sobota, 3 maja 2014

Rozdział 33



-Czemu nie chcesz mi powiedzieć?- burzy się Kate
-Nie ma o czym opowiadać. Cały czas spędziliśmy na plaży- mówię spokojnie.
Już od godziny blondynka wierci mi dziurę w brzuchu o wyjazd na Karaiby.
-Na pewno był jakiś chłopak. Widzę to- szturcha mnie w ramie. Jak ona mnie tak szybko przejrzała?
-Nikogo nie było- zarzekam się.
-Nie chcesz, nie mów.
-Nie powiem- uśmiecham się.
-No to spadaj- warczy.
Uśmiecham się tylko do niej i podchodzę do lady, by obsłużyć zakapturzonego chłopaka.
-Witam, co podać- mówię przyjaźnie lekko się uśmiechając.
-Niczego nie potrzebuje- odpowiada niskim głosem- jestem tu by przekazać ci, że Max nie może po ciebie dzisiaj przyjechać. Odbierze cię ktoś inny.
-Słucham? Kim ty jesteś?
-Nie musisz tego wiedzieć. O 16 na parkingu będzie czekał.. ktoś- mówi i bez słowa kieruje się w stronę drzwi.
Dzwoneczek dzwoni a następnie zamykają się drzwi.
-Co to był za facet?- pyta Kate, gdy do niej wracam
-Nie wiem, pomylił mnie z kimś- kłamię.
Reszta mojego dnia przebiega monotonnie.
Wykonuje swoją pracę i rozmawiam z Kate i Jev’em.
Gdy o 16 wychodzę z pracy od razu kieruje się na parking.
-Cześć jestem Dante- wita się uroczy blondyn- Max kazał mi cię odebrać, nie może niestety zrobić tego sam.
-A ty w zasadzie kim jesteś? On jest twoim… szefem?- pytam, a  chłopak się uśmiecha
-Można tak go nazwać. Wsiadaj- mówi sympatycznie i otwiera przede mną drzwi od strony pasażera.
Spoglądam na niego i otwieram drzwi na tylne siedzenie i zajmuje miejsca. Zanim zamknę drzwiczki słyszę jego wyrazisty śmiech i trzask przednich drzwi.
Obchodzi samochód i zajmuje miejsce kierowcy.
Podczas drogi powrotnej rozmawiam, a właściwie to zadaje pytania Dante, na które on odpowiada „Tak” i „nie”.
Z tego co mi powiedział to ma dwadzieścia pięć lat. Pracuje dla Nicka od roku.  Bardzo lubi swoją pracę, a zajmuje się po prostu wożeniem ich gdzieś.. tak to nazwał. Ma żonę. Tak żonę. W tym wieku? Chodź Tom i Kelsy też dopiero co wzięli ślub…
Nathan…
Na wspomnienie jego imienia mam ochotę krzyczeć… Nie chcę być jak te wszystkie dziewczyny i użalać się nad sobą całą wieczność.
Odzyskałam brata i powinnam się tym cieszyć.
-Dziękuje Dante- mamrocze i wysiadam z samochodu.
Macham mu przyjaźnie na pożegnanie i wyciągam klucze z torebki i wchodzę do środka.
Rzucam torbę na blat kuchenny i otwieram lodówkę.
Tak jak myślałam… jest pusta.
Wzdycham ciężko i wyciągam z niej mleko i jajka.
Robie szybko ciasto na naleśniki i smażę je.
Po posiłku sprzątam po sobie i wracam do swojego pokoju.
Rzucam się na łóżko i wpatruje w sufit.
Wróciłam do domu. Naprawdę jestem w Londynie. Mój brat żyje. Naprawdę się cieszę. Wracam do normalnego życia. Czyżby?
Moje życie już nie będzie normalne bo na mojej cholernie trudnej drodze stanął szanowny pan Nathan Sykes, który zawrócił mi w głowie, wykorzystał, a potem zranił.
Nie pomijajmy tego, że mnie porwał i okłamał…
Idealny materiał na wymarzonego chłopaka…
W sumie zaskakuje sama siebie. Myślałam, że jak wrócę do Londynu zamknę się w swoim pokoju, będę płakać i jeść tony lodów. Że będę sama, że nikt nie będzie mnie odwiedzał, i że umrę samotnie..
A prawda jest taka, że podczas tych trzech dni, prawie w ogóle nie myślałam o nim. Prawie, bo miałam momenty, w których chciałam się po prostu rozpłakać.. Tak rozpłakać…
Jednak chyba sobie radzę, co?
Momentalnie robię się senna i usypiam.
***
[…]
Budzą mnie promienie słoneczne wpadające przez okno. Odwracam się by pospać dłużej ale natrafiam na coś. Gwałtownie otwieram oczy i widzę śpiącego Nathan’a
To są chyba jakieś jaja…
-Ej! Ty! Wstawaj- kopię chłopaka w łydkę
-Co jest?- budzi się
-Co ty tu do cholery robisz?
-Y… śpię, a raczej spałem, bo mi przerwano- marudzi
-Dlaczego tu, a nie na podłodze?
-Nie stawiałaś się.
-Spałam!- krzyczę
-Życie
-Dupek- warczę.
-Powtarzasz się skarbie.
-Ty też, skarbie- syczę mu prosto w twarz- a teraz złaź- popycham go ale chłopak ani drgnie
-Próbuj dalej, ja sobie jeszcze pośpię- mamroczę czym denerwuje mnie bardziej.
Kładę nogę na jego plecy i próbuje zepchnąć, ale chłopak w jednej chwili przekręca się, łapie moją talie i przyciąga do siebie.
-Masz jakiś problem?- pyta
-Ty nim jesteś- warczę
-Napiłaś się wczoraj koteczku, możliwe, że pierwszy raz w życiu ale to nie daje ci prawa do takiego zachowania, ponieważ to tylko pogarsza twoją sytuację, więc łaskawie się zamknij- syczy mi do ucha- grzeczna dziewczynka- uśmiecha się gdy nic nie odpowiadam.
-Wiesz co ci powiem koteczku- akcentuje ostatni wyraz. Przybliżam swoją twarz do twarzy chłopaka, a moje rozpuszczone włosy opadają na łóżko- jeszcze nigdy nie poznałam tak aroganckiego dupka jak ty- szepczę mu w usta z chamskim uśmieszkiem.*
[…]
-Proszę cię, wyłącz to- marudzi i ścisza utwór.
-Nie! Uwielbiam tę piosenkę- mówię i znów pogłaśniam muzykę.
-Jesteś nieznośna- mruczy pod nosem
-Ale za to jaka seksowna- sięgam po jego własną broń, i chyba działa, bo na te słowa  jego oczy szeroko się otwierają.
-Co ty powiedziałaś?- pyta
-Słyszałeś. Ty możesz sam siebie chwalić a ja nie?- pytam retorycznie
-Tak to właśnie działa- znów się uśmiecha.
-Nie, to nie tak działa.
-Działa, bo to ja jestem seksowny wśród naszej dwójki (…)**
[…]
Budzę się raptownie. W moje oczy uderza mocne światło i zdaje sobie sprawę, że jest już wczesny ranek.
Mój sen… przebłyski z dnia spędzonego w hotelu… to było tuż przed poznaniem tajemnicy o Gemmie.  Przed porwaniem.
Ostatnie chwile spędzone z Nathan’em na przekomarzaniu się… ostatnie przyjemnie momenty naszej znajomości…
Niechętnie podnoszę się z  łóżka.
Dziś środa. Nie lubię śród… pocieszające jest to, że pracuje dzisiaj tylko trzy godziny i to po południu.
Ściągam ubrania, w których zasnęłam wczoraj i podchodzę do szafy.
Wyciągam szare dresy i białą bluzkę. Niesforne włosy, które po nocy w ubraniach nie są skłonne do współpracy związuje w kucyk i wędruje do łazienki.
Myję zęby, przemywam twarz i wracam do pokoju.
-Rose?- w pokoju pojawia się Max- mogłabyś pożyczyć mi swoje klucze?
-A twoje są…?
-No wiesz, postanowiliśmy dać sobie przerwę.. no i odeszły- pociąga nosem, na co chichoczę.
-Mam w torebce, zaraz ci przyniosę- uśmiecham się.
Chłopak wychodzi z pokoju, a ja sięgam po torbę z podłogi.
Szukam i szukam, ale nie mogę znaleźć kluczy.
Ludzie mówią, że w torebce kobiety nic nie znajdziesz.. Mają stuprocentową racje.
Przechylam torbę wyrzucam z niej wszystkie rzeczy.
Wylatuje telefon, portfel, błyszczyk, lusterko, klucze i… mała biała karteczka zgięta na pół.
Sięgam po nią, otwieram i zamieram.

Uważaj na siebie Rosie!
 Nie pakuj się w kłopoty, maluchu –Nathan
* Fragment 12 rozdziału
** Fragment  13 rozdziału
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
Hejcia. Jak widać wstawiłam rozdział ( ach ta spostrzegawczość Kate…)
No więc dziś bez muzyki, bo jakoś ogółem rozdział pisany był do  takiej jednej piosenki, ale ona tu nie pasuje… Bardziej do następnych rozdziałów.
A tak na serio. Muzyki nie ma bo leniwa Kate nie chce szukać, a po za tym pewna taka osóbka  bardzo nalegała.
No to proszę. Masz : )
Następny w sobotę, a jutro drugi rozdział BatB.
Mam jeszcze taką jedną uwagę. Mam wrażenie, że skopałam początek drugiej części… Nie wiem, jakoś nie podoba mi się ten i tamten rozdział. Są takie… chaotyczne…
Zwalę na szkołę! Tak… to jest to… to wszystko przez szkołę! I moją nauczycielkę! Tak! To wszystko przez nich więc zażalenia proszę pod jej adres : )
Nie ma to jak notka praktycznie na pół strony w Wordzie x D
Już się zamyka.
Do soboty miśki, chodź z niektórymi do jutra.
Nowy blok  >>>KLIK<<<
Pozdrawiam Kate.
PS. Jak zawsze dziękuje za wszystkie komentarze pod ostatnim postem i czekam na jakieś pod tym : )

64 komentarze:

  1. Cudowny ! <33333333333 Szkoda że nie ma nic z perspektywy Nathana. ;/ Serio.? ;o Mam czekać do soboty... fuck. Mam nadzieję że następny będzie jutro albo jeszcze dziś. Weny życzę ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział <3 a ta karteczka...słodko :) Do nn ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa dlaczego zostawił jej ten liścik. :))
    Rozdział ciekawy jak zawsze. ; )
    Czekam na kolejny. xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiem bo mam napisać *-* czekam z niecierpliwoscia aż pojawi się nathan <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nieee nie dam rady wytrzymać do soboty. Naprawdę świetne opowiadanie :) myśle że powinnaś wprowadzić trochę problemów typu zagrożenie życia Rose gdzie Nathan ją uratuje to by było fajne :) o i może znowu jakiś sexy time ale wiesz o co chodzi ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem, że tą osóbką która bardzo nalegała jestem ja! :** i Dziękuje za to, że wstawiłaś to tak szybko na moją prośbę. Jeszcze raz ... genialna jesteś!
    ~WCBrooklynu

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze świetnie Kate :* Może w następnym rozdziale będzie Nathan... albo Rose dowie się , że jest w ciąży ... ? Nie wnikiam. czekam z niecierpliwością na następny :) pozdrawiam i weny życzę :D--- Sandra

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha no po prostu jesteś najlepsza. Nie tylko świetnie piszesz ale jesteś prze zabawna ;3
    Rozdział cudo ;) Ta karteczka mnie zdziwiła. Tak więc czekam z niecierpliwością na nexta.
    Co do nowego bloga, jest bomba ;D Też czekam na 2 rozdział z ogromną niecierpliwością ;d
    Weny życzę i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawe co dalej
    już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe co dalej...
    czekam ma następny...już nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział wymiata :) Serio? Do soboty mam czekać? Proszę nie męcz mnie! xD Nie wytrzymam tak długo :( Ale życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rozdział ! Serio muszę czekać do soboty ?! Chciałam bym przeczytać coś z perspektywy Nathana !

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział super , zresztą tak jak zawsze!!!!!!!!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Wzruszyłam sie gdy znalazła tą karteczke. Nie wierze że on jej nie kocha, nie rozumiem jego zachowania czekam na dalsze. Piszesz genialnie :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja pierdole!Mam tak długo czekać :o
    nie wytrzymam i zajefajny rozdział :)
    I wez cos o Nathanie i niech jej wyna miłość <333

    OdpowiedzUsuń
  17. Super ta część! Wielka szkoda ze trzeba czekac do soboty na nast :(
    Ciekawi mnie czy Rose i Nathan będą jednak razem...
    Życzę weny! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdział zajebisty i już nie mogę się doczekać przyszłej soboty

    OdpowiedzUsuń
  19. Boski jak zawsze *.*<333

    OdpowiedzUsuń
  20. B O S K I E ♥ Czytałam Twoją notke na fb i pisalas tam ze w najbliższych częściach nie będzie nic z perspektywy Nathana. Szkoda bo każdy chciałby się dowiedzieć czy za nią tęskni i czy wogóle Rosie coś dla niego znaczy (mam nadzieję ze tak!). Ale z tego co zauważyłam nikt nie wie co czuje Sykes bo nigdy jeszcze nie było nic z jego perspektywy. No ale rozumiem Cię. Nikt nie zna jego myśli i to z jednej strony jest wielkim plusem dla tego opowiadania bo każdy odchodzi od zmysłów rozmyslajac nad tym co czuje Nath. Rozdział świetny ale musze powiedzieć ze bywały lepsze :D
    Wiem, wiem te rozdziały po prostu muszą wprowadzić nas w akcję która rozegra sie w przyszłych częściach tak ? Moim zdaniem dobrze ze Rose na razie nie będzie w ciąży bo wtedy Nathan byłby zmuszony do bycia z nią a lepiej bedzie jak dobrowolnie podejmie tą decyzję a nie z przymusu. Powiem szczerze ze chyba już nic mnie nie zaskoczy po tym jak okazało się ze Max jednak żyje. Jesteś niesamowitą pisarką i świetnie potrafisz opisać co czuje bohater ;*
    Pozdrawiam Cię gorąco. Mogę jeszcze pisać i pisać ale jestem na telefonie i trochę niewygodnie więc przepraszam za jakiekolwiek błędy. Mam nadzieję se rozdział pojawi sie wcześniej niz w sobotę :) w końcu to aż tydzień jak ja wytrzymam?! Życzę weny i jeszcze raz pozdrawiam :) ale się rozpisalam... przeczytał ktoś to wogóle ? :/

    /Zuz

    OdpowiedzUsuń
  21. Super :D Mi się podoba rozdział, a ten liścik to mnie tak zaciekawił :D
    Czytałam też pierwszy rozdział do twojego nowego opowiadania i mnie bardzo zaciekawiło :D Więc do jutra ;) ~Karolina O. ;3

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozdział wymiata a ja czekam na nn ! :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zwykle świetnie *-* Drugiego bloga także widziałam, i czekam z niecierpliwością na drugi rozdział :) Co to tego to coraz bardziej mnie zaskakujesz i nie wiem co o tym myśleć. Dlatego wolę nie myśleć lecz spokojnie poczekać :D Więc czekam na następny rozdział :-)
    Pozdrawiam, weny życzę i spokoju w szkole! :-*

    OdpowiedzUsuń
  24. AAAA, rozdział świetny <3 i ta karteczka na końcu- bomba :D
    powodzenia w pisaniu i do następnego :***

    OdpowiedzUsuń
  25. Boskie, przeczytałam wczoraj I cz jednym tchem :)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  26. boooskie <3 już nie mogę dooczekać się następnego *.* nic się nie martw, 2czesc jest zaczęta bardzo dobrze,naprawdę świetnie Ci to wychodzi <3 uwieeelbiam to opowiadanie.! czekam z niecierpliwością na nn.<3

    OdpowiedzUsuń
  27. Prosze skoro dodajesz tylko raz w tygodniu to chociaz dluzsze czekam na czesci i tu bam krociutka :( rozumiem ze nie kazdy ma czas ale proszę bardzo jako wierna fanka

    OdpowiedzUsuń
  28. Nowy blog jest świetny ładnie Ci wyszedł <3 Co do rozdziału jest świetny,a co do informacji,którą napisałaś jest bardzo ciekawa,tym bardziej,że Rose pokaże pazurki i to mi się podoba...
    Ps.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Dodaj jutro <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Rozdział wspaniały -zresztą jak zawsze
    Szczerze cie podziwiam, ja nawet zwykłego opowiadania na polski nie umiem napisać a ty sprawiasz że czuje się związana z bohaterami .Potrafisz zaskoczyć i rozbawić ,sprawić że przeżywasz wszystko z nimi

    Już nie moge doczekać sie nexta

    OdpowiedzUsuń
  31. Boże *.*
    I jak tu Cię nie kochać? <3
    Nic nie skopałaś, ideolo ;**

    OdpowiedzUsuń
  32. Boskie! Ale Rose i Nathan mają być razem! :D Nie mogę już doczekać się następnej części ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Fantastyczny rozdział. ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. I co ja mam tu napisac co? Ja nie potrafie wyrazic mojego zachwytu bo ten rozdzial... No nwm po prostu co napisac... Powiem w skrocie zajebisty i czekam na nexta.
    Twoja Annalyne :)


    No dobra zartowalam. Obiecalam ze sie rozpisze to sie rozpisze.
    Rose!
    Znalazlas ta kartke to juz wiesz ze Nath cie oklamal z tymi uczuciami ale przestrzegaj rady napisanej na tym skrawku materialu.
    Nath!
    Ty pacanie! Nie mozesz powiedziec jej w twarz zeby byla ostrozna? Chron ja i strzez jak oczka w glowie. W poprzednich notatkach pisalam cos o tobie i kilka osob sie z tym zgodzilo. Uwaga uwaga bo poetorze specjalnie dla cb co pisalam. Okreslilam cie jako "Pan Grzywka Mi Sie Nie Uklada Wiec Mam Was W Dupie!" zgodzisz sie ze mna? Mysle ze nie ale ja wiem swoje :)
    Max!
    Ty tez staraj sie w nic nie wpakowac!
    Kate!
    To chyba wszystko vo mam do powiedzenia :) Rozdzial GLOW IN THE DARK swoja zajebistoscia :) Czekam na next xD mam taka mala prosbe :) mogla bys mnie informowac np. na tt ze jest rozdzial? Obojetne z ktorego bloga bo po prostu czasami nie zwroce uwagi i przegapie :) Z gory dzieki i do nexta :)
    Twoja na zawsze Annalyne :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Jezu nie wiem co napisać ! To opowiadanie to po prostu jedno wielkie WOW ! Jestem pod mega wielkim wrażeniem ! Stwierdzam, że masz ogromny talent dziewczyno ! Na prawdę, nie zmarnuj tego ! :))
    To jak piszesz, ogólnie to co potrafisz wymyśleć jest świetne ! Akcja toczy się cały czas, co jest ogromnym plusem ! A fabuła? Trafiłaś w mój gust ! Serio ! Spokojna, niewinna dziewczyna, ale z charakterem, która potrafi poradzić sobie z problemami. I taki BadBoy, odważny, bezinteresowny, wredny i chamski, a jednak czuły i kochany ! Takie opowiadania właśnie lubię najbardziej i z niecierpliwością czekam na następny rozdział ! Wszystkie poprzednie pochłaniałam od kilku godzin ! Słowo w słowo ! I może się powtarzam, ale serio jestem pod ogromnym wrażeniem !

    P.S. Jedynee co wpadło mi w oko, to drobne literówki, ale nie mam ci tego za złe ! :) każy popełnia błędy, więc się tym nie przejmuj ! :**

    Weny życzę !
    Pozdrawiam
    Julees ! :***

    OdpowiedzUsuń
  36. Super rozdział teraz to tylko czekam na kolejną sobotę, a ona tak tak daleko :/ no nic trudno moze przeżyje jakoś :P a teraz mykam weny ---- ewka :)

    OdpowiedzUsuń
  37. SUPER !<3
    napisz cos z perspektywy Nathana :D
    Kocham to opowiadanieeeee , jest boskie :3

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja bez tego żyć nie potrafię! Musisz dodawać częściej bo to jest jak powietrze a ja się duszę bez tego ;c kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Najlepszy blog ever! <333 ;*

    OdpowiedzUsuń
  40. No to tak: rozdział po prostu cudowny. A tak dokładniej: karteczka od Nathan to totalny SZOK, a tak się troszeczkę cofając to moja reakcja na to że Max żyje to było jedno wielkie WTF! Co on tu robi? Biedna Rosie oj nie będzie ona (jak myślę) miła spokojnego życia po tym co przeszła, za pewne znów pojawią się jakieś problemy (ale tak tylko znajduje). No i co jeszcze "zajebistość tego opowiadania mnie przeraża i czsami zdaje mi się że czytanie go tylko mi się śni". Kate ty jesteś boska i musisz uwierzyć że twoje opowiadanie będzie super nawet jakbyś uważała że ci nie wyszło. Ja nwm jak można nie doceniać się w takim stopniu. I na koniec takie krótkie pytanko: CZY PISZESZ OD RAZU TO CO NASUNIE CI SIĘ NA MYŚL CZY PÓŹNIEJ JESZCZE ROBISZ JAKIEŚ POPRAWKI? tak jakoś pomyślałam i mnie to zaciekawiło.
    To jak zawsze życzę ci dużo weny i czasu na pisanie oraz baaaaardzo cieplutko POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak zawsze super blog :* Jestes genialna <3 Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Rozdział genialny!!!Nie, nie zawaliłaś tych dwóch rozdziałów! Są świetne, ciekawe i biste!! Ale mam taakie malutkie pytanie jak można z pustej lodowki wyciągnąć mleko i jajka??
    Szczerze to nie myślałam że po eeem spotkaniu Rose i max'a nic juz mnie nie zaskoczy.A tu patrze a tam ten dupek (czyt.Nathan) zostawia Rosiee kartee z prośbą by się w kłopoty nie pakowala.Jak widać nawet po 33 rozdziałach Potrafisz nas zaskoczyć
    JAK JA MAM WYTRZYMAĆ BEZ DNS PRZEZ TYDZIEŃ! !! NO POWIEDZ JAK?
    Weny życzę
    Smeerfetka

    OdpowiedzUsuń
  43. Opowiadanie jak zwykle super. No i co tu można jeszcze powiedzieć? Brak słów kochana. Piszesz cudownie! Mogła by powstać książka DNS ! Pozdrawiam ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  44. Genialne jak zawsze. !!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow ta karteczka..:o

    OdpowiedzUsuń
  46. Nowy wygląd bloga-.... Świetny! Rozdział-.... Cudowny! Ale mogłabyś przynajmniej 2 rozdziały dawać na tydzień :D Proszę!!! Kobieto! Nerwicy dostaję :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Oooooooooooo genialne! I ta końcówka z karteczką od Nathana.... Zapowiada się intrygująco :* ~ alice

    OdpowiedzUsuń
  48. jpdrl *-* soryyy! Ale tej kartki się nie spodziewałam :P i czuję , że Nathan jednak coś do Rose czuje :3 pozdrawiam, czekam na kolejne i weny życzę :**/ Klaudia M.

    OdpowiedzUsuń
  49. Kurde to jest GENIALNE ! Ale to już wiesz ;3
    Ja chcę już następny rozdział ! Jak ja mam wytrzymać do soboty ?! Pytam się jak ?!
    Boże, nie spodziewałam się tej karteczki. To było słodkie z jego strony. Ale i tak uważam, że powinien jej to powiedzieć prosto w oczy ! Jestem bardzo ciekawa czy w następnym rozdziale pojawi się Nathan... On na pewno coś czuję do Rosie inaczej nie pisał by tej kartki !!! Dobra ja na razie kończę. Ja już chcę sobotę ! Czekam i życzę duuuużo weny !!!!
    Asikeo^^
    PS.Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ah! Jesteś boska! Wcale tego nie zwaliłaś :) pisz dalej. Dużo. Szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Genialne :) Masz na prawdę wielki talent do pisania opowiadań ! Rozwijaj go dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jejciu jakie cudo :)
    Myślałam że to Nathan przyjedzie po nią a tu ktoś inny :)
    Kiedy następny rozdział???

    OdpowiedzUsuń
  53. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  54. Jakie cudo *.*
    Weny zycze i jakbys chciala to do mnie zapraszam http://this-chance-could-be-the-last.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  55. kooooooooooooooooochaaaaaaaaaaaaaam tooooooooo <3 !!!

    OdpowiedzUsuń
  56. jejku, te opowiadanie jest cudne. szkoda, ze tak rzadko teraz dodajesz ;x ale rozumiem - SZKOLA. ;x zycze Ci dalszej weny do pisania i wg ;') boska jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Boski rozdział jak zawsze :D tylko ze muszę czekać tydzień na NN :C moim zdaniem ona powinna im powiedzieć co szykują na Nathana ja wiem ze brat i jego gang ale to są jej przyjaciele i chłopak do którego coś dalej czuje i szybko o nim nie zapomni :D
    do NN WENY !!

    OdpowiedzUsuń
  58. czemu mi to robisz w takim momencie błagam dodaj szybciej ten rozdział a nie karz mi czekać tak długo

    OdpowiedzUsuń
  59. jejejejejejejjjejejejej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SUPER :D

    OdpowiedzUsuń
  60. WŁAŚNIE O KURWA! :O omajboże xd ja też sie stesknilam za nimi wszystkimi razem..... /anonimowaalcia

    OdpowiedzUsuń
  61. naprawdę cudowny! Ale zawsze kończy sie w takim fajnym momencie :')

    OdpowiedzUsuń
  62. No cudowny rozdział. Jak zwykle zresztą.
    W wolnej chwili zapraszam do mnie. Może spodoba ci się moje opowiadanie
    http://mystoryaboutgnr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.