niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 38



Mówię prawdę, wybaczyłam im… nie mam do nich najmniejszego żalu.
Katem oka zauważam, że Nick odchodzi na zaplecze do robotników.
-Naprawdę?- pyta Kelsy, a ja kiwam głową- to świetnie!- piszczy
-Tak- odpowiadam
-To świetnie, czyli nie miałabyś nic przeciwko temu jakby tutaj wpadł?- pyta Kelsy
Zamieram… robi mi się duszno i słabo. On tu przyjdzie? Co? Jak to? Miał przecież wyjechać do Azji, sama słyszałam.
-On tu jest?- pytam i przełykam głośno ślinę.
-Tak, jest- mówi Kelsy, a ja spinam się jeszcze bardziej
-W takim razie… nie mam nic przeciwko- bełkoczę. Mam przeciwko! Mam bardzo dużo przeciwko.
-Kels, daj spokój- wtrąca się Tom- nie ma go tu. Nikt z nas nie wie gdzie jest, nie dał znaku życia od dnia wyjazdu, czyli ponad dwóch tygodni.
-Och, dobrze- mówię.
-Ale jest tu ktoś, kto bardziej za tobą tęskni- tuż nad uchem słyszę ten dobrze znany mi ochrypły głos.
Odwracam się szybko.
-Harry!- piszczę i rzucam mu się w ramiona.
Nie sądziłam, że będę tak tęsknić za lokowatym, którego znam ledwo ponad miesiąc.
-Cześć Rose. Tęskniłaś?- pyta
-strasznie- uśmiecham się i wypuszczam go z uścisku
-a ja? Mnie to nie łaska uściskać?- Monic również stoi za mną.
Szybko przytulam ją, a następnie Willa.
Nie wierzę, że oni wszyscy tu są. To nie możliwe.
-Co wy wszyscy tutaj robicie?- pytam
-Wracamy do naszego miasta- mówi Monic, patrzę na nich.
-Tak, wszyscy jesteśmy z Londynu, po prostu się przeprowadziliśmy- wyjaśnia Kelsy.
-Skąd ta zmiana decyzji?- pytam
-Ponieważ w Stanach nie mamy nikogo. Nathan wyjechał i jesteśmy niemal pewni, że w końcu wróci tu- mówi Will.
-Super- posyłam sztuczny uśmiech.
-Rose do cholery wywal tego idiotę, bo nic nie potrafi zrobić dobrze!- krzyczy Nick- mam g..- milknie, gdy zauważa nowoprzybyłą resztę.
Nim  zdążam zareagować w jakiś sposób Will atakuje Nick’a powalając go na podłogę. Zaraz obok niego pojawia się Harry uderzając pięścią w szczeknę mulata.
-Will! Harry! Przestańcie!- piszczę i podbiegam do nich, lekko pociągam za ich bluzy by się odsunęli- Nick jest po naszej stronie, zostawcie go- mówię już trochę spokojniej.
-Co ty mówisz?- odwraca się do mnie Harry
-Nick jest po naszej stronie, pomaga mi, ja.. ja mu ufam- przyznaję.
-Ufasz mu?- pyta Will- po tym co ci zrobił?- kpi
-Tak, ja mu ufam. Po Tm co zrobił. Zostawcie go proszę.
Obaj chłopacy odsuwają się od Nick’a i nie chętnie pomagają mu wstać.
***
Wycieram stół w mojej restauracji, która okazała się sukcesem. Już po miesiącu od ponownego otwarcia była odwiedzana bardzo częsta, dziś mam sieć restauracji tak jak moja mama.
Każdy mi tu pomaga, a córeczka Kelsy i Toma biega sobie beztrosko po restauracji.
Słodka mała, bardzo podobna do rodziców.
Drzwi lokalu otwierają się, a ja nie mogę uwierzyć w to co widzę..
W progu stoi Nathan. Ubrany jak zwykle na czarno, tylko, że starszy i o wiele przystojniejszy niż jak go ostatnio widziałam.
Nie wiem co zrobić, co powiedzieć? Nie widział go nikt od ponad pięciu lat. Po prostu przepadł i nie dawał znaku życia.
Moja miłość.. nigdy nie ustała, zmniejszyła po prostu swoją udrękę nade mną, ale teraz? Teraz, gdy stoi tutaj przede mną wszystko powraca.
Jego dotyk, jego pocałunek, jego głos..
-Rosie..- szepcze cicho
-Nathan, co ty tu robisz?- pytam
-Wróciłem, wróciłem do ciebie- mówi
-Nie rozumiem..- zaczynam
-Och Rosie, Rosie… Kocham cię- mówi
-Nathan..- zaczynam
Dryń! Dryń!
 Cholerny budzik! Taki piękny sen, taki sen…
No nic. Leniwie podnoszę się  z łóżka i w złów im tempie szykuje się na ostatni dzień pracy w kawiarni.
Nie wierzę, że to dzisiaj. Dzisiaj po raz ostatni idę do pracy, w której pracowałam od ponad czterech lat, po to by jutro otworzyć restaurację.
Przez cały tydzień moi przyjaciele razem z Nick’iem pomagali w ostatecznych poprawkach w restauracji. Harry zgłosił się jako pomocnik do kuchni. Oczywiście miałam już załogę, ale jak mogłam odmówić przyjęcia jeszcze jego? No jak?
***
-Będzie nam ciebie tutaj brakować- Kate ściska mnie mocno
-Zawsze macie miejsce u minie- mówię
-Wiem, ale mamy kontrakty do końca roku…- wzdycha Jev
-Potem nie musicie przedłużać, a ja naprawdę chciałabym mieć was u siebie- mówię.
-Masz to ja w banku, szykuj nam już miejsca- śmieje się Kate
-Dla was zawsze będą miejsca- mówię i zabieram swoje rzeczy z szafki.
Jeszcze przez chwilę rozmawiam z nimi, a następnie wychodzę i wsiadam do samochodu, który odwozi mnie do domu.
-Nie sądziłam, że tak trudno mi będzie opuścić to miejsce- wzdycham
-Pracowałaś tam parę lat, przywiązałaś się- mówi cicho Harry skupiony na jeździe.
-Możliwe, ale ciągle nie mogę uwierzyć, że to już jutro. Już jutro otwieram restaurację.. dopiero co wróciłam do Londynu, a tyle rzeczy się wydarzyło- szepcze patrząc w okno, na które spada parę kropel deszczu.
-Już prawie zapomniałem jaka pogoda jest w Londynie- narzeka loczek
-Idzie się przyzwyczaić- mówię ciągle patrząc przez okno
-Tak, wiem. Mieszkałem tu ponad połowę swojego życia.
-Dlaczego się wyprowadziłeś?
-Nie wiem, chciałem pozwiedzać trochę świata, a wylądowałem w Stanach i zostałem tam już na stałe.
-Cieszę się, że wróciliście do Londynu, bardzo za wami tęskniłam- odwracam się w jego stronę.
-Też się cieszę. Brakowało nam tam ciebie- prawą ręką delikatnie mnie szturcha.
Gdyby nie to, że prowadzi on samochód, oddałabym mu i pewnie skończyło by się małą sprzeczką.
Gdy Harry parkuje przed moim domem, żegnam się z nim i szybko biegnę do swojego pokoju.
***
Jeszcze dwie minuty do otwarcia. Dwie minuty do otwarcia. O kurde jeszcze tylko dwie minuty.
-Harry! Rusz ty się, trzeba przecież wszystkie przystawki ustawić- wołam lokowatego z kuchni, który szybko do mnie przybiega.
-Jeny, Rose, uspokój się trochę. Wszystko jest już gotowe, spójrz za siebie- ma racje, za mną stoi gotowa taca.
-Dziękuje i przepraszam- mówię
-Denerwujesz się, rozumiem, ale uspokój się trochę. Wszystko będzie dobrze –lekko mnie przytula.
Następnie wszystko się dzieje szybko.
Otwieramy restauracje.
Zjawiają się goście
Częstujemy przekąskami.
Pierwsze danie.
Drugie danie.
Pochwały.
Zapewnienia, że wrócą.
Radość z osiągniętego sukcesu.
-No to za Rose!- mówi Harry otwierając wino- osiągnęła sukces- mówi i nalewa wino do mojego kieliszka, a następnie całej reszcie.
-Nawet nie wiecie jak się cieszę, że to wszystko mam za sobą- mówię i upijam łyk alkoholu.
-Twoja ciężka harówka się opłaciła- wtrąca Nick
-Bardzo mi pomogłeś, pomogliście mi wszyscy, dziękuje- szepcze
-Od czego są przyjaciele- siedząca obok mnie Monic mocno mnie przytula a w jej ślady idą wszyscy.
Gdy już przytuliłam każdego po kolei podchodzę do Nick’a.
-Dziękuje ci bardzo- mówię- nie wiem co bym zrobiła gdyby nie twoja pomoc.
-Nie ważne co zrobię i tak nigdy nie wynagrodzę ci krzywd, które ci wyrządziłem- szepcze skruszony.
-Nick, spójrz na mnie- mówię, a chłopak powoli wykonuje moje polecenie- wybaczyłam ci, rozumiesz? Tamtego okresu nie chcę pamiętać, chcę zapomnieć i ty też powinieneś zapomnieć- szepcze patrząc mu prosto w oczy.
Niespodziewanie jego usta pokrywają się z moimi. Oszołomione przyciągam go do siebie by odwzajemnić pocałunek.
-O mój Boże!- krzyczy Monic, co powoduje, ze szybko odskakujemy od siebie i spoglądamy w stronę w którą patrzy Monic.
Moje serce przyśpiesza, robi mi się słabo, a przede wszystkim nie wierze w to widzę…
Kilka metrów przede mną i Nick’iem stoi Nathan Sykes we własnej osobie.
Z górnej wargi sączy mu się krew, tak samo jak ze skroni, włosy ma poburzone i z trudem utrzymuje się na nogach.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
Hej. Przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam….
Zepsułam po całej linii, przepraszam.  Dużo się ostatnio dzieje i nie mam w ogóle czasu, dlatego wracamy do jednego rozdziału na tydzień ( weekendy)
Nie wiem czy w tym tygodniu się coś pojawi bo jutro jadę do Krakowa i w piątek dopiero wracam.
Co do rozdziału. Ja wiem, dzieje się za dużo, wszystko na raz, za szybko, ale nie miałam czasu, weny i nawet ochoty na pisanie togo rozdziału, ale cóż.
Co do Nathan’a. Miało zostać tylko na śnie, ale niech wam będzie. Nathan powrócił! Cieszy się ktoś?
Czekam na komentarze, opinie, krytykę.  Tylko proszę nie róbcie spamu w komentarzach.
Kocham, Kate
Ps. założyłam Instagram

63 komentarze:

  1. Huhu pierwsza ^^ piękny rozdzial <3 czekam z nie cierpliwoscia na nastepny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Po prostu wooow :D szkoda że musiał widzieć jak sie całują :D meega <3

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG Nathan jednak wrócił !!!!!!!!!!!!!!! ciekawość zżera mnie od środka co będzie dalej AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!! Niech oni będą razem Rose i Nathan PROOOOOOOOOOSZĘ <333333 :*********** Kocham Cię /Weronika

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego to był sen??
    Ale końcówka ciekawa,dlaczego przerwałaś w takim momencie? ;((
    Jejku już chcę kolejny. Jestem ciekawa co stało się Nathan'owi. ;c

    OdpowiedzUsuń
  5. Nareście wrócił Nathan ! Rozdział świetyny jak zawsze !

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG OMG OMG!!!!!!!!!!!
    nie wierze tego się nie spodziewałam mam zawał naprawdę!!!!!
    najpierw pocałunek Nicka i Rose a potem jeszcze to jak Nathan wygląda i że widział jak oni się caluję OMG
    tego się nie spodziewałam
    Rozdział jest BOSKI naprawdę BOSKI
    w Londynie pada non stop deszcz dobrze że w Sławnie nie xD
    Kocham <3 i czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  7. JEJ ale sie ciesze Nathan wrocil...ciekawa jestem co mu sie stalo i w co on sie znowu wpakowal
    Co Nick zrobil??? Chociaz wcale sie nie dziwie...juz wczesniej myslalam ze cos czuje do Rose
    Szkoda ze rozdzialy beda znowu tylko w weekendy bo sa naprawde swietne
    czekam na naxt'a i zycze bigasnej weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. noo i po ci oni się pocałowali?? :D Nathan wrócił i mógłby być z Rose :( ciekawe co mu się stało.. czekam na next :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. <3 Nathan...pewnie się wkurzył jak zobaczył Nick'a, szczególnie jak calował się z Rose... czekam na kolejną część <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham! Kocham! Kocham! Cieszę się, że Nathan wrócił. Rozdział jest zajebisty :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Boskie jak zawsze ;p
    Tylko nie ona nie może być z Nickiem , okey wybaczyła mu, ale nie mogą razem być . To może być ew,przyjaźń
    A co do Nathana <33 Wkońcu wrócił
    Ale to że jest pobity to pewnie wina Maxa
    + On i Rose mają być razem..ale ciąża..hm.. nie wiem czy to dobry pomysł czytelników
    Czytasz wszystkie kometarze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czytam każdy komentarz, ale nie zawsze mam czas by odpowiadać.

      Usuń
  12. Wow !!!! No nie po prostu WOW !!!!!
    Kurczę to było aaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!
    Najpierw pocałunek Nick'a a potem w drzwiach pobity i ledwo żywy NATHAN !!!! Nie spodziewałam sie tego !!!!
    No a ten sen...już prawie uwierzyłam, że jest prawdziwy !!!!
    Ja chcę więcej ! Proszę jeszcze jeden rozdział !!!!
    Ja nie wytrzymam ! Naprawdę !!!!!
    Czekam na więcej i życzę na ciąg dalszy !!!!
    Asikeo^^

    OdpowiedzUsuń
  13. część cudwna,straaasznie mi się podoba.*.* jestem okropnie ciekawa co będzie dalej.<3 życzę ogroomnej weny na dalsze rozdziały.) nie szkodzi że nie masz czasu,będziemy czekać bo warto.:d//sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  14. OMG! Nathan wrócił! ^^ I widział jak Rose całowała się z Nick'iem! Jestem ciekawa co będzie dalej...jak Nathan zareaguje... Do nn :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :D <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział jak zwykle cudny <3 i cieszę się, że Nathan zobaczył jak Rose całuje się z Nickiem :D wreszcie będzie zazdrosny, a przynajmniej man taką nadzieję. Życzę pomysłów i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozdział jak zwykle cudny <3 i cieszę się, że Nathan zobaczył, jak Rose całuje się z Nickiem :D wreszcie będzie zazdrosny, a przynajmniej mam nadzieję. Życzę pomysłu i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdział jak zwykle cudny <3 i cieszę się, że Nathan zobaczył jak Rose całuje się z Nickiem :D wreszcie będzie zazdrosny, a przynajmniej man taką nadzieję. Życzę pomysłów i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  19. AAAAAAAAAAAAAAAAA Ten rozdział był dgsfjgaehyt czyli po prostu niesamowity nie wiem co powiedzieć .Nick i Rose??? łał to mogłoby być interesujące ale jak zawsze musiałaś zrobić coś co mi po prostu odebrało mowę Nathan -kocham Cię xddd. Ale tak serio to po prostu nie mogę się doczekać następnego rozdziału hahha, co zrobi Nathan ...czy wrócą do siebie a może Nick pobiję się z Nathanem hahahahhah te przypuszczenia .
    Życzę weny i serdecznię Cię pozdrawiam :**** -Ethel

    OdpowiedzUsuń
  20. Ommm Nathan wrócił,Rose się całował z Nickiem, tylko. Niech nie bd teraz uległa Nathanowi,niech się jeszcze trzyma z Nickiem ;3 xd *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  21. A... A... Ale co to jest?! Oni nigdy nie mieli się całować! Ja nie wiem skąd ty to wytrzasnęłaś i jak to odkręcisz! Ale i tak Cię kocham i to opowiadanie, no! Foch, bo Ciebie nie da się nie kochać! ;-;
    Oni mają być razem, bo inaczej poszatkuje! :3 <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Super że Nathan wrócił <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Boski boski i jeszcze raz boski :* Mam nadzieję, że jednak Rose będzie z Nathanem i co jak on zareaguje na pocałunek Rose z Nickiem. A ciekawe co by zrobiła Rose, jak by Nathan pobił się dla niej? Cerkam na nexta+ weny życzę :* =----- sarka :*

    OdpowiedzUsuń
  24. OMG!! Wspaniały sen, tylko szkoda, że się nie spełnił.
    Co do pocałunku to jestem w ogromnym szoku.
    Ja chyba nadal nie ufam Nick'owi, a tym bardziej Nathanowi. A propo naszego ''księcia'', to jeśli on znowu w jakikolwiek sposób skrzywdzi Rose, to osobiście dam mu bilet w jedną stronę na Antarktydę (bez możliwości powrotu) i dominuję, aby wsiadł do samolotu.
    Zajebisty rozdział <3
    Weny życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Woooowww... To zakończenie... - Wow.
    Rozdział świetny... Dużo się wydarzyło i... Aaa!! No nmg się doczekać nn!!

    OdpowiedzUsuń
  26. I wreszcie cos sie dzieje. I tak cieszymy sie ze nathan wrócił. :-D <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Boskie boskie boskie *o* Hahaha dobra ja zdecydowanie nadużywane tego słowa ...ale kiedy to jest boskie ^^ Nathan wrócił TAK ale jak można przerwać w takim momencie! I jeszcze widział jak sie caluja! Chociaż w sumie...mi tam Nick z Rose nie przeszkadza choć oczywiście na końcu ma być z Nathanem !!!! :* zdrowka, weny i fajnego wyjazdu /Alone

    OdpowiedzUsuń
  28. O MÓJ BOZE NATHAN JAMES SYKES JEST W ŚRODKU! JEZUUU! NWM CO NAPISAC... NIE MAM WENY NA DLUGI KOMENTARZ... NIE WIERZE ZE TO ON...

    OdpowiedzUsuń
  29. O MÓJ BOŻE!!! Cudo!! <3 Jej Nick ;3 A co z Nathanem?!?! :O Kurcze już chce kolejny rozdział ;< Czekam i pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  30. OOOO Nath wrócił!! jestem ciekawa co bd dalej;)
    SUPER rozdział*.* <3
    do nn pozdrawiam i weny;*

    OdpowiedzUsuń
  31. Jezuuu! Ale się wystraszyłam na końcówce :D Hahahaha świetnie jak zawsze! Nie mam nic do zarzucenia !
    Wennyy !
    Julees ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!! ZAJEBISTE! Dobra, przepraszam, jestem nieogarnięta c; Ciekawe jak zareaguje Nathan ^.^ I gdzie on był? Co zrobił? Albo jak zareaguje Nick? Oj będzie się działo :3

    OdpowiedzUsuń
  33. Aaaaa.......on jednak wrocil.......a juz myslalam ze nie bedziesz ciagnela ich relacji......ale SUPER ZE JEDNAK BEDZIESZ <3 .....szkoda ze tylko raz w tygodniu :( hmmmmm.....pocalunek Rose i Nicka.....ciekawe co na to Mathan ???...:/ duzo weny zycze :***

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudowny !!! O boże co sie stało nathanowi !?
    Do następnego
    Weny!! :*

    OdpowiedzUsuń
  35. WOW!!! TEN ROZDZIAŁ JEST ZACHWYCAJĄCY,POWALAJĄCY...
    I TEN SEN NA POCZĄTKU UWIERZYŁAM,ŻE TO RZECZYWISTOŚĆ... I TA KOŃCÓWKA NO NIE MOGĘ BOSKA
    OJ BĘDĘ CZEKAĆ STRASZNIE NIECIERPLIWIE NA KOLEJNY ROZDZIAŁ <3 pOZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  36. OMG NATHAN WRÓCIŁ!!!!!!! Dzieki Kate;D Ciekawe tylko kto go tak użądził i co sobie pomyslal gdy zobaczyl Rose i Nick. Moze teraz sie zuci na Nicka a przynajmniej fajnie by bylo ale wszystko w twoich rekach Kate :D Kocham to opowiadanie <3 Czekam na następny rozdział*-*Weny zycze;*

    OdpowiedzUsuń
  37. Taaaak Nathan! Boskie!:* ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  38. Awwww ^^ Po prostu cud, miód malina ;))) Wszystko świetnie, super tylko dlaczego w takim momencie ?! A jeszcze ten sen... To jest jeden z najlepszych rozdziałów ;> Kurczę, szkoda że rozdziały będą dodawane raz w tygodniu, ale wiem że też masz swoje sprawy i mało czasu ;) Wiedziałam od początku że Nick coś czuje do Rose. Ciekawi mnie co stało się Nathanowi. Może to Max ? Oczywiście czekam na nexta i weny życzę ;33

    OdpowiedzUsuń
  39. No dziękuje Maleńka! ♥ Świetny rozdział jak zawsze! :*
    ~WCBrooklynu

    OdpowiedzUsuń
  40. ojojojoj <3 Nick pocałował Rose! :D Jak ja się z tego cieszę :D hmm.. skoro Nathan wrócił to BĘDZIE SIĘ DZIAŁO :D ale i tak jestem za Nickiem i Rose <3 pozdrawiam i życzę weny :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Z każdym rozdziałem to opowiadanie coraz bardziej mi się podoba :) po prostu jest boskie a Ty masz nieziemski talent ;)
    Czekam na dalsze części i weny życzę :**

    OdpowiedzUsuń
  42. Jest jest Nathan wrócił!!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ooo.. ! Wspaniały ! <3
    / Marcysia ;*

    OdpowiedzUsuń
  44. Ale mi się mordka cieszy! :D Hueueueueuee :D KOCHAM CIĘ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  45. Jak tak możesz robić ?!?! No jak...
    Oni muszą być razem

    OdpowiedzUsuń
  46. kocham cie i te twoje opowiadania oliwia

    OdpowiedzUsuń
  47. O boże ja na zawał chyba padne :) ale super rozdział i jak wytrztmać jak cie nie będzie ?? :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Prosze Prosze dodaj nastepny to jest boskie. <3<3
    /A:D

    OdpowiedzUsuń
  49. Zajebistyy, kocham too i czekam na kolejny z niecierpliwością ;) Bardzo wciągające i ogólnie boskie <33
    Pozdrawia, życzę weny i pisz je coraz częściej, bo ciekawość jednak zżera (czytam systematycznie każdy rozdział) ;) Natala :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Jezuuu zakochałam się w tym opowiadaniu <3
    ciągle o nim myśle <3
    Jesteś super ;3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Oooo śliczny rozdział! Super, że Rose się udało z tą restauracją i wszyscy razem ^^ Ale po cholerę się pocałowali?! :c Polubiłam Nicka, ale Nathan... No właśnie biedaczek! ciekawe co mu się tym razem stało.. ~alice

    OdpowiedzUsuń
  52. O nie ladnie Rose tak na dwa frony ;p

    OdpowiedzUsuń
  53. Wowww.......... <3
    Nie mam czasu, wię c tylko tyle -
    Woooooooooooowwwwww...

    OdpowiedzUsuń
  54. Krytyka ? Jaka krytyka ?!
    Ty masz talent, świetnie piszesz, a ty chcesz krytykę ?? xD
    Ale i tak Cię nie skrytykuje;p
    Rose leci na dwa fronty ? :O
    Będzie się działo;p
    Czekam na następny :*
    Również zapraszam do mnie :)
    http://nathansykesandamyoboz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Hello every one, here every person is sharing these experience, thus it's nice to read this blog,
    and I used to go to see this website every day.


    Here is my webpage; kayaks for sale

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.