piątek, 6 czerwca 2014

Rozdział 42



Taki Se medyczek dla  Oluś i oczywiście każdego czytelnika : )
_____
-Ale namieszałaś, dziewczyno- wzdycha Harry, gdy tylko zamykamy restauracje
-Powiedz mi lepiej coś czego nie wiem- wzdycham…
-Wyjaśnij mi coś… co czujesz do Nathan’a, a co do Nick’a?
-Ja już sama nie wiem, Harry. Gdy jestem z Nick’iem czuje, że wszystko jest tak jak być powinno. Uroczy, miły chłopak, nieśmiała dziewczyna jak ja, słodka i piękna przyszłość. Znajduje z nim wspólne tematy, lubię spędzać czas i mimo wszystko bardzo mi pomógł… Pomógł mi, wtedy gdy to Nathan roztrzaskał mnie na kawałki jednym zdaniem.. Pomógł mi wtedy, gdy dowiedziałam się, że Max okłamywał Mie przez cały czas i nie tylko mnie. Nick’a również.
-A Nathan? Jak sytuacja wygląda z nim?
-Nie pytaj się o to bo przecież wiesz. Ty wiedziałeś dużo przede mną, że go kocham, co nie ukrywam jest bardzo dziwne…
-Opowiadaj- ponagla mnie
-z Nathan’em jest inaczej. Będąc z nim, mam ochotę uciec najdalej jak się tylko da. Czuje, że mimo tego, że kłócimy się o głupoty jestem tam gdzie powinnam być, przy nim. Wyobrażam sobie, że odwzajemnia chodź w najmniejszym stopniu moją żałosną miłość do niego, że wiąże ze mną jakąś przyszłość.. Gdy jestem z nim nic innego się nie liczy, tylko my.
-Wiesz co ci powiem, Rose?- pyta
-Oświeć mnie- wzdycham
-Powinnaś jak najszybciej załatwić sprawę z Nick’iem…
-Co? A dlaczego nie z Nathan’em?- pytam
-Oj głupiutka to ty jednak jesteś- czochra mnie po włosach- on widzi w tobie Gemmę, a ty chcesz zrobić na złość Sykes’owi.
-Nie prawda!- burczę urażona
-Powiedziałaś, że czujesz się szczęśliwa przy Nick’u, tak?
-A co, głuchy jesteś- burczę.
-Oj, cięty języczek zostaw dla Sykes’a, on uwielbia się z tobą droczyć- śmieje się
-Nie prawda..- mówię
-Oj, prawda. Uwielbia cię denerwować- znów mnie czochra- tak jak ja- znów mierzwi mi włosy.
-Wkurzasz mnie!- burczę
-O to chodzi- śmieje się- dobra- mówi i wyciąga telefon z mojej kieszeni i coś w nim szpera- więc jak?- pyta po chwili
-O czym ty mówisz?- pytam
-Podejmij w końcu decyzję, moje zdanie znasz- wzdycha
-Tak? A możesz powtórzyć?- proszę
-Nie przeciągaj struny. Nie możesz się tak zachowywać. Masz- podaje mi telefon- dzwoń do obu i proś o spotkanie
Nie mam numeru Nathan’a- mówię
-Masz- oznajmia- widocznie ci wpisał a nawet nie wiedziałaś- śmieje się
Sięgam po telefon i wykonuje dwa połączenia, jedno do Nathan’a, a drugie do Nick’a.
***
Zdenerwowana siedzę na łóżku w moim pokoju. Wciąż targają mną emocje po rozmowie z Mulatem…
[…]
„ Max’a już dawno nie ma w domu, a ja właśnie czekam na przyjście Nick’a. Może Harry ma racje, może po prostu szukałam zastępstwa dla Nathan’a.
Podskakuje, gdy słyszę dźwięk dzwonka. Szybko wstaję i idę otworzyć drzwi.
-Cześć- nieśmiało witam się z mulatem.
-Witaj- uśmiecha się
Idziemy powoli, i siadamy w salonie.
-Wiem o czym chcesz ze mną rozmawiać- mówi znienacka Nick- rozumiem to- przyznaje
-Naprawdę?- pytam
-Tak, widziałem was dzisiaj razem, niby cisnęliście w siebie obelgami, ale takiej chemii nie da się nie zauważyć.
-Jakiej chemii? Wszyscy tak mówią, a po między nami jej nie ma, przynajmniej nie z jego strony- mruczę cicho
-Oh Rose… Ty naprawdę niczego nie widzisz? Nie widzisz tego jak na ciebie patrzy?
-Patrzy na mnie jakby chciał mnie zaraz zabić.
-No tak, to też- śmieje sie cicho- ale patrzy też tak… jak ja patrzyłem na Gem- ścisza głos.
-Tęsknisz za nią, prawda?- pytam
-Bardzo… chciałbym ją jeszcze raz zobaczyć, przytulić, porozmawiać z nią- jego humor od razu się psuje i chłopak robi się smutny.
-Znajdziesz jeszcze kogoś… Może nie w najbliższym czasie, ale każdy kiedyś będzie szczęśliwy- posyłam mu pokrzepiający uśmiech
-Dziękuje, Rose. Jesteś prawdziwą przyjaciółką.
-Czyli możemy zapomnieć o..- zaczynam
-Tak- odpowiada- będę się zbierał- podnosi się- pewnie Nathan tutaj zaraz będzie, więc nie chcę przedłużać. Mam nadzieje, że się wam ułoży, a Sykes w końcu zmądrzeje i doceni, że na swojej drodze napotkał taką dziewczynę jak ty- uśmiecha się.
-Widzimy się jutro- uśmiecham się
-Rose, nie, nie widzimy się jutro- szepcze
-Co?- tylko na tyle mnie stać
-Cała ta sytuacja dała mi do myślenia. Od dłuższego czasu planuje podróż do Francji, gdzie obecnie mieszka moja rodzina. Przez lata byłem sam, i chcę to teraz naprawić, bo dałaś mi nadzieję.
-Nadzieję na co?- pytam
-Na życie, na to, że warto żyć, trzeba doceniać rodzinę, bo to ogromny skarb…
-Zobaczymy się jeszcze kiedyś?- pytam ze łzami w oczach
-Tak, myślę, że tak- odpowiada cicho
Stoimy tak bez słów wpatrując się w siebie, by po chwili zatracić się w uścisku.
[…]”
Kolejna łza spływa po moim policzku. Nie wiedziałam, że to wszystko się tak potoczy, tak pokomplikuje… Nick.. mimo tego co mi zrobił, jest mi bardzo bliski.. Wybaczyłam mu wszystkie krzywdy już dawno..
Z drugiej strony cieszę się, że wyjechał…
Naprawi relacje z rodziną i będzie szczęśliwy.
A jeśli on będzie szczęśliwy to ja także.
Podskakuje i gwałtownie zrywam się, gdy coś trzaska przy oknie. Odwracam się, by zobaczyć Nathan’a z obojętną miną, zamykającego moje okno, przez które przed chwilą chyba wszedł.
Nie wiem co zrobić, co powiedzieć, jak się zachować. Jak to właściwie jest między nami… jesteśmy razem? Czy nasze relacje to uczeń-nauczyciel. Czy przyjaciele? Czy zwykli znajomi…
-Przepraszam- mówię
-Nie.. to ja Ym..- zaczyna Sykes
-Czy ty chcesz mnie przeprosić? Znowu?- pytam- miękniesz Sykes
-Nie pomagasz- jego usta drgają w ledwo widocznym uśmiechu
-Oj przestań, wiem, że to uwielbiasz- śmieje się.
-Może trochę- przyznaje- czemu płaczesz?- pyta
-Ja.. po prostu.. rozmawiałam niedawno z Nick’iem, on, on wyjeżdża.. wyjechał, nie ma go…- znów płaczę.
-Oh- mruczy Nathan
Widzę, że toczy wewnętrzną walkę, ale ostatecznie pokonuje dzielącą nas przestrzeń i szczelnie zamyka mnie w uścisku.
-Dlaczego wszyscy muszą ode mnie odchodzić?- szlocham w pierś chłopakowi- czy jestem, aż tak beznadziejna?
-Och Rosie… Jesteś najmniej beznadziejną osobą jaką znam- szepcze przytulając mnie jeszcze bardziej.
-Ale wszyscy ode mnie odchodzę, zostawiają mnie, nie mam już nikogo
-Jak to nie masz nikogo? Masz przyjaciół, może nie masz rodziny, co ja plotę- poprawia się- masz rodzinę.. należysz do nas, jesteś częścią nas.. nawet strawie tego Sykes’a, jeżeli on też ma się znaleźć na liście- oboje śmiejemy się cicho.
-Nathan?
-Co?
-Nie zostawiaj mnie już- szepczę
-Nie zostawię cię już- całuje mnie delikatnie w włosy
-I jeszcze jedno
-Tak?
-Kocham cię.
Szatyn chwyta mój podbródek i podnosi go by mógł spojrzeć mi w oczy.
Jego aktualnie zielone tęczówki dokładnie obserwują moją twarz, kciuki ścierają łzy z policzków.
Tak bardzo chcę go pocałować, ale nie wiem czy mogę..  Dalej nie wiem jakie relacje są między nami, czego on ode mnie oczekuje. Co mogę zrobić, a czego nie mogę.
-Po prostu to zrób- szepcze
-Ale co?- pytam
-To co chcesz. Myślę, że chyba.. chyba jesteśmy razem, a z tego co wiem w związku nie ma żadnych zasad- mruczy
Przełykam głośno ślinę i wspinam się na palcach by złączyć nasze usta w bardzo delikatnym pocałunku.
Chłopak chwyta mnie w tali i przyciąga jeszcze bliżej siebie, a następnie i bardzo pośpiesznie kładzie mnie na łóżku, lekko przygniatając mnie swoim ciałem, na co oboje chichoczemy.
-Uwielbiam ten dźwięk- szepcze w moje usta- uwielbiam, gdy się śmiejesz- muska moje czoło- a teraz, proszę śpij. Jesteś zmęczona, a jest już późno- całuje mój nos i chce się podnieść, ale go powstrzymuje
-Zostań- szepczę
-Chcesz… bym został? Tutaj? Z tobą?
-Tak, chcę- mruczę już pomiędzy snem a jawą.
Przez to, że po wyjściu Nick’a, przebrałam się w piżamę, teraz mogę iść spać nie zawracając sobie głowy przebieraniem.
Przez ledwo otwarte powieki widzę jak Nathan ściąga koszulkę, spodnie i jak kładzie się obok mnie, przykrywając nas kołdrą.
Pochłonięta zapachem Nathan’a usypiam.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
UWAGA! OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE! X D
Niniejszym mam zaszczyt ogłosić, że zostawiam bloga taki jaki jest, bez żadnego usuwania, zawieszania, oddawania komuś czy coś w ten desen…
Nie usunę rozdziałów, bo jakby nie patrzeć to są godziny poświęcone przeze mnie  na pisaniu.
No więc ten…
Kolejna sprawa
Parę osób naprawdę podniosło mnie na duchu między innymi Ty [Oluś]
Powiem Wam też, że jak tak pisaliście, że mam nic nie usuwać i sobie odpocząć wpadłam na pewien pomysł na to opowiadanie i już nie długo wcielę go w  życie, więc BÓJCIE SIĘ ! BUHAHAHAH
HAHAH ZUA KATE!!
Jak sami widzicie tak odrobinkę mi odbija… to pewnie przez… dobra nie mam  na co zrzucić, ale dobra… udajmy, że jestem normalne ( nie jestem, ale nikt przecież nie musi o tym wiedzieć, co nie?)
Co ja jeszcze miałam napisać…
Ach, no tak. Sprawa tych 50 komentarzy, dziękuje, że się pojawiły, ale wiem na 100 % że większość zostało napisane przez jedną osobę.. wątpię by normalnie 20 komentarzy pojawiło się w minutę, a komentarze były krótkie typu „<3” lub „Dalej”
Chyba nie będę przedłużać i marnować waszego czasu.
Co sądzę o części nie piszę… Bo mnie jeszcze naprawdę znajdziecie i co wtedy? O.o
No dobra miśki, miłej nocki wam życzę : )
-Kate

65 komentarzy:

  1. Mowilam ze kocham to opowiadanie i ciebie za to ze tak sie dla nas starasz niech Rose i Nathan wezma slub i zamieszkaja razem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Tobie rowniez milej nocy. Rozdzial super. Jestem z cb dumna. Kocham. Annalyne

    OdpowiedzUsuń
  3. Awww *-* szczerzylam sie jak glupia gdy to czytalam <3 jej jej jej sa razem .... <3 mam nadzieje ze teraz bedzie bardziej kolorowo ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje opowiadania są na prawdę świetne ;) Nie oceniaj się tak surowo i rozwijaj dalej talent :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz najlepsze opowiadania, błagam nie odchodź<3

    OdpowiedzUsuń
  6. najlepszy i uwierz w siebie bo jak czytałam to c chila zmienia się liczba wejsc <3 cudo

    OdpowiedzUsuń
  7. Piszesz najlepsze opowiadania, a co do rozdziału jest super!!!.Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  8. ja cieszę że zostawiasz rozdziały a co do rozdziału jest świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. jak coś to czytam od początku ale mam dopiero teraz bloga

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział;) Na szczęście zostawiasz wszystko tak jak jest. A ja już tak się bałam!! Masz szczęście. Gdybyś usunęła choć jeden rozdział to bym Cię dopadła...;) Jak wogóle mogłaś pomyśleć o usunięciu całej drugiej części?! Twoje opowiadanie nie jest jak to powiedziałaś zwyczajne. Jest naprawdę niesamowite. Inne niż wszystkie jakie czytałam. Napisałaś juz bardzo dużo rozdziałów mam nadzieje, ze będzie jeszcze przynajmniej drugie tyle tak wspaniałych rozdziałów.

    Kocham Cię ;**
    Do następnego;D
    Śnieżka;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Boskie :3 A w momencie kiedy wspominała rozmowę z Nick'iem i powiedział, że wyjeżdża po prostu się rozpłakałam... Zrobiło mi się go tak cholernie szkoda w tym momencie, on ją chyba naprawdę pokochał, ale wiem, że znajdzie kogoś ;) bo jest wspaniały ^^ Pozdrawiam i niezmiernie cieszę się z tego że pojawił się dziś drugi rozdział :3 Życzę Ci więcej tak genialnych pomysłów jak na to opowiadanie, i na prawdę każdy rozdział jest świetny, nie ma gorszego, ale każdy jest coraz to bardziej lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Awww *o* wreszcie są razem <3 ciesze się, że dalej będziesz pisać tego bloga :) czekam na next i weny życzę ;33

    OdpowiedzUsuń
  13. Tobie też miłej nocy.
    Rozdział świetny.
    Życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestes najlepsza Kate! Kocham Twoje opowiadania;** ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  15. twoje opowiadania są genialne ciesze się ze zostawiasz blog :D dobra decyzja :D Nick polubiłam go ale dobrze zrobił ze pojechał do rodziny :D Nathan w tym rozdziale był słodki moze nie umie kochać ale umie wspierać i pomaga w trudnych sytuacjach to jest fajne :D
    czekam na nexta WENY <3

    OdpowiedzUsuń
  16. no boskieee <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdzialik ! <3
    Ja się cieszę, że nie usuwasz bloga ani nic, a ty się cieszysz, że nie straciłaś tuch cennych godzin ;*
    Weny kochana i dobranoc ;*
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze raz dziękuje za dedyka i cieszę się.Bo dzięki temu że pisałam i przekonywałam Cię dużo czasu podjelas słuszna decyzję.Myślę że nie tylko ja się z tego cieszę się że błog zostaje jak i samo opowiadanie.Wiesz nigdy nie sądziłam że poprzez pisanie z kimś na asku możesz komuś pomoc w podjęciu ważnej(w tym przypadku bardzo ważnej) decyzji.Co do rozdziału jest naprawdę MEGA.Już myślałam że oni razem nie będą a tu z Nathana który nie chciał Rose teraz ja caluję i co lepsze z nią razem śpi.Co do Nicka szkoda że razem nie byli ale cóż czasem rąk bywa że trzeba gdzieś wyjechać. No to chyba będzie na tyle..Życzę dużo bardzo dużo weny i do następnego spotkania na asku.
    Wierna czytelniczka ღOluśღ

    OdpowiedzUsuń
  19. Aaaaaaaaaaaaa.......!!!!!!!!7%4yfcjucb a juz sie balam ze go naprawde usuniesz. Uffff jednak nie. Rozdzial ekstra jak zawsze :) fajnie ze Rose sb wyjasnila sprawyz Nickiem i ze w koncu zrozumiala ze Nathan ja kocha :) mam nadzieje ze tak zostanie :) do nastepnego :* - Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetne ;) uwielbiam to ;D czekam na nexta z niecierpliwością :* pzdr ruda :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham Cię ♡.♡

    OdpowiedzUsuń
  22. Awww.... Może przyjdzie Max..? I spróbuję zabić Nathana a uszkodzi Rose..? Nie wiem vo może się dziać ale ok ::

    OdpowiedzUsuń
  23. Najlepsze <3 nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :) ---> ewka

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeezu *-* to opowiqdanie jest cudowne. Zazdriszczę ci talentu. Twoje opowiadania są świetne. I zastanawiam się dlaczego chciałaś usunąć całą 2 część. Twoje opowiadanie nie jest takue jak inne. Jest naprawdę wyjątkowe. Mam prośbę. Napisz na blogu jak wydasz książkę, bo muszę ją przeczytać. :*
    Życzę Ci dużo weny i czasu. Pozdrawiam / Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  25. Jej, to jest boskie , było, jest i będzie cudowne :D
    Pisz dalej , proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest mega czekam na kolejne rozdziały 😘😍❤

    OdpowiedzUsuń
  27. Dalej <3
    xD
    Jest okey i cieszę się, ze nie usuwasz...
    Weny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czyli jednak nie będę musiała cię szukać... :D Cieszę się :)
    Co do rozdziału to jest cudowny. Gdy go czytam to banan mi się robi na buzi i uśmiecham się do monitora xD Oj ten Nathan...Ktoś może uznać mnie za nienormalną, bo się śmieje sama do siebie, ale to dzięki tobie Kate! ♥ To czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  29. No i to rozumiem ;D Rozdział po prostu bomba ;33 Dobrze, że Rose już "wybrała" ;) Czekam na kolejny rozdział i weny życzę;3

    OdpowiedzUsuń
  30. Genialny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniałe <3 Ciesze sie ze niczego nie usuwasz;D Kocham to opowiadanie i czekam na nasyepny boski rozdział:*

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba po raz pierwszy napisałaś coś normalnego pod rozdziałem. Brawo!!! Nie waż się usuwać bloga, nawet jak go skończysz, bo kto wie, może niektórzy będą go chcieli przeczytać jeszcze raz. Cieszę się, że wreszcie protestowałaś relacje Sykes-Rose-Nick. Jak to masz w zwyczaju, pewnie sielanka nie będzie trwać długo, ale przynajmniej opowiadanie nie jest monotonne. Ciekawa tylko jestem jak Max zareaguje widząc swoją siostrę z Nathanem xD Tak więc tego, no... weny, właśnie, życzę Ci dużo weny, bo mnie od tego gorąca nic się nie chce robić.

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny :D Nie mogę się doczekać tego, twojego "Pomysłu" o.O ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. Rozdział boski ;*
    Bardzo dobrze, że nie usuwasz bloga :)
    z niecierpliwością czekam na nexta :)
    weny życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kocham cię Kate :) Czekam na następny rozdział z Rosethanem :) i nie mogę się doczekać min maxa, willa i reszty :) pozdrówki --- saruśka

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże jak ja się cieszę że nie usuniesz tej 2 części :D
    A co do rozdziału BOMBA zreszto jak zawsze:)
    do nn i dużo weny :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Zajebisty rozdział

    OdpowiedzUsuń
  38. Boski rozdział <333
    Mam nadzieje że nexta dodasz jeszcze dzisiaj

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowne.<3 świetnie ze masz pomysl co dalej,juz nie moge doczekac sie co tam jeszcze wymyslisz.:d szkoda ze Nick wyjechal,ale mam małą nadzieję źe jeszcze sie tam kiedys pojawi.: D wielbię to opowiadanie.*.*

    OdpowiedzUsuń
  40. Plisss pisz dalej z niecierpliwoscia czekam na kazdy twoj rozdzial ^^ to tak jakby od tego zalezalo cale moje zycie ;** (wiem jestem nie normalna xD) ale to prawda!
    PS. Nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu w BaTB ;))
    Kc <3 xD

    OdpowiedzUsuń
  41. Opowiadanie wspaniałe! Czekam na kolejna <3
    /Marcysia ;*

    OdpowiedzUsuń
  42. jajajajajaj ! <3 Nathan i Rose są razem ♥ Wielbię mocno bardzo mocno :) :D
    i nie usunęłaś nic! No, pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Wspaniałe ! <3
    Kocham i ciebie, i tę dwójkę ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  44. Kocham te opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  45. Już sie boje co ty tam dalej wymyślisz..:) wq masz szczescie ze nie usuwasz tych rozdzalow,tego bloga itd.bo bys miala przesrane zyciie jakbysmy cie znalezli..xd a co do rozdzialu to geniialny jak zwykle zresztą.<3 /Alcia

    OdpowiedzUsuń
  46. Wiedziałam że nie poddasz. Tak trzymaj !! Nie daj się. Rób to co robisz i lubisz. Po prostu pisz...<3 buźki

    OdpowiedzUsuń
  47. Szybko dalej błagam! <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Przeczytałam wszystkie rozdziały w dwa dni i poproszę następne :) Aga;*

    OdpowiedzUsuń
  49. Boskie. Genialne :D Cieszę się, że wyszło tak a nie inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Boskie. Pisz dalej ...... <3 Czekam na ciąg dalszy ... *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziękuję że tego nie usuwasz <3 kocham cię i twoje opowiadania <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Super, czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  54. To ostatnia czesc ? Czy dalej priwadzisz te opowiadanie....? Bo jak je zakonczysz to cie znajde i zmusze do napjsania drugiego ,, Tomu "

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetne! Koocham to! Nigdy tg nie kończ!

    OdpowiedzUsuń
  56. Szkoda że Nick wyjechał ale przynajmniej teraz Rose jest z Nathan'em.. Super!

    OdpowiedzUsuń
  57. Genialny rozdział <3 Nick wyjechał tez go polubiłam bo jestem super przyjacielem . Dobrze ze Rose kryję Nathan nawet się nie dziwie bo go kocha <3 ciekawe jaka to niespodzianka zobaczymy jak bardzo jest romantyczny Nathan haha :P
    Strasznie fajna piosenka spodobała mi się :D słucham jej cały czas no to czekam na nexta :) WENY !! :*

    OdpowiedzUsuń
  58. Super <3 mega rozdział !!
    Do NN WENY !! :D

    OdpowiedzUsuń
  59. No i tak ma być nawet nie wiesz jak się z tego powodu ciesze

    OdpowiedzUsuń
  60. Hi there Dear, are you actually visiting this
    website on a regular basis, if so then you will without doubt obtain good know-how.


    Feel free to surf to my site ... stain removal

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.