sobota, 26 kwietnia 2014

Rozdział 31



Nie przerywając kontaktu wzrokowego Nathan delikatnie rozpina suwak od mojej sukienki.
Na mojej skórze pojawia się gęsia skórka, a w brzuchu rodzi się pożądanie.
Gdy sukienka opada mi do kostek zaciskam uda i plącze ręce na piersiach. Nathan delikatnie odciąga moje ręce i dłonie.
-Nie wstydź się mnie Rosie- szepcze- jesteś taka piękna.
Gładzi swoimi dłońmi mój brzuch i zjeżdża ustami po moim dekolcie spoczywając na brzuchu. Po chwili jednak podnosi się i delikatnie popycha mnie na łóżko, zdejmuje mi buty i  zwisa nade mną.
Drżącą ręką sięgam do guzików jego koszuli i powoli ją rozpinam. Gdy wreszcie zsuwam ją z ramion dostrzegam idealnie wyrzeźbiony tors.
-Taka piękna- powtarza skalując moje ciało- taka niewinna i taka bezbronna- uśmiecha się lekko.
Już po chwili pozbywa się swoich butów i spodni pozostając w samych bokserkach, które na pierwszy rzut oka już są za ciasne. Od razu odwracam wzrok rumieniąc się.
-Nie masz się czego wstydzić Rosie- szepcze miękko napotykając moje usta i przejeżdżając dłońmi po moich plecach by wreszcie odpiąć stanik.
Jakieś dwie minuty później leże już całkiem naga podczas gdy Nathan nadal ma na sobie bokserki.
-Och, tyle rzeczy chciałbym z  tobą zrobić- mruczy mi do ucha- tak bardzo cię pragnę. Właściwie od dnia, w którym przyszedłem do kawiarni. Już wtedy miałem ochotę przepieprzyć cię na blacie tego cholernego stolika- mruczy seksownie do mojego ucha.
Łapie powietrze zaskoczona nowym doznaniem.
Boże dlaczego obdarzyłeś mnie uczuciem do niego?
To nie czas byś o tym myślała, Rose. Żyj chwilą!- krzyczy moje serce.
Będziesz jeszcze tego żałowała-mój rozum też postanowił się odezwać.
Pieprzyć to.
Przyciągam chłopaka do ciebie by go znów pocałować, ale przez mój ruch chłopak upada na mnie. zaczynam się śmiać cicho.
-I to mi brak koordynacji?- pytam z przekąsem.
-Zaskoczyłaś mnie –usprawiedliwia się.
-Wmawiaj sobie- chichocze
- Piękny dźwięk- mówi i odnajduje moje usta.
Nawet nie zauważam, kiedy pozbywa się swoich bokserek.
-Na pewno?- pyta, a ja kiwam głową- musisz to powiedzieć Rosalie
-Tak- szepcze
- Ufasz mi?- pyta
-Tak, ufam ci- mówię cicho
-Obiecuje, że nie zrobię ci krzywdy- mówi.
***
Ocieram łzę z policzka wsiadając do taksówki, która ma mnie odwieźć do domu. Domu, w którym tak dawno nie była, do domu w którym będę mieszkać sama….
„[…]
Budzi mnie mój budzik, który nastawiłam by nie spóźnić się na samolot.  Przekręcam się na boku by spojrzeć na Nathan’a, ale go już nie ma. Jestem sama w pokoju.
Na początku myślę, że wydarzenia z wczorajszego wieczoru były tylko snem, ale przecież jestem w pokoju Nathan’a. spałam w jego łóżku, naga… to nie mógł być sen, a skoro to nie był sen to była najpiękniejsza noc w moim życiu.
Moją uwagę przykuwa moja walizka stojąca w rogu sypialni. Widocznie Nath musiał ją tutaj przytargać.
Ubieram się szybko i gdy już mam wychodzić z pokoju drzwi się otwierają a w nich staje uśmiechnięty Nathan.
-Hej- wita się
-Hej- odpowiadam
-Spakowana?
-Tak.
Co?
-Za godzinę zawieziemy cię na lotnisko- mamrocze.
-Słucham?- pyta
-Słyszałaś..- wzdycha
Tylko tyle masz mi do powiedzenia?- pytam
-Tak?
-Aha, dobrze wiedzieć- mówię
-O co ci chodzi?- pyta siadając na łóżku
-O co mi chodzi? Spaliśmy ze sobą, a ty.. zachowujesz jakby nic się nie wydarzyło- mówię.
-A wydarzyło się coś po za seksem? Rose wyjeżdżasz dzisiaj, widzimy się ostatni raz, po co przedłużać?- pyta
Jego słowa tak mnie ranią. Walczę ze łzami.
-Co się dzieje?- pyta
-Co się dzieje? Co się dzieje?- krzyczę- co się dzieje?- śmieje się histerycznie- po tym wszystkim ty się mnie pytasz co się dzieje?- kpie- nic się nie dzieje. Skąd bierzesz takie pomysły? Jestem kurwa szczęśliwa! Nie widzisz?- pytam.
-Rose? O co chodzi?- pyta
-Zaufałam ci, zaufałam..- powtarzam.
-Powiesz mi w końcu z czym masz problem?
-Z tym, że zakochałam się w dupku!- wykrzykuje.
-Co?- pyta
-Co na słuch ci się rzuciło?- kpie- dobrze słyszałeś. Zakochałam się w dupku!- powtarzam
-Ttty.. ty mnie kochasz?- pyta
-Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała teraz odpowiedzieć „nie”- już płaczę, Noe mogę powstrzymać łez.
-Nie! Ty nie możesz mnie kochać, nie możesz- wstaje i chwyta się za swoje włosy lekko za nie ciągnąć.
-Jak widać jednak mogę- szepcze
-Nie! Kurwa nie! Rose nie wiem co ode mnie oczekujesz ale ja cie nie kocham- mówi
Ja cię nie kocham…
Ja cię nie kocham…
Nie kocham cię..
Nie kocham cię…
Te słowa brzęczą mi w głowie..
-Słuchaj Rose. Wyjedziesz i zapomnisz o mnie. to nie jest miłość, bo nie można kochać osoby bez uczuć. Ja nie potrafię kochać i być kochanym.  Nie koszarz mnie, tylko ci się zdaje. Ty nie możesz mnie kochać!- krzyczy na co podskakuje.
-Uwierz mi, też tego nie chce…- szlocham- gratuluje, uwiodłeś kolejną głupią dziewczyna. Możesz się cieszyć- szepcze, ale wiem, że mnie słyszy.
Chwytam rączkę mojej walizki i wychodzę z pokoju z trzaskiem drzwi, zbiegając po schodach.
[…]”
-Dwadzieścia pięć funtów panienko- mówi przyjemny taksówkarz.
Wyciągam z portfela pieniądze, które dostałam od Harry’ego i płacę.
Wysiadam z pojazdu i za pomocą mężczyzny wyjmuje walizkę z bagażnika.
Sięgam do mojej torebki, która jak się okazuje podróżowała ze mną przez całą Ameryka. Sykes miał ją ciągle, razem  z jej zawartością.
Pojazd odjeżdża a ja wyciągam klucze by otworzyć drzwi.
„[…]
-Rose, czemu płaczesz?- pyta Harry, gdy wchodzę do salonu, w którym siedzą wszyscy znajomi.
-Rose nie płacz- nawet nie zauważam kiedy obok staje Monic i chwyta mnie w swoje ramiona.
-Możemy już jechać?- pytam drżącym głosem.
-Oczywiście- odpowiada Harry i wyciąga kluczyki od samochodu z tylnej kieszeni.
-Co ty jej kurwa zrobiłeś?- krzyczy nagle Tom, a wzrok wszystkich wędruje na Nathan’a- co?- zdenerwowany Tom podchodzi do Nathan’a.
-Nic- mówi Sykes.
-Jakbyś jej nic nie zrobił, to by nie płakała!- warczy Harry i już po chwili znajduje się obok Toma.
Czuje jeszcze jedną parę ramion przy sobie- Kelsy. Mocno wtulam się w dziewczyny próbując w końcu powstrzymać płacz.
[…]”
Następne wydarzenia dzieją się szybko, bo dla mnie czas przestał istnieć.
Bójka Harry’ego i Nathan’a.
Odzyskani moich rzeczy.
Jazda na lotnisko
Długie pożegnanie z każdym z osobna.
Wejście na pokład samolotu.
Przepłakanie całej drogi.
Londyn
Powrót do domu.
Przekręcam kluczyk w drzwiach i wchodzę do środka.
Tak doskonale znane mi wnętrza nic się nie zmieniły.
Tak doskonale znany mi zapach, zdjęcia na ścianach, meble, podłogi.. wszystko.
Zamykam za sobą drzwi i wchodzę głębiej do domu zostawiając walizkę i płaszcz w holu.
Jedno mi nie pasuje. Nie był tu nikogo od ponad pięciu tygodni a jest tu tak czysto?
Nieśmiało idę dalej przed siebie i wchodzę do salonu. Na kanapie ktoś tu siedzi i słysząc moją obecność odwraca się, a moje serce staje.
-Rose?- pyta
-Max?
KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
Proszę tylko mnie nie zabijajcie. Taki obrót spraw powstał w mojej głowie już dawno…  Chyba jeszcze jak byłam w Niemczech podczas ferii.
Zgaduje też że się tego nie spodziewałyście, prawda?
Nie mam tutaj za dużo do powiedzenie, ale jestem pewna, że Wy macie.
Jako, że ten rozdział kończy nam pierwszą część liczę na trochę dłuższe komentarze opisujące całe opowiadanie. Mam nadzieje też, że skomentują wszyscy, którzy czytają. Chcę wiedzieć ile dokładnie Was jest.
Rozdział 32 pojawi się jakoś w przyszłym tygodniu.
Pozdrawiam Kate

101 komentarzy:

  1. Boże kocham Cię <3 To jest wspaniałe. Dziękuję Ci że tyle poświęcasz czasu dla nas, żeby coś napisać<3 Każdy rodział był taki genialny, powinnaś zrobić z tego książkę!:) Masz wielki talent. Czekam z niecierpliwością na dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju :3 Ta końcówka Max?? Jej boskie :3 A ta akcja z Nathan'em coś mi tu śmierdzi ;P Ale no czekam na 32 ;> I tyle mi pozostanie czekać na kolejną część bo to jest Jej no Cudne <3

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG! Jak on mógł? Nie,nie. Boże płaczę,musiałaś zrobić takie zakończenie Nathana i Rose? Kurczę. ;cc
    Max jednak żyje? Tylko dlaczego Nathan ją okłamywał?
    Boże już chcę nowy rozdział,kocham twoje opowiadanie i to jak piszesz. I love it. ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Cale opowaidanie bylo mega interesujace dla mnie, nie moge sie juz doczekac nastepnej czesci. Masz racje nie spodziewalam sie tego. Uwielbiam czytac twoje opowiadania i tu i na fb. ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG...to jest niesamowite. Czytam dużo opowiadań, ale to jest NAJLEPSZE :D już się nie moge doczekać kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co tu dużo mówić? Cała pierwsza część jest piękna, cudowna, zajebista, nawet nie da się tego opisać. Trochę wkurzyła mnie postawa Nathana no, ale cóż, miałaś już zaplanowane. Jestem pewna, że druga część będzie tak wspaniała jak pierwsza. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział !!! Dlaczego oni nie mogą chociaż jednego rozdział być razem bez kłótni ???

    OdpowiedzUsuń
  8. jeny nie da się tego opisać co teraz się ze mną dzieje uśmiecham się mając łzy w oczach.. Niesamowite opowiadanie i czekam na kolejną część. Pozdrawiam gorąco i kocham mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  9. W drugiej części mają się zejść!
    Całe opowiadanie tak mnie wciągnęło, że zawsze z niecierpliwością czekałam na dalsze rozdziały :) Nienawidziłam kiedy Nathan pomiatał Rose. Uwielbiam kiedy jest czuły, więc mam nadzieję, że jakoś to odkręcisz w dalszych rozdziałach ;)
    Kiedy napisałaś post, że ten rozdział może się nam nie spodobać tak myślałam, że wydarzy się coś takiego. Moja intuicja jest lepsza niż się spodziewałam. XD
    Życzę weny na drugą część ;3
    Po raz pierwszy się tak rozpisałam :D
    ~Karolina O. ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. W S P A N I A Ł E <333

    Taki ciąg zdarzeń też jest super, bo ja wciąż wierzę, że oni będą razem..
    Całe opowiadanie jest po prostu boskie!
    Praktycznie codziennie odwiedzam Twojego bloga i patrzę czy czasem nie ma nowej części. Śledzę także Twojego FanPage :)
    Takiego zakończenia nikt się nie spodziewał! Teraz ciekawość mnie zżera, czy to na prawdę jest Max.
    A co do Nathana to muszę powiedzieć, że myślałam, że nie ogarniam facetów, ale on to już przesada! Za nic nie mogę zrozumieć jego toku myślenia O.o
    Powiem szczerze, że to jest lepsze niż nie jedna książka!
    Wierzę w Ciebie i mam nadzieję, że jak w przyszłości napiszesz wspaniałą książkę (bo sądzę, że tak będzie) to nie zapomnisz o wiernych fanach z przeszłości i zrobisz dla Nas jakiegoś dedyczka :D
    Tak poza tym to podziwiam Cię. Rozdziały dodajesz często i to nie krótkie. Jak Ty znajdujesz czas na to wszystko?
    Chciałabym Cię kiedyś poznać.
    Wierzę w to, że część II będzie tak samo zajebista jak pierwsza!

    Życzę weny i pozdrawiam serdecznie!
    /Zuz

    P.S. Ja też piszę opowiadania, ale kiedy czytam Twoje to uważam, że moje są jedynie zwykłymi zdaniami, bo nie wyrażają żadnych uczuć. Czytając Twoje powieści (chyba można to tak nazwać) uczę się, jak należy pisać. Nigdy nie dorównam Ci nawet do pięt, ale pomarzyć można <3

    Się rozpisałam :D
    Powtórzę jeszcze raz JESTEŚ WSPANIAŁA i masz grom wiernych fanów <33

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to jej nie kocha?..Przecież .? On mówił., zachowywał się jakby, martwił się o nią, chciał by była bezpieczna, chciał zabić wszystkich co zrobili jej krzywdę, .. Co on narobił,.. I co jest kurde Max żyje? O co tu kaman..
    Chociaż mam skrytą nadzieję ( po mimo że chciałabym aby Max żył i pewnie tak jest ) że to Nathan będzie u niej w domu,. Chociaż to raczej nierealne,. Ale czemu oni wszyscy by ją oszukali.,Monic, Will - Przecież to podobno jej przyjaciele, to Will podobno znalazł ciało Maxa ,
    I zastanawia mnie jeszcze dlaczego Nathan tak się broni przed uczuciami , dlaczego mówi że Rose nie może go kochać,może to ma jakieś drugie dno..
    Dobra za dużo zastanawiania się, Rozdział Genialny.. chociaż w sumie spodziewałam się że nie będzie cukierkowo szczególnie że to koniec 1 części i są następne... więc jakby nie było gdybyś tą zakończyła z Happy endem, to nie wiem jak by było potem a teraz przynajmniej wiem że będzie ciekawie :)
    Ale i tak uważam ze Nathan powinien być z Rose, no cóż taki mój typ faceta.. zarozumiały, pewny siebie buntownik ale jednak w środku wrażliwy, mający uczucia i troszczący się o dobro dziewczyny.. I gdzie ja takiego znajdę? xd
    // Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na następną część.. nie możesz dodać jutro..albo w poniedziałek..? Było by miło, chociaż wiem że tą miałaś dodać dopiero w przyszłym tygodniu...ALe czyta się to tak zajebiście że... o można to porównać do głodu narkotykowego xd Bo tak to wciaga // Jeszcze raz pozdrawiam Karolina <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Całe opowiadanie jest BOSKIE , ale udusze Cię za to że Nathan tak potraktował Rose , ona mu się oddała i go pokochała a on do niej że on nie ma uczuc i nie umie kochać:< . Ale i tak ŚWIETNE, UWIELBIAM CIĘ. Będe czekała niecierpliwie na następną część :* <3 Pozdrowionka i weny życzę na następną częsc :* / Weronika

    OdpowiedzUsuń
  13. No to nieźle. Świetny obrót wydarzeń. Zaskakująco. Co do całego oopowiada nia to jest świetne świetne świetne! Musisz coś zrobić żeby Rose była z Nathanem. Ciąża, czy coś :) pisz dalej. Szybko. Dużo! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Cała 1 część opowiadania była boska *.* <33333

    OdpowiedzUsuń
  15. Od samego początku podejrzewałam ze z miłości Rose i Nathana nic nie będzie ale z kolejnymi rozdziałami coś się zaczynało zmieniać. Dlaczego zakończenie takie a nie inne ? bo Kate tak chciała..:D
    A co do tego rozdziału chyba sie w nim zakochałam ale to chyba już od hmm pierwszego rozdziału ? *-*Ach tak czyli Nathan nie kocha Rose?Ona mu zaufała a on co.. ma ją gdzieś :(
    A co do rozdziału to jak zawsze jest MEGA znaczy wszystkie były MEGA ale ten ma w sobie to coś...Ty wszystkie swoje opowiadania piszesz taką metodą której nigdy chyba nie zrozumiem
    Pozdrawiam Ola ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział wyszedł Ci genialnie <3 Rozumiem,że tak zakończyłaś pierwszą część,aby druga była jeszcze lepsza.Tylko dlaczego Nathan jest takim dupkiem,czy on na prawdę nie ma uczuć,czy on na prawdę nic do niej nie czuję.A co do końcówki to mnie zaskoczyłaś Max żyję o co tu chodzi?Więc będę czekać bardzo,ale to bardzo niecierpliwie na kolejną część,bo zapowiada się bardzo interesująco ;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne opowiadanie, nie moge sie doczekać kontynuacji, jesteś wielka!! <3 pisz dalej !! ;* Next, M,

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow! Wow ! Wow ! *-* to jest wow. *-*
    całe opowiadanie jest cudne. Czytałam każdą część, i wszystkie są cudne. Podziwiam cię, że masz czas i chęć tak często dodawać, bo każdy ma swoje obowiązki szkoĺę i wgl. A Może Max go szantarzuje? I nwm np. razem ze swoim gangiem jak się dowie, że on z nią jest czy coś to go zbaije? O.o hahaha moja wyobraźnia nic.
    Życzę ci dużo weny. Czekam na następny rozdział. ;> / Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  19. KOCHAM <3 KIEDY BĘDZIE NASTĘPNY ROZDZIAŁ ?

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam i czekam na następny *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja pie*dole! Czemu on to jej zrobił?! Przyje*ać mu tylko mocno i tyle! Dobrze, że Harry się z nim pobił! Szkoda, że go tylko nie zawieźli do Nicka! Ja bym tak zrobiła.. niech cierpi tak jak ona cierpiała przez niego! Poniekąd mam ochotę znaleźć Cię i ... na przykład podpalić Ci włosy??... Ale z drugiej strony... Ten rozdział wyszedł Ci cholernie dobrze! Czemu mi to robisz?! Czemu musisz być tak cholernie dobra w tym co robisz?! To jest nie fair! Teraz mam ochotę rzucić laptopa i pójść się przejść... gdzieś daleko... i żebym mogła to wszystko przemyśleć... Jestem za bardzo uczuciowa... ;c Moja siostra chciałaby zadać Ci kilka ciosów nożem w plecy, ale wiesz... nie wie gdzie mieszkasz... Od biedy można też wziąć pomysł z Happy Tree Friends.... Wiesz... Bajka dzieciństwa... :D Czekam na kolejny rozdział... Ale.. Jeszcze jedno.. Co tu do cholery robi Max?! Przecież On nie żyje! Czy może Nathan kłamał?.. Ale jeśli tak to po co?! No.. i spokojnie. Nie zabijemy Cię. Jakbyś zapomniała, nie wiemy gdzie mieszkasz...! Tylko to mnie trzyma.. I jeszcze to, że nie chcę iść do więzienia.. :D Więc czuj się bezpieczna.. Tak wiem. Nie zaczyna się zdania od "więc". Ale trudno. Zdrowia życzę! I weny! Oraz wesołego życia. :D ;**

    OdpowiedzUsuń
  22. niesamowity obrót spraw....
    nie mogę się doczekać co będzie dalej
    czekam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Na serio nie spodziewałam się takiego zachowania Nathana! :o
    Ale to dobrze, bo to nie jest kolejna historyka miłosna o porywaczu XD hahaha
    Moje streszczenie pierwszej części:
    1. Nathan-głupi-ziemniak porywa Rose.
    2. Nathan-głupi-ziemniak przetrzymuje i znęca się nad biedną Rosie.
    3. Nathan-głupi-ziemniak i Rose uciekają przez cały kraj, latają na inne kontynenty, napierdalają salta i takie tam XDDDD i w końcu życie Rose zaczyna się normować, wszyscy są szczęśliwi i kuźwa hepi.
    4. Nathan-głupi-ziemniak jest zazdrosny.
    5. Nathan-głupi-ziemniak uwodzi głupią Rosie.
    6. Nathan-głupi-ziemniak udaje, że nic się nie stało.
    7. Rose wraca do domu.
    Napisałam skróconą wersję dla leniwych XDDDDDDD
    Ta część była hjkjsbchaldsjlasuefh po prostu brak słów *.* Dokładnie w każdym rozdziale mnie czymś zaskakiwałaś i w tej chwili chcę ci podziękować, bo czytając każdy rozdział na mojej twarzy pojawiał się wielki uśmiech. :) (no może z wyjątkiem tych, w których Rose płakała czy coś podobnego XD)
    Niemniej jednak wielkie dzięki.
    A tak swoją drogą...już wiem, że część druga będzie jeszcze lepsza! :D
    A więc
    Dziękuję za uwagę :)))))))))))))
    i życzę miłego wieczoru XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale dowaliłaś z tym głupim ziemniakiem :D

      Usuń
  24. Wypowiem się... Opowiadanie było cudowne i wciągające, z paru spraw chciało mi się płakać a z innych śmiać ale wiem jedno... Opowiadanie było i będzie dziwne.... Koniec mnie zdziwił jak cholera Nathan z Rose w łóżku, później doprowadza do płaczu... Trochę nierozumiem końcówki ale wiem że Max żyje Nathan ją oszukał bo to on powiedział że Max nie żyje to on zrobił tą karteczkę ,,Jesteś kolejna Rose'' Nie wiem co powiedzieć... Pierwsza część udana... :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja pierdole !!! Czy ty kobieto chcesz żebym ja w jakąś depresje wpadła!? "Nie kocham Cię..." Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! To całe opowiadanie jest cudowne, niesamowite, idealne! A ty mi tu na koniec wyjeżdżasz z czymś takim?! O... I dorzućmy jeszcze Max 'a! Jesteś straszna! Nieprzewidywalna! >Wykrzyknik mi na klawiaturze nie działa i muszę wszystkie kopiować< Normalnie....aghhhhh....O i jeszcze mówisz, że następny rozdział w przyszłym tygodniu!? Zajebiście! Jak ja się na lekcjach skupię!? Ha? Normalnie.... Mam ochotę cię odwiedzić i skopać ci porządnie twoją dupę! Kurwa.... Pomimo tego wszystkiego... to i tak ta historia jest po prostu niepowtarzalna! Idealna! Fantastyczna! Niesamowita! Dziewczyno! Ja cię kocham! Bożeee....Wszystko jest takie... rzeczywiste i nieprzewidywalne... Aż brak słów! Masz taki talent... Że nawet jak wydarzenia są tragiczne, to i tak umiesz to przekształcić tak, że są perfekcyjne. A jak już to napiszesz to nie można sobie inaczej tego wyobrazić! Ja ci po prostu zazdroszczę... z całego serca ci zazdroszczę takiego talentu! Żeby już nie przedłużać... to po prostu życzę weny... i pozdrawiam z całego serca... Kocham ciebie i to twoje zajebiste opowiadanie! ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Popłakałam się xd 1część boooskaa !!!!! Mam nadzieje, że Nat i Rose będą ze sobą <3 i ta sytuacja na końcu 'Max? :) Cudownie sie czyta życzę weny Kate ! Pozdrawiam ;33

    OdpowiedzUsuń
  27. Część genialna. Dla mnie jednak zawsze jest nutka nadzieji. Myślę, że po wyjeździe Rose w końcu zrozumie, że ją kocha. Skąd pojawił się Max? Czekam na następną cześć ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. O matko co za cudo!! Aż się popłakałam;) i się domyślałam że za fajnie by było żeby byli razem:D... Jesteś zajebista jednym słowem;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniały <3 No nie tego oczekiwałam :) Takie zaskoczenie. Kurde. Ja chcę już ciąg dalszy <33 Znaczy się II część :)Weny życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Po pierwsze szokk gdy Nathan powiedział że jej nie kochaaa. Po drugiee Max zyję ja pierdziuu :* Czekaam na dalsze :) /Karola

    OdpowiedzUsuń
  31. Kate jesteś najwspanialsza na świecie. Tylko Smuci mnie rozstanie Rose i Nathana. On musi do niej przyjechać i muszą być razem. Przepraszam że tak krótko ale płaczę na samą myśl , że Nathan i Rose nie będą razem. Czekam na kolejny rozdział i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. ŻE COOOO????????!!!!!!!!!!!!!! Jak tak można? Jeden krótki rozdział, a tyle się dzieje. Przez tego dupka mi ciśnienie skoczyło. Sykes to bez uczuć wykorzystał Rose. Dobrze wiedział co robi, a potem niby zaskoczony. Nie wierzę. Dobrze, że już wyjechała i wreszcie od niego odpocznie. Odetnie się od tamtego życia. Chociaż nie... MAX ŻYJE?! Jak? Jakim cudem? Przecież on miał być martwy. Chyba, że ten pacan Sykes celowo ją oszukał. Czy on jest normalny? Miałam nadzieję, że może tak ociupinkę jest, a tu co? Taki surprise. Przecież jak Max jest wciąż żywy, to jej świat się kompletnie zawali. Najpierw kochany braciszek ją oszukuje, później kompletnie olewa, a na koniec go zabijają. I po tym jak Rose się zaakceptowała, ze jest całkiem sama i nie ma już nikogo, Maxiu sobie siedzi w salonie.
    Podoba mi się muzyka dobrana do tego rozdziału, ale świadomość, że to już koniec pierwszej części minie dobija. To tak szybko zleciało. Dopiero zaczynałam czytać pierwszy rozdział, a Ty kończysz pierwszą część. Świetnie piszesz i następne rozdziały z pewnością będą tak cudowne jak te, więc zanim się obejrzymy skończysz i drugą część... Rose zaczyna nowe życie, w którym Nathana (chociaż o nim nie zapomni) pojawia się Max- kolejna przyczyna problemów, bo jakoś nie wierzę, że teraz będą znowu wzorowym rodzeństwem i zapomną o całej sprawie. Mam nadzieję, że jakoś teraz życie Rosie się ustatkuje, albo będzie chociaż odrobinę łatwiejsze niż ostatnie pięć tygodni. Pojęcia nie mam, co szykujesz, ale wiem, że będzie to cudowne. Dlatego na koniec życzę Ci duuużooo weny i chęci do pisania.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeju...po prostu piszesz takie cuda, że aż brak mi słów, zatkało mnie. Cała ta część była suuuper i mam nadzieję że druga też taka będzie <3

    OdpowiedzUsuń
  35. super opowiadanie :) nie mogę doczekać się kolejnej części . Ale się w tym rozdziale działo szkoda że znowu ją zranił, fajnie jakby uświadomił sobie że ją kocha oni muszą być razem nie może być inaczej :) ale i tak podoba mi się ten rozdział . kocham to :) <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Przeżyłam szok jak Nathan powiedział, że jej nie kocha. Cieszę się,że jednak Max żyje :) Wszystkie twoje rozdziały były Cudowne ! <3 I czekam na następną część ;3

    OdpowiedzUsuń
  37. O.O <-- moja mina. Mam taką przez kilak sekund, i nie mogę się opanować. Ryczałam razem z nią. Całe opowiadania ? Jejku cudne, zawsze zaskakiwałaś potrafiłaś wprowadzić nie mal każdego błąd a później nas zaskakiwać. To niesamowite, wiesz w pewnym momencie przestałam nawet przewidywać co może być w następnym rozdziale bo zawsze me wyobrażenia - były złe. Wiem jednak, że masz niesamowity talent, MUSISZ napisać książkę. Czemu ? Bo ja tak chcę xD Chcę aby książka z twoim imieniem i nazwiskiem widniała u mnie na półce z książkami i będę się w tedy wszem i obec chwaliła, że mam książkę tak wspaniałej osoby. Czekam na drugą część, mmmm.. jestem ciekawa co się wydarzy :-) Piszesz świetnie i mam nadzieje, że będziesz to robić mimo wszystko bo pisanie to jest piękna pasja a kiedy ma się talent, powinno się pisać a ty masz Talent pisz pisz pisz bo to robić jak najbardziej powinnaś ! Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  38. Niesamowicie piszesz <3 Chciałabym kiedys przeczytac ksiazke której bedziesz autorką ; )) Rozdział świetny aż się wzruszyłam ;c

    OdpowiedzUsuń
  39. Ze co prosze jaki ten Nathan to dupek...jak mozna tak potraktowac dziewczyne....tylko o co on sie tak wkurzal, wygladalo to tak jakby byl zazdrosny.
    Pierwsza czesc jest niesamowita, mam wielka nadzieje ze druga bedzie taka sama ;)
    No i ze dupek (wiadomo o kim mowa) zrozumie swoj blad i poleci na skrzydlach do niej ja przeprosic i ze beda razem :)
    Czekam na next'a

    OdpowiedzUsuń
  40. Dlaczego on powiedział że jej nie kocha? miało być tak pięknie ;_; ..... To nie może być maks, przecież by jej wszyscy nie oklamali ... ja chce by ona była z nathanem, misja z nim być! On ja przecież kocha, martwił się o nią i tak zachowywał .... to nie był tylko seks ;_; czekam z niecierpliwością na kolejna część

    OdpowiedzUsuń
  41. Zaczynam cie szukac.... To bylo podle zagranie... Jak zawsze boski ... Czekam na nastepny :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Boszsz... Nie umiem zrozumieć, jak można tak wspaniale pisać ?
    Ja się nie rozpiszę, bo nie mam teraz czasu, ale życzę ci weny i czekam na nn ><

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapraszam do siebie :)
      http://nathansykesandamyoboz.blogspot.com

      Usuń
  43. No w takim momencie ? Jak to Max żyje ? O kurczę... Się porobiło... Nie śledziłam bloga od samego początku, ale strasznie się cieszę że na niego trafiłam ;3 Pierwsza część opowiadania była świetna, świetna to mało powiedziane. Ona jest... hmmm... Nie ma słów żeby ją opisać. Co do rozdziału, Nathan mnie strasznie ale to strasznie zawiódł. Na pewno ma uczucia, każdy je ma... Chyba.... Ciekawi mnie Max przecież on nie żyje, Nathan jej to powiedział, no chyba że chciał ją chronić. Ja już nie ogarniam Nathana, byłam przekonana że kocha Rose, a tu bam ! On jej nie kocha. Mam nadzieję że jednak wszystko się ułoży w drugiej części. Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział ;D

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziękuję Ci za tyle wrażeń, które przeżyłam czytając wszystkie rozdziały. Dziękuję że tak to wszystko opisałaś. Dziękuję, że w ogóle Ci się chciało.
    Pierwsza część była wspaniała. Druga na pewno będzie taka sama, nawet jak nie 100 razy lepsza.
    Jestem bardzo ciekawa dalszych losów Rose, a przede wszystkim Naro (wymyśliłam nieumiejętnie nazwę Rose i Nathan'a :D).
    Czekam i już doczekać się nie mogę ;**

    OdpowiedzUsuń
  45. OMG!! Tego w życiu bym sie nie spodziewala. Nathan to świnia za hasło "nie kocham cie". I Max zyje?! Ja nie wiem szczerze co napisac bo mnie zaskoczylas. Pierwsze chce xi podziękować na czeste dodawanie rozdzialow bo rzadko kiedy sie to zdarza, wiec brawo po drugie nie moge sie do czekac drugiej części. Jejusku ale sie bedzie dzialo i mam nadzieje ze nathan zmadrzeje:) czekam na nastepny:) -@Natasha99

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w zupełności. <3 ^^ /anonimowa O.

      Usuń
  46. Kocham cię Kate! <3 pierwsza część jest genialna, normalnie super. Jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy Rose. Nie mogę się doczekać 2 części. :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Boskie :)
    Szczerze powiedziawszy,spodziewałam się,że Nathan coś takiego zrobi...ale z tym Max'sem to mnie zbiłaś z tropu i MEGA zaskoczyłaś ;*

    OdpowiedzUsuń
  48. KURWA ZAJEBISTE!! Dajesz dalej błagam <33333 najlepszy blog ever!

    OdpowiedzUsuń
  49. Aaaa!! Rozdział jak zwykle boski, zresztą jak całe opowiadanie <3
    Co do Nathan'a to zachowuje sie chamsko co do Rose, no ale cóż... to jest facet- zawsze był i będzie świnią... inaczej ucierpiałaby jego męska duma xd
    No to kochana weny życzę i dodaj jak najszybciej kolejny rozdział ^^ :***

    OdpowiedzUsuń
  50. OMG
    poryczalam się :'(
    nie mogę że to już koniec pierwszej części, tak boskiej części :D
    Każdy rozdział był na swój sposób BOSKI
    jak były smutne to tak bardzo że nie dało się podtrzymać łez :'(
    a jak wesoły to aż ze śmiechu aż się spadało xD
    z twoim talentem następna część też napewno taka będę :)
    Kocham <3 i czekam na 2 część

    OdpowiedzUsuń
  51. Cała część znakomita! Bardzo wciągająca,uzależnia i tylko czekać na następną część..nie mogę się doczekać! Mam nadzieje,że jednak Sykes się popamięta i wróci do Rosie.Naprawdę podziwiam talentu tobie jak i zazdroszczę ponieważ tyle razy próbowałam coś pisać nie wychodziło mi,nie mam ręki widocznie do tego typu rzeczy..i Mam nadzieje że nie bedziesz jak tego typu "pisareczki"które zakładają bloga piszą,piszą i nagle rzucają to i dupie mają.A ludzie wchodzą i zawodzą się,trzymam kciuki jak i liczę na to aby z tym blogiem tak nie było.Życzę powodzenia w dalszym pisaniu bo masz talent uwielbiam czytać te opowiadania kilka razy je już czytam od początku mimo wszystko nie nudzi! Proszę szybko o następną część jesteś wprost cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  52. O BOŻE ! :O płakałam i byłam zła na Nathana XD no jak on mógł, wyobrażałam sb że po ich spaniu ze sobą, ona zostanie w Ameryce razem z nim i wq.. a tu takie coś ?! że on jej nie kocha ?! -.- bójka Harry'ego i Nathana heee :D i jeszcze Max żyje ! :O masakra :D DZIEWCZYNO JESTEŚ GENIALNA ! <3 już nie umiem się doczekać 2 części twojego opowiadania :) :* / wierna fanka Alcia <3

    OdpowiedzUsuń
  53. To jest najlepsze opowiadanie jakie czytałam. Czekam na następną część, bo to jest zajebiste <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetne opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  55. W drugiej czesci prosze niech oni beda razem <3
    Rycze!! :)
    Boskie opowiadanie i czekam na nastepna czesc ;))) <333

    OdpowiedzUsuń
  56. MAX!
    TY ŻYJESZ! BOZE A JA MYSLALAM ZE TO CO MOWIL NATHAN TO PRAWDA!!! WEZ COS ZROB TEMU SUKINSYNOWI BO ON WYRUCHAL ROSE I ZOSTAWIL! JESZCZE DO TEGO WMOWIL JEJ ZE JEST BEZUZUCIOWY I ZE JEJ NIE KOCHA! DLA NIEGO OD POCZATKU LICZYL SIE TYLKO SEKS Z TWOJA SIOSTRA! JPRDL ALE JA SIE CIESZE ZE WROCILES! JESTES NAJLEPSZY!
    NATHAN!
    TY DUPKU! NIE MAM KURWA DO CB SLOW !!! POWIEM TYLE! JESTES ZEREM! ROZUMIESZ?! ZEREM! MAM NA CB WYJEBANE DOPUKI SIE NIE OGARNIESZ! DZIEKUJE DO NIE WIDZENIA!
    KATE!
    ALE ZAJEBISCIE MIESZASZ!:D NIE CHCE MI SIE DLUZSZEJ NOTKI PISAC BO JESZCZE MUSZE KILKA INNYCH BLOGOW ODWIEDZIC ALE OBIECUJE DLUZSZY KOMENTARZ POD NASTEPNYM ROZDZIALEM :) BYLE DO NEXTA :)

    OdpowiedzUsuń
  57. ŻE CO ?????
    Max żyję ???
    No nie mogę uwierzyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jezu to nie może być prawda !!!! Oni muszą być razem !!! Kurczę już myślałam, że wszystko się ułoży a tu nic :C Z Nathana naprawdę jest ogromny dupek !!! Jak on mógł ją tak potraktować !!! Pewnie, że ją kocha tylko nie może tego zrozumieć. No, ale to mnie tak wkurzyło i zrobił to przed samym wyjazdem !!!
    Aż się popłakałam !!! Boże jak ty genialnie piszesz !!! Dla mnie rozdział za krótki !!! Ja chcę więcej !!! Kocham wszystkich bohaterów !!! Już nie mogę się doczekać następnej części !!! Błagam nie każ mi długo czekać, bo nie wytrzymam !!!!
    Czekam i życzę duuużo weny !!!!
    Asikeo^^
    PS.Zapraszam do siebie na bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Rozdział jest cudowny nie spodziewałam się że Nathan może potraktować tak rose i czekam na część 2 jeszcze raz świetne <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Pierwsze myśli, jakie przyszły mi do głowy zaraz po przeczytaniu to: ''Zaje*ię ch*ja! Zaje*ię ch*ja!''
    Gdybym go tylko dostała w swoje ręce to nie zostałby po nim nawet jednej małej kosteczki.
    Wpierw pobiłabym go do nieprzytomności, potem obdarłabym że skóry, a na koniec spaliłabym na stosie. Dokładnie tak jak kiedyś palono kobiety, które uważano, że są czarownicami m.in Joannę d'Arc, która, została spalona na stosie, bo została niesłusznie oskarżona ''o czarnoksięstwo i używanie męskiego stroju, jej wizje i głosy uznano za fałszywe i szatańskie, a ją samą za heteryczkę i schizmatyczkę''.
    Następnie to co zostałoby po tym g*wnie to wrzuciłabym do morza albo oceanu.
    Absolutnie nie jestem na Ciebie zła, bo Ty napisałaś zaje*ste arcydzieło, tylko na tego sku*rwiela.
    Dam Ci radę, wydaj książkę :).
    Straciłam ostatnią nadzieję, że będą razem.
    Nawet jeśli on ją kocha, ty nie zasługuje na ty by być przez kogoś kochanym.
    Zacytuję to, co wcześniej napisałam: ''Napisałaś zaje*ste arcydzieło ''. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę dużo weny na część II ;).
      ~ Joanna O.

      Usuń
  60. Hajxbwubz ;-; Nie lubię Nathana xD Czekam na następną część - drugą.

    OdpowiedzUsuń
  61. Opowiadanie całe jest nie do opisania! Brak słów. Ale zalamalam się zachowaniem Nathana :C Max?! O.o No chyba że Nathan <3 Kocham te opowiadanie ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie będę się rozpisywać bo tego nie lubię. Po prostu to powiem w prost. I LOVE IT !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  63. Tu nie trzeba dużo pisać całe opowiadanie boskie i normalnie cudnie napisane i wgl.
    Mam nadzięje że części będzie bardzo dużo bo nie będę mogła rozstać się z tym opowiadaniem i wgl z tym co piszesz. I nie odchodź ze stronki bo tam będzie ciebie brakowało :D
    No po prostu super opowiadanie i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
    I fajny obrót spraw,czyli Max wcale nie umarł i dobrze bo Rose nie będzie sama,ale fajnie fajnie wychodzi ci pisanie ogólnie wszystkich opowiadań :D i błagam cię pisz cały czas bo naprawdę wychodzi ci to świetnie i co byś nie napisała to i tak jesteś moją ulubioną pisarką :D
    Nika

    OdpowiedzUsuń
  64. Jeju płaczę. Myślałam że Nathan w końcu się ogarnie... Zżera mnie ciekawość co będzie dalej no ale muszę uzbroić się w cierpliwość. Ale kurze skąd tam wziął się Max WTF? Dobra może zrozumiem przy następnym rozdziale. Rany Kate jesteś boska zresztą tak jak to opowiadanie normalnie cudo. Nie ogarniam skąd się biorą tacy ludzie jak Nathan. No to chyba tyle... mam nadzieję że 2 część będzie równie udana co ta chociaż tak w sumie to jest pewne. Rose jest dzielna że wytrzymała z nim tyle czasu bo mnie to by musieli zamknąć w psychiatryku. Nie dociera do mnie jak to jest że jedni mają wszystko szczęście pieniądze itp. a inni mają zje*ane życie od początku do końca WHY? No to już koniec.
    -życzę ci dużo dużo weny
    -zapału do pisania
    -i oczywiście czasu
    Pozdrawiam cie cieeeeeplutko!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  65. O.O boze niesamowite.!! Nie moge sie juz doczekac nastepnej czesci dodawaj ja szybko bo nie wytrzymam!!! Duzo weny i pomyslow ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Czytając komentarze doszłam do wniosku, że gdyby Rose była w ciąży to byłaby niezła beka ;) Zastanawiam się też,czy pociągniesz akcję dalej , czy będzie jakiś przeskok w czasie (na przykład rok później(z małym Nathaniątkiem ^^))
    W każdym razie ten pomysł z Maxem świetny - bo tego nikt się nie spodziewał. Ja myślę, że to Nathan jakiś układ z nim zawarł czy coś. Chociaż sama nie wiem, bo mam wrażenie, że Max na widok siostry też się zdziwił ... Może Nath powiedział Maxowi, ze Rose nie żyje ...
    I przecież Nathan wiedział, że jak Rose wróci do domu to go spotka !!!!!!! Nathan to dupek, miłość to dla niego ... Nic. On nie wie co to jest. Jego sposób to pobawić sie i rzucić.
    Chociaż może on specjalnie jej tak powiedział. Może musiał ze względu na niewiadomo co ...
    W każdym razie piszesz świetnie
    ~ Sophie

    OdpowiedzUsuń
  67. A nie mówiłam ze na weselu cos sie między nimi wydarzy! Ale Natan to dupek ja nie mogę. Max żyje wtf?!? No a tak to opowiadanie jest najlepsze nw czy wytrzymam do kolejnej części jak nie to chyba przeczytam to wszystko od nowa, SERIO :) tak świetnie piszesz ze nie wyrabiam i tu i na fb twoje opowiadania są naj naj naj <3 weny życzę :D ----- ewka

    OdpowiedzUsuń
  68. Ty mi to wytłumacz, bo nie rozumiem? Jak on może jej nie kochać? Zgaduję i mam nadzieję, że to było kłamstwo ;p
    Ale że Max? To by oznaczało, że ktoś coś uknuł czy coś w tym stylu, a w to nie chcę wierzyć.
    Pisałam już to wcześniej, ale powtórzę: ja od początku wiedziałam, że to będzie zajebiste <3
    Nie wiem jak, ale miejmy nadzieję, że tak jak ostatnio to odkręcisz :3
    Jak zwykle świetny rozdział
    Jak zwykle czekam na następny ;*
    Pytanie: ty lub Twój mózg ma geny po bogach? xd
    Lovki ;** <3

    OdpowiedzUsuń
  69. minimalna nadzieja na to że Nathan coś poczuł i że przestał być takim dupkiem zniknęła xd mam nadzieję że będzie utrzymywała dość częsty kontakt z tą całą Monic i inymi,szkoda byłoby zmarnować taką przyjaźń :d wgl Max ?! tego jestem ciekawa najbardziej *.* opowiadanie zajebiste,uwielbiam je i wciągnęło mnie totalnie *.* jest jednym z moich ulubionyc <3 zaczęłam je czytać jak było ok.18 rozdziałów,uzależniłam sie już na samym początku,więc szybko nadrobiłam. nie ma nudnych części,cały czas coś się dzieje,no po prostu cudnie <3 najbardziej podoba mi się to,że jest jedyne w swoim rodzaju,nie jest kolejną przereklamowaną kopią czegoś :d masz wielki talent,wychodzi Ci to wspaniale,juz nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów ^^//sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja myślałam że Nathan jej nie pozwoli wyjechać i że ją kocha bo zawszę zachowywał się jak zakochany facet te zachowania chyba że on nie potrafi się przyznać do tego że ją kocha nw mam nadzieję że to się zmieni w 2 części i że będą razem że on przyjedzie do niej i jej powie to cholerne KOCHAM CIĘ !!
    Boże jeśli to na prawdę Max to jestem w szoku bo ona była przekonana że nie żyje a tu naglę on wow :D
    No i ta cześć jest genialna masz dziewczyno talent i mam nadzieję że zawszę będziesz nam pisać takie wspaniałe opowiadania :D JESTEM TWOJĄ FANKĄ !!
    Czekam na część 2 :D która na pewno będzie tak samo wspaniała jak ta
    WENY !!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  71. Po pierwsze ja nie mogę myślałam że będą razem, a ty taki obrót spraw, Jeśli to na prawdę jest Max, nie zdziwi mnie to. Jakoś od samego początku czułam domysły, że on jednak żyje, a jeśli nie to szkoda : ). Aha i wracając Czekałam 30 rozdziałów na tą akcje, a ty mi taki numer odpierdalasz!
    Tak ogólnie DZIEWCZYNO GRATULEJSZYN! wczoraj dodałaś Tą część, a już masz pod nią 75 komentarzy .. Nie którzy się starają ( nie mówię że mają lepszego bloga) i dostają marne 5 i się z tego cieczą !
    Piszesz zajebiście, cudownie, interesująco i nwm co jeszcze !
    Dobra Pozdrawiam Natuśkaaa;*

    OdpowiedzUsuń
  72. Cudowna część ;) i dobrze zrobiłaś, że Nathan nie jest z Rose. Mimo, że moje serce jest pęknięte na milion kawałków,, to dzięki temu opowiadanie nie jest takie oczywiste. A tak na koniec powiem ci, że cię kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja poprostu Cię kocham <3
    Jestes genialna, wstaw nastepny rozdzial szybkoo <3 Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  74. ja nie mogę,czytam tą część już po raz 10 od wczoraj! i nadal nie mogę uwierzyć..proszę dodaj część kolejną,proszę proszę proszę:(

    OdpowiedzUsuń
  75. Najlepszy rozdział ze wszystkich! ♥♥♥ Kate, jesteś świetna! A Nathan to dupek! Jak wgl mógł tak wobec niej postąpić?!
    Max czekający w domu na Rose ♥ takie kochane ^^
    jestem baaaaardzo ciekawa co będzie dalej :)
    weny xx

    OdpowiedzUsuń
  76. Świetne. Dobrze, że tak się potoczyły sprawy, bo dzięki temu jest coraz ciekawiej :D <3

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie mam dużo czasu więc napisze krótko-----> pamiętasz mój ostatni komentarz. napisałam tam że jeśli ich sklocisz to cię zabije....więc ten...GDZIE MIESZKASZ?!!!! Przecież jego zachowanie-on..on..no Kurde jak to jej nie kocha?! I jeszcze Max...Ejj a może Nathan oklamal Rose bo chciał spędzać z nią czas i żeby z nim była?! Rozdział jak zawsze cudowny i pełen niespodzianek. ludzie, ja tu mam zaciesz, są razem i wgl a ty mi wyjeżdzasz z 'nie kovham cię' . ni serio aż noz w kieszeni się otwiera.Niecierpliwie czekam na kolejną część. i pamiętaj---> Kate jestes genialna <3 /Alone

    OdpowiedzUsuń
  78. Hej, czekam na część drugą a tak przy okazji... Max żyje? Matko nigdy nie czytałam tak super opowiadania o Nath :-)

    OdpowiedzUsuń
  79. Ale, ale, jak?! Przecież on nie żył! Albo ją okłamali..
    druga sprawa. Jak ten cham, prostak i chuj (sorra) mógł to zrobić?!?! Jak on jej nie kocha?! To nie możliwe?! On ją kocha! Musi!
    Albo i nie musi. Przepraszam, to twoje opowiadanie i nie powinnam ci nic mówić ani rozkazywać. To twoje opowiadanie i ty tu rządzisz. :)
    Czekam na drugą część.
    Pozdrawiam i kocham... :*

    OdpowiedzUsuń
  80. cudowne.. kocham kocham kocham.. Masz talent dziewczyno !!! Kiedy następna.. nie mogę się doczekać.. !!

    OdpowiedzUsuń
  81. Spodziewałam się, że Nathan ją zostawi ;) wszyscy mówili że on bierze dziewczyny na jedną noc i on też nie obiecywał że z nią zostanie, a wiec dziewczyna może mieć pretensje tylko do siebie, bo od początku wiedziała jaki on jest i jaki ma charakter. Jestem ciekawa drugiej części... I to bardzo!! xD mam tylko jedno zastrzeżenie: (tylko nie potraktuj tego jako hejt :) a więc zauważyłam że Rose płacze w każdym rozdziale xd. Jednocześnie próbuje ją zrozumieć, ale nawet ja nie potrafiłabym w takiej sytuacji ciągle płakać i płakać. Tylko mówię: to nie hejt xd Czekam na drugą część ;)

    OdpowiedzUsuń
  82. Jejuu <3 ten rozdział jest genialny, płakałam podczas czytania go (a to mi się rzadko zdarza) ! Zresztą jak wszystkie na tym blogu <3 Już nie mogę się doczekać następnych części, mam nadzieję że nathan jakoś się opamięta. I ta końcówka "Max ?" po prostu genialna :D Kocham twoje opowiadania <3 Dodaj szybko następną część bo już nie mogę się doczekać ;) / Pati

    OdpowiedzUsuń
  83. To opowiadanie jest genialne!! Czekam na druga czesc!! Wiem ze to twoje opowiadanie i wg ale mam prosbe moglabys narazie nie wciskac tu zadnej ciazy,???? Ale zrobisz jak bedziesz chciala ;) duzo duzo duzo duzo pomyslow!!!!! -Natalia :*

    OdpowiedzUsuń
  84. Swietne jezu Kate ja vie kocham ;3

    OdpowiedzUsuń
  85. Kocham te opowiadanie ! Dziewczyno masz ogromny talent! Mam nadzieje ze to będzie Nathan... Propsy dla Ciebie , mloda pisarko ;*

    OdpowiedzUsuń
  86. Jesteś niesamowita !:D Śledzę to opowiadanie od samego początku. Myślałam że to będzie znów jakieś nudne opowiadanie o miłości i porwaniu -,- a tu co ... niespodziewałam się tego ^^ Pisz dalej i już z niecierpliwością czerkam na następneee ! <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne cała 1 część była bomba ale 2 będzie jeszcze fajniejsza mam taką nadzieje i na pewno tak będzie
      Kiedy moge spodziewać się początku 2 części??? ;)

      Usuń
    2. nie tu napisałam ;D

      Usuń
  87. Opowiadanie te jest o prodtu cudne.Piersza część jest wspaniała.LECZ boję się iż w drugieej Rose będzie przez kilkanaście rozdziałów okropnie przeżywac rozstaniee z Nathan'en.Jest on przecież nic nie wartym dupkieeem bez uczuć, serca a także rozumu.Piszesz świetnie, ciekawie i NIGDY tego nie przerywaj to chyba już wszystko.Tak więc weny życzę
    Amii

    OdpowiedzUsuń
  88. I bym zapomniała Rose ma być twarda i silna i nie pokazywać iż się załamała. Taaaak więc jeszcze raz weny życzę
    Amii

    OdpowiedzUsuń
  89. Świetne opowiadanie nie mogę doczekać się następnej części , proszę dodaj jak najszybciej bo już nie wytrzymam . Życzę weny. <3

    OdpowiedzUsuń
  90. Hej, znalazłam Twojego bloga niedawno i z miejsca go polubiłam. Taka już jestem, łzawe historyjki o pięknej, szczęśliwej miłości przyprawiają mnie o mdłości. U Ciebie jest inaczej, niebezpieczeństwo, porwanie, śmierć, problemy i w końcu ta nieszczęśliwa, od początku skazana na porażkę miłość... Tak, zdecydowanie moje klimaty :) Z pewnością będę wpadać tu często. Nie mogę doczekać się kolejnej części. Liczę na zwroty akcji, pościgi, wybuchy i jeszcze więcej zwrotów akcji :) Weny życzę :) Horace Love <3

    OdpowiedzUsuń
  91. napisze tylko jedno o twoich opowiadaniach : ZAJEBISTE !!!

    OdpowiedzUsuń
  92. Piszesz najlepsze opowiadania jakie kiedykolwiek czytałam

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.