czwartek, 24 kwietnia 2014

Rozdział 29



Siedząc na kocu wpatruje się w piękne Morze Śródziemne.
Cieszę się moim ostatnim dniem w tym miejscu.
Mimo wszystko zakochałam się w tym miejscu i chciałabym kiedyś tu wrócić.
Gdy słońce zachodzi podnoszę się z zimnego już pisku i kieruje się do hotelu.
Spakowana jestem już od wczoraj, tak samo jak Harry.
Boje się powrotu i spotkania z Nathan’em. Boje się tego jak cholera, że gdy go zobaczę zmięknę.
-Spakowana i gotowa?- w moim pokoju pojawia się Styles
-Tak, chodźmy- chwytam moją walizkę, w  której pojawiło się parę nowych ubrań.
-Nie przejmuj się. Wiem z wiarygodnych źródeł, że nasz Pan Danger się strasznie denerwował na każdą wzmiankę o twoich wakacjach.. ze mną- uśmiecha się.
-Dobra, jedźmy bo się spóźnimy- poganiam chłopaka na co on się śmieje.
Zajmujemy swoje miejsca w taksówce i zmierzamy na lotnisko.
***
Nowy Jork. Nie sądziłam, że stęsknię sięga tym miastem. Chodź może nie za miastem, tylko ludźmi do których się przyzwyczaiłam i obdarzyłam szczerą sympatią.
Harry chwyta nasze bagaże i wychodzimy na ogromny hol lotniska. Już z oddali widać małą grupkę zażarcie o czymś rozmawiając.
Gdy szatynka, o imieniu Monica wypatruje nas w tłumie od razu rzuca się do biegu w naszą stronę i już po chwili zamyka mnie w swoim uścisku.
-Rose, tęskniłam za tobą- mówi w moje włosy, bowiem jest ode mnie wyższa i na dodatek jest w swoich szpilkach.
-Ja za tobą też Monic- przytulam dziewczynę.
-Nie przejmuj się, nie ma go- mówi, gdy widzi, że rozglądam się po całym holu, a następnie mnie puszcza.
Jestem przytulana prze całą resztę, a następnie razem z Kelsy i Monic wsiadamy do samochodu i jedziemy do mieszkania Kelsy.
Dzisiaj jest jej wieczór panieński, dlatego Tom nocuje u Nathan’a razem z wszystkimi chłopakami.
-Piękne macie mieszkanie- mówię, gdy wchodzimy do środka
-Dziękuje, po ślubie przeprowadzamy się do domu, który wybudowaliśmy przed końcem lipca. Stwierdziliśmy, że wprowadzimy się tam dopiero jako małżeństwo- odpowiada Kelsy i ściąga cienki płaszczyk.
-Przyznaj się Kels, cykasz się- śmieje sie Monic
-Jak cholera. Kolana mi się trzęsą na samą myśl. Boje się, że Tom w ostatniej chwili się rozmyśli. Wiesz, nie jest typem chłopaka, który wierzy w małżeństwa i te inne bzdety, jak to nazywa- szepcze Kelsy
-Kelsy słuchaj.- zaczynam- znam was krótko, ale Tom cie kocha. To widać. Uwierz mi nie rozmyśli się- mówię- może nie wierzyć w te bzdety, ale robi to dla ciebie, bo jesteś dla niego wszystkim
-Coś w tym jest- odzywa się Monic.
-Może, ale mimo wszystko się boje- wyznaje szatynka.
-Nie ma czego. Musisz tylko znać przysięga, a reszty nawet nie musisz słuchać. Ja tam nigdy na weselach nie słucham gadania księdza lub urzędnika, bo strasznie zrzędzą..- wzdycha Monic- dobra, mniejsza o to. Kels kochana, ja wiem, że ty nie możesz ,ale ja muszę się napić. Rose?- patrzy na mnie
-Nie przejmujcie się, w końcu to mój wieczór panieński- odzywa się Kelsy
-Ja.. ja nie piłam..- po za tym razem w hotelu, gdy byłam zła na Nathan’a.
-Zawsze musi być ten pierwszy raz- mówi Monic i wyciąga z barku szampana- po za tym smutki najlepiej utopić alkoholu- mówi i nalewa płynu do kieliszków od szampana.
I tak zaczyna się pierwszy wieczór panieński w moim życiu.
***
Od ósmej jesteśmy już na nogach. Odwiedziłyśmy kosmetyczkę fryzjerkę, odebrałam razem z Monic i Willem tort, by później wrócić do mieszkania Kels i pomóc jej w przygotowań, a następnie zawieść ją do domu Nathan’a.
-Chodź, pomogę ci- mówi i pomaga mi zapiąć moją niebieską sukienkę- pięknie wyglądasz- szepcze mi do ucha, gdy stoimy tak przed lustrem
-To dzięki wam, wy zabrałyście mnie do kosmetyczki, fryzjerki, kupiłyście mi sukienka, ja.. ja nigdy nie będę wam w stanie oddać tych pieniędzy
-Och, przestań! To brezenty od nas, twoich przyjaciół.
-Dziękuje- posyłam jej uśmiech i spoglądam na zegarek- Kelsy, za czterdzieści pięć minut musimy być na miejscu- informuje.
-Pomożesz mi ubrać sukienkę?
-Jasne.
Gdy już uporałyśmy się z założeniem sukienki, ubieram buty i czarną skórzaną kurtkę i razem z Panną Młodą wsiadamy do samochodu.
-Nie denerwuj się tak- mówię i odpalam samochód. Tak dawno nie prowadziłam..
-Łatwo kurde powiedzieć- odpowiada
-Będzie dobrze.
-Ja wiem, że będzie. Boje się, bo jutro jedziesz do Londynu- mówi
-Naprawdę tym się przejmujesz?- pytam
-Tak. Polubiłam cię i szkoda mi trochę, że tak się to kończy- szepcze
-Tak musi widocznie być.
-Ale moja intuicja.. ona się nie myli- teraz mam pewność, że mówi o mnie i Nathan’ie
-Widocznie teraz się pomyliła- naciskam sprzęgło i odjeżdżam z parkingu.
Drogę znam, bo od zawsze miałam dobrą pamięć i wystarczyło jak raz jechałam z domu Nathan’a do mieszkania Harryego, a dzisiaj z mieszkanie Kels do domu Natha by zawieść tort i już wszystko pamiętam.
-Nie dasz się namówić na zostanie jeszcze w Jorku? Tak z tydzień, dwa, ewentualnie przeprowadzka?- sugeruje Kelsy, na co uśmiecham się szczerze.
-Nie, już podjęłam decyzje. Chcę wrócić do normalnego życia- mówię spokojnie
-Odwiedzimy cię z Tomem, oczywiście jak będziemy mogli- poprawia się
-Zawsze będziecie mile widziani w moim domu.
-To wiedz, że niedługo widzimy się znów- posyła mi uśmiech.
Już po parunastu minutach podjeżdżam pod tylne wejście do domu Sykes’a.
Razem z Kelsy wchodzimy do środka.
Wszyscy goście siedzą już na krzesłach i wyczekują owej Panny młodej.
Wchodzimy do budynku i od razu zauważamy Monik i jakiegoś mężczyznę w średnim wieku.
-Tata!- Kels rzuca się ramiona ojcu strasznie szczęśliwa.
-Nie płacz! Bo się rozmażesz. Kelsy, pognieciesz sukienkę- panikuje Monic i już ma do niej podejść, ale przytrzymuje ją za ramie
-Zostaw- mówię- niech się nacieszy ojcem- szepcze.
-Ale..- zaczyna Monic- masz racje..
-Chodźmy zająć miejsca- mówię do Monic i po cichu usuwamy się z budynku.
Mimo, że mamy środek sierpnia pogoda dopisuje, jest wręcz idealna. Ani za ciepło, ani za zimno.
-Wow- mówią jednocześnie Harry i Will, gdy do nich podchodzimy.
-Pięknie wyglądasz- mówi Will do swojej ukochanej i skrada jej z ust szybki pocałunek.
-Co tak patrzysz? Też chcesz?- pyta Harry
-Nie, dzięki- odpowiadam wręcz automatycznie na co chłopak chichocze
-Żartowałem- mówi.
-Usiądźmy- mówi Will.
Wszyscy zajmujemy przypisane nam miejsca.
Ściągam karteczkę ze swojego krzesła i spostrzegam, że po mojej prawej stronie siedzi sobie nie kto inny jak Sykes.
Spoglądam na Monik, która posyła mi swój uśmiech „Nie ma za co”
Na co odpowiadam „Jeszcze cię dorwę!”
-Hej- szepcze Nathan
-Kto hej? Ja hej?- pytam na co chłopak się śmieje ukazując dołeczki.
O Kuźwa, zapomniałam, ze go nimi Bóg też obdarzył…
-Tak, ty hej- odpowiada nie kryjąc swojej radości z mojego zakłopotania.
-Czemu mówisz mi „hej”?- pytam
-To nie mogę już mówić „hej”? – również pyta
-Możesz mówić „hej” ale dlaczego kierujesz je do mnie?
-Hm.. pomyślmy.. ponieważ witam się tylko z pięknymi kobietami- co kurwa?
Otwieram usta by coś powiedzieć, ale zdaje sobie sprawę, że nie wiem co chcę powiedzieć…
Ten bufon się ze mnie śmieje.
Gdy mam już odpowiedzieć mu coś, zespół smyczkowy zaczyna grać  a na środku dróżki posypanej płatkami białych róż pojawia Się Kelsy z ojcem.
Wygląda bardzo piękniej. Jej suknie nieśmiało dotyka podłoża przez co wydać jej piękne białe buty.
-Nie miałeś być świadkiem?- pytam
-A ty światkową?- dopowiada pytaniem na pytanie.
-Druhną, miałam być druhną- mówię
-A ja.. druhnym? – pyta
-Nie ważne..- wzdycham na co znów się śmieje
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
I co sądzicie o rozdziale? Jeszcze dwa rozdziały i kończymy część pierwszą.
Wesele! Nie mogłam się doczekać wesela więc trochę „przyśpieszyłam” akcję i nie opisywałam zbytnio wydarzeń w Hiszpanii.
Uwielbiam Was, wiecie? Jak nie wiecie to właśnie wam to mówię. UWIELBIAM WAS!
Mam taką prośbę, ja was rozpieszczam rozdziałami ( nie ukrywajmy, bo was rozpieszczam) to wy mnie możecie rozpieszczać jakimiś komentarzami : ) #TakieSeMojeZdanie x D
Pozdrawiam Was Kate

53 komentarze:

  1. Świetne, uwielbiam Ciebie za to jak piszesz < 3

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny rozdział <3 Ja tam nie narzekam na to że nas rozpieszczasz :) bardzo mi to odpowiada :) martwię się tylko, że to się za szybko skończy :c opowiadanie jest cudowne, dużo pomysłów albo jeden konkretny <3 dziękuje i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny rozdział :)
    Nareszcie WESELE !!!!
    nie mogę doczekać następnego następnego
    Jesteś CUDOWNA :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne opowiadanie ... Uwielbiam Cię.. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna cudowna część ! Jesteś niesamowita Kate ! Mam pytanie... Czy pojawi się dziś kolejny rozdział ? Ewentualnie 2 na zakończenie 1 części? Tak wiem za dużo wymagam. Ale nigdy nie czytałam tak wspaniałego opowiadaaania<33! My też Cię kochamy Kate! (mówię w l.mn ale chyba każdy Cię kocha ) ! Jeszcze raz genialny,niesamowity,cudowny,rewelacyjny,ciekawy rozdział :D ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty nas uwielbiasz ale my Cię kochamy :D

      Usuń
  6. ,,-Hm... pomyślmy ponieważ witam się tylko z pięknymi kobietami- co kur**?" To mnie rozwaliło XD W końcu wesele :D Też się go nie mogłam doczekać ;3 Oby tak dalej ;) Nie mogę się doczekać drugiej części tego opowiadania :D ~Karolina O ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. Super <3 Genialne :) Czekam na kolejny rozdział <33
    PS. Zapraszam na mojego bloga ;) http://stracilam---wszystko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zawsze świetnie. Kocham twoje opowiadania :* I morzesz nas rozpieszczać :P
    I naprawdę cieszę się że nathan trochę się ogarnął w stosunku do rose. mam nadzieję że ją pocałuje i będą razem <3 Zyczę weny i Podzrowionka <3 loffki :* ---- Sarka

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny ten rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne opowiadanie! czekam na dalszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział świetny jak zawsze :* Mam nadzieję że na weselu pomiędzy Rose i Nathanem do czegoś dojdzie :D
    Życzę dużo weny i czekam na nexta :*
    Ps-Moglabys zrobic tak że Rose w końcu będzie z Nathanem? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Boskie *.* Kocham to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  13. też nie mogłam się doczekać wesela rozdział jest cudowny czekam nastepny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebisty rozdział <3.
    No cud po prostu, Nathan tęskni za Rose i w dodatku był dla niej miły. Czyżby się zmienił, a nie sorry, ludzie się nie zmieniają.
    A tak z inne beczki to zawaliłam egzamin.
    Teraz to już nigdzie się nie dostanę. Wybacz, że nie piszę na tema.
    Weny życzę ;). ~ Joanna O.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rozdział :D zresztą jak zawsze.
    Nathan i Rose <3 oni muszą być razem
    Pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  16. SUPER ROZDZIAŁ i mam nadzieje że coś ją zatrzyma w NY ;D a propo też cie uwielbiam;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Supcio ekstra xDD Genialne ! Płacze pls (ze szczęścia) Kocham Cię !

    OdpowiedzUsuń
  18. W końcu wesele yeah. Ciekawa jestem czy wydarzy się coś "dziwnego". Rozdział fajny. No i tak poza tym to Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak to czytałam to w niektórych momentach smialam się jak niedojebana do telefonu xD rozdział po prostu boski. Dobrze ze Nathan wreszcie jest miły. Pozdrawiam i życzę weny bo czekam na następną część ♥

    /Zuz

    OdpowiedzUsuń
  20. Boskie <333 czekam na dalej!!
    I nareszcie zaczelo sie cos dziac pomiedzy Nathanem i Rose :D daj dalej i chce zeby byli razem :D '!!! Kocham to<3 boski styl pisania i wg ;*****

    OdpowiedzUsuń
  21. No dobra rozdział jak zawsze świetny <3 Ale nie mogę się doczekać pierwszej części końca bo na pewno wymyśliłaś coś pikantnego dla tej dwójki,albo i nie.Nie mogę się doczekać,ponieważ ciekawość zżera mnie od środka co tak naprawdę się wydarzy na weselu... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Ryczę ! Dziewczyno ! Masz talent ! <3
    W końcu Rose wróciła ! I jest ślub ! Boże ! Teraz to już wgl nie będe mogła spać w nocy. ;/ Nathan jest miły dla Rose.. Musiał tęsknić.. I jeszcze ten tekst "...ponieważ witam się tylko z pięknymi dziewczynami". Jejciu.. <3 Proszę ! Błagam ! Wstaw dziś kolejny rozdział.. Jejku.. Oszalałam. ;/ Łzy mi same ciekną.. Kocham !! ~ Patrycja.

    OdpowiedzUsuń
  23. No i w końcu wesele ! Już nie mogłam się doczekać ;) Mam nadzieję że coś ciekawego się na nim wydarzy xd Rozdział jest świetny z resztą jak zwykle ;3 Czekam na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Zajebisty rozdział. Nie mogę się doczekać kolejnego. <3

    OdpowiedzUsuń
  25. OMG!!!!
    Rozdział BOSKI
    Znowu smialam się jak nienormalna
    zresztą jak zawsze przy twoich Rozdziałach ( oprócz przy smutnych )
    Masz naprawdę WIELKI TALENT
    A z tymi Rozdzialami naprawdę nas roszpieszczasz dość że BOSKIE to jeszcze codziennie za to właśnie cię KOCHAMY <33333
    Kocham <3 i czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  26. Zajefajne / Oliwka

    OdpowiedzUsuń
  27. Cuuuuuuuuudoowne.. Po prostu brak słów. <3 Czekam na następny rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie moge doczekać sie wesela! UUU Nathan robi postępy :) Staraj sie chłopie staraj/ Emma

    OdpowiedzUsuń
  29. Swietny rozdzial, zreszta jak caly blog! :* , czekam na next i pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja chcę dalej! <333 *.* *.*

    OdpowiedzUsuń
  31. Aaaaaa!! Cuuudne! Kate jesteś boska! Uwielbiam Cię! Jeejku nareszcie wesele! Będzie się działo! Nie mogę się doczekać! Daj szybko następny, pliis! egwutdaffffgukivcdgvhf <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3 ~alice :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam być szczera?
    To nie jest dobre...To jest genialne!! <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Jesteś meegaa boska! A twoje opowiadanie..<3 Nareszcie Wesele! Czekałam na to ;D Do nn :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudowne kocham az cie!!!!!! Ale niech z nathanem bedzie!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Jesteś the best!!! Pisz. Szybko. Dużo. :) ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Boski rozdział jak zawszę !!! oby tak dalej już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału !!! Zaczyna się akcja :D
    Bożę 2 cześć na pewno będzie tak fajna jak ta a od kiedy będzie 2 cześć ? od razu czy będziemy musieli trochę poczekać ?

    OdpowiedzUsuń
  37. Nathan, miły się zrobił <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Awwww *-*
    nie no zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  39. zajebiste opowiadanie :) czekam na więcej bo Nathan w końcu zaczął być miły i mnie się to podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Pozdrowienia z podłogi Genialny rozdział :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Ahahhahahah Nathan XD spodobała mi sie ta ostatnia scena, wreszcie sie nie buczy ani nie złości , tylko GADA Z ROSE ! <3 / alcia.xd

    OdpowiedzUsuń
  42. :DD Wiem! Mnie wiele osób uwielbia! :D (Ta moja skromność xD) Nooommm... Rozdział sssuuuuppppccccciiiiiiooooo :D I to "hej" :P Nommm... Ale..... Będzie Tarzan?! :D Heuheuheuheuheu! :D Bo wiesz.... On zawsze był bez koszulki! :D Więc tak jakoś chyba wszystko powiedziałam (czyt. napisałam) co chciałam :D Zdrówka!;**

    OdpowiedzUsuń
  43. "A ja druchnym?" Hahaha xD Nath rozjebales system :) Kate kocham cie! Uwielbiam tego bloga ;) Boze oni na 1000000000% bd razem ;) ide do nexta bo nie mam kogo tu ochrzaniac :)

    OdpowiedzUsuń
  44. hahaha no szybki obrót akcji HIszpania i nagle wesele,ale dobrze :d tak!tak!tak !w końcu ze sobą rozmawiają a nie próbują się zabić xd oczywiscie boskie <3 // sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  45. Nathy jaki kochany *.* czekam na następny xx weny :*

    OdpowiedzUsuń
  46. I have read so many articles or reviews concerning
    the blogger lovers however this paragraph is in fact a good
    post, keep it up.

    my web site - bdsm sites

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.