Nie wybaczę ci za coś takiego- burczy wydymając dolną wargę. Śmieję się cicho pod nosem
-To może tak?- przyciągam ją bliżej, by powoli, ale na krótko wpić się w jej usta
-Nie przekonujesz mnie- dalej nie ustępuje
-Ach tak?- pytam- no dobrze- mówię.
Delikatnie popycham ją na ścianę i przylegam niemalże całym swoim ciałem do jej drobnej sylwetki. Ręce opieram obok jej głowy i gwałtownie całuje jej wargi.
Z jej ust wydobywa się cichy jęk, który bardzo mi się podoba, i wiem, że czerpie taką samą korzyść z tego pocałunku jak ja.
Moja kurtka ląduje na podłodze, a Monic szybko skopuje swoje szpilki z nóg, przez co staje się niższe.
Rękoma wędruje do zapięcia jej sukienki, a następnie szybko rozpinam ją, również rzucając na podłogę, obok mojej kurtki.
Szatynka nie pozostaje mi dłużna, ściąga mój T-shirt i już odpina pasek, gdy dzwoni mój telefon.
-Muszę odebrać- mruczę jej rozgrzane wargi
-Nie musisz- marudzi, przyciskając mnie do siebie
-Skarbie, muszę- mówię, gdy telefon dzwoni już drugi raz- to coś pilnego- usprawiedliwiam się i wyciągam telefon z kieszeni.
Sykes, on zawsze wie kiedy zadzwonić. Spoglądam na zdenerwowaną Monic i dobieram.
-Hallo?- pytam
-Will, jest sprawa- zaczyna
-Młody, zdajesz sobie sprawę, że jest już po północy?- pytam
-Nie gadaj, że spałeś- śmieje się- wiem, że po kolacji z Monic mieliście, lub macie niezłą zabawę, ale musisz to przerwać.
-Dlaczego?- pytam ignorując jego komentarze
-Ty i Styles musicie sprawdzić teren, dzisiaj miałem nadzieje, że ktoś kręci się wokół restauracji i domu Rose. Sprawdźcie okolicę. Tom już tam jest- mówi- spotkacie się z nim przed restauracją. Styles również jest już poinformowany
-Mam takie pytanie- zmieniam temat- dlaczego ty nie możesz?
-Bo nie mogę, jasne- warczy
-Uhu, drażliwy temat. Co cię tak powstrzymuje?- pytam chodź znam odpowiedź- a może raczej kto?- kontynuuje
-Zamknij się!- warczy
-Oj dobrze, bawcie się dzieciaczki, tylko bez żadnych dzieci, bo ja ich wychowywać nie będę- droczę się i rozłączam.
Monic wchodzi do holu ubrana już w swoją piżamę i niosącą mi czysty T-shirt i moją kurtkę.
-Jedź, bezpieczeństwo Rose jest najważniejsze- całuje mnie w policzek i wraca do naszej sypialni.
Kocham tę kobietę.
***
Po paru minutach docieram na miejsce spotkania i uściskiem dłoni witam się z Harry’m i Tomem.
Bez słowa zabieramy się do pracy. Jest już w pół do drugiej, a my wszyscy jesteśmy zmęczeni. Ale już Stanach obiecaliśmy sobie chronić Rose.
-Wiedzieliście, że Sykes wszystko powiedział Rose?- pyta ni stąd ni zowąd Harry
-Co?- pytam
-Rose, napisała mi sms’a o treści :”Wiem o wszystkim, Harry. Musimy pogadać”- cytuje z telefonu
-Nie sądziłem, że jej w ogóle kiedykolwiek powie- twierdzi Tom- to do niego niepodobne
-Właśnie, zawsze trzymał dziewczyny na dystans, lecz ona owinęła go sobie wokół palca, nie wiedząc o tym- mówię- gdy przywiózł ją do domu, była taka niewinna, przestraszona. Szybko lecz pokazała pazurki za co od razu ją polubiłem.
-Jej nie da się nie lubić- stwierdza Tom
-Dokładnie, znając ją jeden dzień byłem gotowy dla niej zrobić wszystko- stwierdza Harry
-No ta, pozwoliłeś jej się wprowadzić do ciebie do domu i zabrałeś ją do Hiszpanii- śmieje się Tom- przez chwilę naprawdę myślałem, że będziecie razem
-Kocham Rose, ale jak siostrę. Ciągle wierzę, że znajdę swoją jedyną, a Rose bez wątpienia jest przeznaczona Sykes’owi, zresztą ze wzajemnością- odpowiada Harry
-Za dużo czasu z kobietami, bo zaczynasz już ckliwie gadać- kpię z niego, za co obrywam w lewy bark.
-Bardzo śmieszne- marudzi Lokowaty, co jeszcze bardziej mnie śmieszy.
Milkniemy, gdy za budynkiem restauracji zauważamy leżącą ciemną postać na chodniku.
Powoli i ostrożnie podchodzimy do owej osoby.
Przy czarnej sylwetce leży przyczepiona kartka z napisem :” Do Sykes’a”.
Schylam się i podnoszę ową kartkę rozkładając ją.
„ Drogi Nathanie,
Jeżeli po dobroci nie usuniesz się z Londynu i nie zostawisz Rose w spokoju, zginie ich więcej, a  na końcu dziewczyna. Będziesz patrzyła na powolną i bolesną śmierć twojej ukochanej.
Max”
Tom powoli obraca zakrwawioną poturbowaną postać ukazując jej twarz.
Gdy tylko ją widzę zamieram i nie wiem co zrobić.
Tego to ja się kurwa za żadne skarby nie spodziewałem…
Rose’s POV
Po długim i relaksującym prysznicu, orientuje się, że nie mam niczego w czym mogłabym spać i jestem zmuszona wyjść w ręczniku do sypialni Nathan’a, tak też robię.
-Boże, Rose. Obiecałem, że nie dotknę cię w żaden inny sposób jaki byś nie chciała, ale stoisz prze de mną w samym kurwa ręczniku i wyglądasz tak seksownie- przygryza swoją dolną wargę bezwstydnie mi się przyglądając.
-Nie mam w czym spać- mruczę
-Jak dla mnie możesz spać tak- wskazuje na ręcznik- no ewentualnie jak się uprzesz to bez ręcznika- uśmiecha się na co gromię go wzrokiem.
-Nathan!- piszczę na co znów się śmieje
Chłopak z łobuzerskim uśmiechem podchodzi do szafy i wyciąga z niej czarną koszulkę i parę bokserek, a następnie wręcza je mi.
-Możesz w tym spać, Rosie- mruczy mi do ucha.
Po moim ciele przebiega dreszcz, a na skórze pojawia się gęsia skórka, która nie umyka uwadze chłopaka.
Maksymalnie zawstydzona wracam do łazienki i ubieram ubrania dane mi przez chłopaka.
Rozwieszam oba ręczniki na suszarce, grzebieniem rozczesuje włosy i wracam powrotem do sypialni.
Nathan, leży już na łóżku, w spodniach dresowych i BEZ koszulki.
Niepewnie i bardzo powoli kładę się obok niego.
-Wyglądasz pięknie w moich ciuchach- mruczy cicho- ale ty we wszystkim wyglądasz pięknie- dopowiada, na co się rumienię.
Chcę unieść głowę i go pocałować, ale gdy nasze usta się lekko stykają dzwoni telefon, który Nathan ignoruje i przyciska mnie mocniej do siebie, przygniatając na łóżku moje ciało swoim i całując mnie uparcie.
Po trzecim telefonie, warczy zdenerwowany i odbiera ten cholerny telefon, który nie potrzebie dzwonił.
-Will? Cholera jasna, nie masz kied..- zaczyna, ale Will mu najwyraźniej przerywa- co? Nie możliwe. Nick wyjechał do Francji- zarzeka. Nick? O co chodzi- przecież sam z nim kupowałem bilet, nie ma go w Londynie… Nie, to nie może być on… jesteście pewni?... po czym rozpoznaliście, to może być ktoś podobny… no tak, Nick miał znamię na twarzy… Ja pierdole.. – mówi i bez słowa rzuca telefonem, który roztrzaskuje się o ścianę- Kurwa!- wrzeszczy
-Nathan..- zaczynam cicho- co się stało
-Nick..- zaczyna
-Co z nim? Coś mu się stało?- pytam przejęta
-On nie żyje, Rose. On.. nie żyje- szepcze, a moje serce staje…
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.


71 komentarzy:

  1. Taki idealny rozdział <3 ... Ale jak to Nick nie żyje?!... ;/ .... Dlaczego to zrobiłaś? ... Ale przynajmniej Nathan i Rose są "szczęśliwi" więc mogę ci to wybaczyć... .Ale z tym Maksem to mnie cholernie zaskoczyłaś ... wydawało się, że są takim zgranym rodzeństwem a z niego zrobił się jakiś morderca ;c ...

    OdpowiedzUsuń
  2. AAAAA świetne na samym końcu <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejciu Nick nie żyje :( Ten skurwiel Max i jego banda to jacyś psychopaci no. Jej jeszcze pewnie się komuś innemu z nich wszystkich coś złego przytrafi, albo porwą Rose lub zabija Nathan'a. Nie-e nie mogą GO zabić! Co ja mówię... Nikt nie może zginąć. Znaczy nikt z paczki Nathan'a i tak dalej. Ale Nick :( Polubiłam Go :c Rozdział mimo wszystko super,jednak śmierć Nick'a mnie załamała. Weny Kate ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  4. Że niby Nick nie żyje... nie to musi być pomyłka to pewnie ktoś podobny albo brat bliźniak Prawda? Przecież Rose nie wytrzyma tego psychicznie na dodatek po tym czego się dowiedziała i to jeszcze Max to zrobił. No nie wierzę. Biedna Rose. A tak ogólnie to rozdział świetny niestety smutno się kończy. No ale... to nie ja to pisze więc najwyraźniej tak musi być. Pozdrawiam i życzę ci weny Kate

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG zaskoczenie totalne na końcu :/.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowity rozdzial <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak mogłaś go uśmiercić :( w chwili kiedy przeczytałam z perspektywy Willa bałam się tego, że to będzie Nick i jak widać nie pomyliłam się :'( Mogę mieć prośbę? Zabij tego kretyna Maxa! Życie za życie a jeszcze bardziej bym się cieszyła gdyby to Rose go zabiła... -.- Idiota! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. tylko rose z nathanem nie mogą zginąć i zresztą harry will i reszta też. tylko max ma zginć. tylko!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. o boze Nick nie zyje !! O.o a go polubiłam nienawidzę Maxa jak on tak moze !! Jeszcze Nathan i Rose im tez grozi niebezpieczeństwo ja bym na ich miejscu wyjechała jak najdalej no ale tez mogą się pozbyć tej bandy no nie wiem jak to będzie czekam na nexta !! WENY !! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Booooooski rozdział tylko dlaczego Nick :C smutno
    teraz muszą chronić Rose bo sam tom powiedział jej nie da się nie lubić :D no i Nathan niech na siebie uwaza
    Kaja

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ty możesz być tak okropnym zabójcą? :o
    Ale i tak Cię kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Co ?! przecież Nick .. Ale Max pracował DLA NICKA .. więc nie rozumiem czemu jego zabili... Max to skurwysyn...!!! rozdziął genialny czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze to prawie się popłakałam pod koniec ;-; Dziewczyno co ty ze mną robisz? ;o Max jest totalnym dupkiem zabijając Nick'a i chcą zabić ich wszystkich. Po co mu to wszystko? Wgl jak to możliwe? Rozdział genialny choć trochę smutny :( Właśnie zapomniałabym napisać :D Nominowałam cię do Liebster Award ^.^ Mam nadzieję, że się nie gniewasz, tutaj masz wszystko opisane: http://dangerous-one-direction1.blogspot.com/2014/06/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Masakra , jak to ? Nick ? Czekam na nexta , umieram . Genialne

    OdpowiedzUsuń
  15. woooow! no powiem Ci ze takiego obrotu spraw sie nie spodziewalam.. ;o ale świetnie!! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. o nie nie nie ;( dlaczego Nick?? czemu go zabili?? :( świetny rozdział :) czekam na nexta z niecierpliwością :D pzdr ruda ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham to! Nienawidzę Maxa to sukinsyn, dupek i nie wiadomo co jeszcze ! Ale wiem jedno TO opowiadanie jest BOSKIE! Czytam od początku i nie mogę się pogodzić z tym wszystkim. Oczywiście cieszę się, że Nathan i Rose są razem. Jednym zdaniem Max powinien zginąć :D

    OdpowiedzUsuń
  18. COOOOO!!!!!?? Dlaczego Nick dlaczego!? Ogólnie rozdział boski jak zawsze ale dlaczego Nick! :* <3 Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzieje się! :D Nick? :'( WTF!? o.O

    OdpowiedzUsuń
  20. Super.Kocham twoje opowiadania.Nie lubię za bardzo czytać.A jeśli już to zajmuje mi to tak z 2 tygodnie.A na twoje opowiadanie natknęłam się wczoraj i od razu przeczytałam je w 2 dni.A ma ono 45 długich rozdziałów jesteś genialna.Kto chce opowiadania Kate w szkolnym spisie lektur???..Ja i zapewne wiele innych osób.<3A tak swoją droga widzę że chyba lubisz ,,Pamiętniki Wampirów,,więc wolisz może związek Damon+Elena czy Stefan+Elena ja osobiście wole to pierwsze.Na koniec życzę ci weny i pomysłu.....Uff...trochę się rozpisałam,ale twojej..Twórczości nie da się opisać jednym słowem. Iga :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ze co?!! :o ! Boze ...jak to przeczytałam,omało nie dostałam wytrzeszczu oczu..JESTEM W CIĘŻKIM SZOKU..normalnie nie przeżywam opowiadań jak czytam,ale teraz....przyjaciółka siedząca obok zapytała czy wszystko ze mną w porządku jak zobaczyła moją reakcję xd akurat Nick..BOZE xd dziewczyno nie mam pojęcia jak Ty to robisz ale kazdy kolejny rozdzial jest coraz lepszy,przechodzisz samą siebie. *.* czytam dużo,a to aktualnie jedno z dwóch moich ulubionych opowiadań..3 nie moge doczekac nn.!<3//sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  22. W końcu przeczytałam ! ;3 Jak mnie wkurza ten mój kuzyn ;/ No nie dał mi przeczytać, musiałam iść do toalety xd No ale przeczytałam i mi serce stanęło. Tak jak już pisałam-zabiłabym Max'a. Szkoda mi Nick'a. Polubiłam go. Biedna Rose. Dobrze, że ma Nathana ;))
    Uwielbiam to opowiadanie. Zresztą nie tylko ja ^^ Nom to chyba wszystko ;>
    Czekam na kolejny rozdział i duuuużo weny życzę ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomimo, że Nick nie żyje rozdział jest boski :D
    Kocham <333

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojejej porobilo sie.....czekam z niecierpliwoscia na nastepny ;)-Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. BOOOSKIE! Szkoda że nick nie żyję ale i tak jest suuper!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale że Nick?! Co?! A kiedyś lubiłam Maxa. Nie wierzę coś takiego zrobił. No i Rose znowu będzie cierpieć... Nie wesoło. Jednak rozdział bardzo mi się podoba ;-) i jak zwykle czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  27. Abtdh ŚWIETNY! ♡ mam nadzieje, że Nathan nie pozwoli Maxowi zabić Rosie ;))) czekam na next i weny życzę :3

    OdpowiedzUsuń
  28. świetne już nie mogę się doczekać następnego :) zapraszam do czytania bloga mojej przyjaciółki http://sstraighttomyheartt.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowny.
    Szkoda że Nick nie żyje :C

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaskoczyłaś mnie. Na prawdę takiego obrotu spraw się nie spodziewałam! Czekam na kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Genialny rozdział!! /Marcysia ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. Dalej kurwa no błagam!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham tego bloga! Jest wspaniały <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Dlaczego zabiłaś Nicka?
    Rozdział genialny <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Genialny ;) nie spodziewałam się takiego końca... Biedna Rose... :( nawet nie myśl, że blog przestaje się podobać !!! Jest najlepszy :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Jejku czego akurat Nick , ;-/
    Rozdział jak zawsze świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow , wow i jeszcze raz woow ! :-D
    Swietny :-*

    OdpowiedzUsuń
  38. OOO BOŻE KOCHAAM <3 CZEKAM NA DALEJ ;*

    OdpowiedzUsuń
  39. Rozdzial jak zawsze swietny :-)
    Mam nadzieje ze Rose zawsze będzie z Nathanem xD

    OdpowiedzUsuń
  40. jESTEŚ ŚWIETNA OJ ;P

    OdpowiedzUsuń
  41. boski rozdział, zresztą jak całe opowiadania, dodasz dziś jeszcze 1 cz?

    OdpowiedzUsuń
  42. Dlaczego akurat Nick ?
    Nawet go polubilam !:D
    Rozdział suuuuuupeer :-))))))

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam nadzieję ze rose pogada z maxem i z nathanem stąd wyyjada xd
    Rozdział bardzo fajny xd

    OdpowiedzUsuń
  44. No no, rozkręca się :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Pisz dalej już nie mogę się doczekać ;*

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny rodział, kocham to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Rozdział bardzi fajny.
    A co do wpisu na fb , to nie jest ze nie podoba nam sie opo.bo jest wrecz odwrotnie !
    Moze dlatego jest malo kom bo jest koniec roku i kazdy poprawia oceny ? Xd saama nie wiem xd
    Pozdrawiam ; *

    OdpowiedzUsuń
  49. uwielbiam <3 szkoda, że Nick nie żyje, ale i tak rozdział genialny *.*

    OdpowiedzUsuń
  50. Super ,czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Super ,czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Piękne piękne ale smutne Nick on nie żyje dlaczego to zrobiłaś?
    Ale rozdział jest jak zawsze piękny <3
    Dużo weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Super,czekam na next /sylwia:*

    OdpowiedzUsuń
  54. Coo:o Nick nie żyje :o placze ! Jak to przecież on juz byl wobec rosie okej ehh:///// aaaaa Nathan i Rosie jejcia genialnie ! <3 /monia

    OdpowiedzUsuń
  55. Matko boskie <33333 kocham to i czekam na daaaaaalejj <3 lofff i wg masz taki talent że zazdro :D
    pisz dalej i tego swojego talentu nie marnuj ^^ czekam na dalej :*

    OdpowiedzUsuń
  56. Jezu czekam na następne *.*
    Kocham twoje opowiadania <33
    Dziewczyno masz wielki talent i nie zmarnuj tego :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jezu kocham twoje opowiadania <33
    Czekam na następne :*
    masz niesamowity talent, nie zmarnuj go :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Boskie jak zwykle..:)
    Max już wcześniej wydawał mi się dziwny...ale żeby Nicka zbić :( Chociaż tym na pewno nas zszokowałaś i to jest dobre <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Jejku....Nick ;'((( Jak to... Maxa to ja bym zabiła, jestem ciekawa co będzie dalej, czekam na next :*/ Karola

    OdpowiedzUsuń
  60. Kocham te opowiadanie <333 Jak wszystkie twoje tylko co się stało z opowiadaniem ,,zbyt wiele straciiłam przez miłość" :( Ale to tam... grunt że to jest xd

    OdpowiedzUsuń
  61. Dlaczego ty go zabiłaś? Eh...no dobra.
    Rozdział zajebisty.. next proszę :') <3

    OdpowiedzUsuń
  62. Chyba zdecyduję się na przeczytanie bloga od początku na wakacjach :))))))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  63. Proszę daj już next, bo ciekawość mnie zżera od środka.! ;#

    OdpowiedzUsuń
  64. Gratulacje z okazji podciągnięcia ocen :D
    Rozdział boski *.*
    Nie mogę doczekać się kolejnego :*

    OdpowiedzUsuń
  65. Jesteś najlepsza
    <3
    Twojego bloga zacełam czytać wczoraj wieczorem i teraz właśnie skończyłam <3
    Czyta sie tak lekko i płynnie *-*
    Jesteś świetna, kiedy next? <33333

    OdpowiedzUsuń
  66. Hey there I am so happy I found your weblog, I really found
    you by accident, while I was searching on Askjeeve for something else, Regardless I am here now and
    would just like to say many thanks for a remarkable post and a all round exciting blog (I also love the theme/design), I don't have time to browse it all at the moment but
    I have saved it and also added your RSS feeds, so when I have time I will be back to read a great deal more, Please do keep up the fantastic work.


    my blog post :: Boom Beach diamonds

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.