niedziela, 20 kwietnia 2014

Rozdział 26



Po wyjściu Nathan’a pomagam Harry’emu  w porządkach domowych. Cały dzień rozmawiamy na przeróżne tematy, wygłupiamy się i śmiejemy.
Poznałam też jego historię.
Urodził się w Holmes Chapel.  Gdy miał piętnaście lat rodzice wysłali go do Stanów, do ciotki. Jeszcze w Holmes Chapel wdawał się w bójki i sprawiał problemy. Tutaj w Nowym Jorku poznał Toma i tak zaczęła się jego współpraca z gangiem.
Nie wypytywałam o szczegóły, bo jak nigdy mnie to nie ciekawi.
Aktualnie siedzimy na kanapie i oglądamy „Przyjaciół”
-Jak ja dawno nie oglądałam telewizji- mówię, gdy zaczyna się przerwa na reklamy
-Serio? Ja wczoraj- uśmiecha się ukazując te cholerne dołeczki..- a właśnie czy..- zaczyna ale przerywa mu telefon- Hallo?- zaczyna- Tak.. jestem- mówi- yy.. spoko- odpowiada i rozłącza się. w tym samym momencie słychać otwierające się drzwi.
Czy on ich nigdy nie zamyka?
-Rose!- słyszę Monic, a już po chwili jestem miażdżona przez jej ramiona
-Monic.. to trochę boli- szepczę
-Ach! Przepraszam!- puszcza mnie szybko- Rose, wróć do nas- szepcze mi na ucho- szukamy cię od wczoraj, a tu nagle Nathan dzwoni, że jesteś u Harry’ego, który bezczelnie nas okłamał- warczy na co loczek uśmiecha się.
-Ja go o to prosiłam- mówię.
-Ty co?- pyta Monic
-Dobrze słyszałaś. Sama widziałaś. Kłócę się z Nathan’em na każdym kroku i o wszystko. Po za tym i tak już dawno powinnam to zrobić. Wy powinniście zostawić mnie w Londynie, a nie ciągnąć ze sobą aż tutaj.
-A będziesz na ślubie?- pyta Kelsy, której wcześniej tu nie zauważyłam.
-Tak, ale nie zrozum mnie źle. Nie mogę być twoją druhną. W ogóle się nie znamy, przepraszam- mówię
-Nie gniewam się. Cieszę się, że jednak będziesz- odpowiada spokojnie Kelsy
Gdy słyszę ciężkie westchnienie dostrzegam, że szanowny i Sykes stoi oparty o ścianę. O Fuck!
-Ale idziesz ze mną wybrać sukienkę, obiecałaś- mówi Monic na co uśmiecham się lekko.
-Harry, a ty będziesz?- pyta Tom
-Oczywiście, że będę- posyła mi uśmiech
-Czemu zmieniłeś zdanie? Przez ostatni miesiąc mówiłeś, że nie wybierasz się na żadne wesele, bo to nie w twoim stylu- pyta Will
-Powinieneś zadać pytanie inaczej- mówi swoim zachrypłym głosem- dzięki komu się wybieram - kładzie naciska na „Komu”
-Dzięki Rose, namawiam go już tyle czasu- uśmiecha się Tom
-Nie powiedziałem, że to dzięki Rose- mówi Harry
-Nie ma za co- uśmiecham się.
-Naprawdę dziękuje. Nasz Harry zawsze taki samotny- śmieje się Tom, na co loczek zamraża go spojrzeniem- przyjemnie popatrzeć jak jest uśmiechnięty- jestem pewna, że Tom celowo zawstydza chłopaka.
-Zostaniecie na kolacje?- pyta nagle Harry, a ja wiem, że chce po prostu zmienić temat.
-A z chęcią, dzisiaj nic nie ugotowałyśmy- mówi Kelsy.
-Tym, Will, rozłożycie stół?- pyta Harry a ci dwaj kiwają głową- ja coś ugotuje
-Pomogę ci- wstaje równo z nim na co się lekko uśmiechamy.
-Czujcie się jak u siebie- mówi Harry niczym dobry gospodarz.
Wychodzimy z Harry’m z salonu i kierujemy się do kuchni.
-Co robimy?- pytam
-Myślałem o Pizzerkach*- mówi Harry- wiem, że wszyscy lubią tutaj salami i grzyby, więc nie byłoby zbytniego problemu.
-Okay, pokroję grzyby i salami, a ty z tarkuj ser- mówię
-Tak jest szefowo- salutuje mi i wyciąga ser , salami i pieczarki z lodówki.
Wyciągam talerz z szafki, sięgam po nóż i podkładkę i biorę się do roboty.
Dawno, ale bardzo dawno nie gotowałam, więc krojenie zajmuje mi więcej czasu niż zwykle podczas, gdy Harry już z tarkował  ser i przygotował piekarnik, ja pokroiłam tylko pieczarki.
-Rose, dlaczego tak wolno?- śmieje się- nie przesuwaj noże tylko salami. – próbuje zrobić to co kazał, ale on tylko się śmieje- nie! Nie tak. Pokażę ci- mówi i podchodzi do mnie.
Obejmuje moje ręce, a jego duże dłonie dotykają moich. Delikatnie chwyta nóż i powoli przesuwa salami pod ostrze.
-Harry! Szybko działasz!- słychać głos Tom’a z salonu na co raptownie odskakujemy od siebie
-Idź tam do nich, ja resztę zrobię- szepcze Harry
-Dobrze- uśmiecham się i wychodzę z kuchni.
Mimo protestów chłopaka nakrywam do stołu i dopiero po tym siadam na jednym z krzeseł. Centralnie naprzeciwko mnie siedzi Nathan, który wlepia e mnie swoje gały.
-No więc Rosie..- zaczyna Nathan- powiedz nam, jak ci się układa z Harry’m.
-Słucham?- pytam
-No wiesz, mieszkanie razem, jedzenie, gotowanie, rozmowy, seks- śmieje się
-Słucham?- powtarzam się
-Dobrze, że słuchasz, a teraz odpowiedz- śmieje się
-Czy ty właśnie… nazwałeś mnie.- nie mogę się wysłowić
-Poniekąd tak. Nie wprost, ale jak widzę umiesz czytać między wierszami. To jak?  Dobry jest?
-Jesteś dupkiem- mówię łamiącym głosem
-Może i jestem. Dużo ci zapłacił za dziewictwo? Warto było? Ja mogłem dać więcej- kpi, a ja czuje już pierwsze łzy na policzku.
-Przepraszam- szepczę i wstaje od stołu
-Rose..- zaczyna Monic, ale już wybiegam z pokoju i kieruje się do sypialni, w której dziś spałam.
Zamykam drzwi i rzucam na łóżko z płaczem.
-Co się stało?- słyszę przyćmiony głos Harry’ego.
Dlaczego on taki jest? Dlaczego na każdym kroku próbuje pokazać mi, że mnie nienawidzi? Dlaczego nie może zostawić mnie w końcu w spokoju? Dlaczego nie może zniknąć z mojego życia raz na zawsze.
Dlaczego jego słowa tak bolą? Dlaczego jego obecność boli? Dlaczego nie mogę wyrzucić go z myśli? Dlaczego?!
-Cii..- nawet nie zauważam, kiedy Harry siada obok mnie i obejmuje mnie ramieniem- ten dupek nie jest tego wart. Nie płacz przez niego- przytula mnie- jest po prostu zazdrosny- wzdycha
-Ccco?- pytam
-Rose, nie mów, że tego nie widzisz.- mówi Harry, a ja tylko się na niego patrzę- ten gnojek jest o ciebie zazdrosny. Musiałaś to zobaczyć- dalej się tylko patrzę- nie zauważyłaś?- pyta, a ja kręcę głową- Rose.. Jesteś piękna i mądra, ale w takich sprawach to jesteś zupełnie zielona- śmieje się- celowo powiedziałem, że nakłoniłaś mnie na wesele, celowo też objąłem cię, bo widziałem, że Nathan patrzy. To upewniło mnie tylko, że to jego zachowywanie jest oparte na zazdrości, kochana.
-Nie rozumiem. Dlaczego miałby być zazdrosny o mnie? to nie ma sensu, wyolbrzymiasz- ocieram policzki.
-Oh Rose..- wzdycha- za mało wierzysz w siebie. Teraz wstawaj, ocieraj oczka, poszukaj w szafie czegoś na ciebie, przebierz się i pokaż mu, że jest cholernym dupkiem i niech wie co traci- szepcze mi na ucho
-Co traci?
-Traci cię, zachowując się w ten sposób.
-Nie rozumiem…
-Co do niego czujesz?
-Nienawiść- odpowiadam
-Eee- kręci głową- kochasz go- uśmiecha się- może tego nie dopuszczasz do siebie, ale tak jest.
-Nie prawda!- protestuje na co chłopak tylko się śmieje
-Och Rose, to widać- mówi- no wstawaj. Poszukaj w szafie. Powinny tam być jakieś sukienki
-Powinno mnie interesować skąd masz damskie ubrania w szafie?- pytam, gdy rzeczywiście w szafie znajduje damską odzież
-Po mojej byłej dziewczynie, nie martw się kochana, wszystko wyprane.
-Nie wnikam- mówię na co chłopak się śmieje.
-Pamiętaj, nich chłopakowi oczy z orbit wylecą jak cię zobaczy. Wzbudzamy w nim zazdrość, a ja ci w tym pomogę.
I już go nie ma w pokoju.
Analizuje wszystko to co powiedział Harry.. nie ja nie mogę go kochać.. Nie mogę kochać osoby pozbawionej uczuć, tak samo jak osoba bez uczuć może być zazdrosna o mnie.. To wszystko jest nieprawdopodobne.
Przekopuje ubrania  i natykam się na białą sukienkę kokardą w tali. Do tego zostawiam moje trampki, które towarzyszą mi już ponad miesiąc. Włosy rozczesuje i już mam wychodzić z pokoju, gdy drzwi same się otwierają.
Monic?
-O nie! Na pewno nie takie buty!- mówi mierząc mnie od góry na dół.
-Dokładnie, masz tu czarne szpilki- za nią pojawia się Kelsy
-Nie rozumiem..- zaczynam
-Pomagamy ci kochanie- mówi Monic
-Harry nam wszystko wyjaśnił i jego plan pokrywa się z naszym- mówi Kelsy.
-I wy też przeciwko mnie?- pytam
-Tak. Siadaj na łóżko. Umalujemy cię- mówi Monic
-Skąd wzięłyście te buty i kosmetyczkę?- pytam
-Wiedziałyśmy. Intuicja podpowiadała, że się przyda. Po za tym i tak miałyśmy ci ją zostawić tak jak i te ubrania.
-To od was?- pytam- Harry powiedział..
-Kłamał. Podłożyliśmy je jak byliście w kuchni, a teraz mniej gadania, więcej malowania. Siadaj!
Przez następne parę minut dziewczyny malują mnie i dają rady jak wzbudzić zazdrość u Nathan’a  ale w ogóle ich nie słucham. To wszystko jest absurdalne. Ja nic do niego nie czuje, a on nic nie czuje do mnie. No może poza nienawiścią.
-I gotowe, pięknie wyglądasz- zachwyca się Monic.
-Nie uważam by to wszystko miało jakiś sens. Przecież wyjeżdżam za dwa tygodnie, a poza tym nic nie czuje do Nathan’a- mówię
-Wmawiaj sobie dłużej..- wzdycha Kelsy
Czemu wszyscy wiedzą lepiej o moich uczuciach niż ja?
Razem za dziewczynami wychodzę nieśmiało z pokoju i kieruje się do salonu.
-Dobrze, że jesteście. – zaczyna Harry, który stoi plecami do nas- Kolacja jest  już Goto.. Wow- mówi odwracając się do mnie- Wow!
-Powtarzasz się- posyłam mu szczery uśmiech
-Wow.- powtarza na co się śmieje- czemu ty się kobieto nie doceniasz?- pyta
-Wiesz, dopadły mnie tamte dwie, które teraz stojąca ścianą i udają, że nie wiedzą o co mi chodzi- wzdycham.
-Wow!
-Harry! Spokój- mówię
-Ale on ma racje. Rose wyglądasz.. Wow- mówi Will z uśmiechem
-Dziękuje, a teraz jedzmy, bo jestem głodna- mówię i siadam na zajmowanym wcześniej krześle.
-Rose? Co będziesz robić po powrocie do Londynu?- pyta Harry
-Pracy w kawiarni pewnie już nie mam, więc postaram się o restauracje mamy. Planowałam iść na studia, dostałam się na nie, ale niestety nie mogę. Semestr zaczyna się  już niedługo, a ja muszę wszystkie sprawy pozałatwiać i zająć się domem- mówię a następnie zjadam kawałek pizzerki.
-Zawsze możesz zostać w Jorku- mówi Tom
-Nie, wrócę do domu- mówię szybko
-Nic cię tu nie trzyma?- pyta Tom
-Ani nikt- podkreślam patrząc na Harry’ego, który się uśmiecha
-Zobaczysz. Mam racje- mówi- mogę ci to udowodnić- on poważnie? Lepiej nie.
-Wiesz co możesz?- pytam, a on kręci głową- możesz posprzątać ze stołu- uśmiecham się.
* Pizzerki- takie małe pizzy robione na przekrojonej bułce. Nie wiem jak wam to wytłumaczyć, ale wzięłam je dlatego, bo uwielbiam je robić : ) Serdecznie polecam!
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
I co jak?
Moim zdaniem Nathan to totalny dupek! Jak on się kurde zachowuje?!
Ale obiecałam niespodziankę. Znacie teraz Harry’ego bardziej, jak widzicie on też zauważył, że coś iskrzy między Rose i Nathan’em. Uważacie, że dobrze robi pomagając Rose? Czy warto wzbudzać zazdrość w osobie bez uczuć?
Wszystko piszcie w komentarzach.
Jedna sprawa. Dużo z Wam uważa, że coś stanie się na weselu. A więc tak. Stanie się coś, a co pozostawiam na razie waszej wyobraźni. Mimo to mam nadzieje, że was zaskoczę.
Znów jestem zszokowana liczbą komentarzy. KOCHAM WAS. Zakładając bloga nie sądziłam, że po dwóch miesiącach osiągnę to co osiągnęłam. Jesteście najlepszymi czytelnikami pod słońcem.
Jak kiedyś gdzieś wyczytałam Katenators. Uwielbiam was.
Nie wiem czy jutro pojawi się rozdział, ale na pewno w następnym tygodniu. Muszę w końcu wziąć się za naukę..
Pozdrawiam Was Kate

58 komentarzy:

  1. Genialne jak zawsze <3
    Wesołych Świąt! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ona ma być z Nathanem. Żaden Harry nikt inny tylko Nathan!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mowi zajac do baranka: 'Jaka piekna ta pisanka.'
    Wtem z jajeczka wyszla kurka, nastroszyla swoje piorka,
    Biega wkolo, glosno krzyczy, ze WESOLYCH SWIAT zyczy . A rozdzial genialny .. !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo :3 Jeny hmmm... Harry ubóstwiam go ^^ i ma rację Rose się nie docenia ;) ale coś mi nie daje spokoju... Nathan nie jest do końca takim dupkiem, skoro Harry, który znajduje się w towarzystwie Rose, albo niebezpiecznie blisko niej tak na niego działa ;D Ktoś tu chyba jest chory na chorobliwą zazdrość xD Ci faceci ;P Rozdział genialny a Monic i Kelsy <3 Ubóstwiam je ;3 Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. super rozdział :3 jesteś wspaniała <3 mam nadzieje, że jeszcze nie raz zaskoczysz mnie i resztę czytelników ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział świetny ! <3 Wesołych świąt kochana :** ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawie piszesz:*
    http://magdalenka99.blogspot.com/ zapraszam serdecznie na mój blog ;> każdy komentarz i obserwowanie jest odwzajemniane.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Suuuperaśne! <3 Chcę jak najszybciej dalej :) Ona musi być z Nathanem. Zrób coś takiego, żeby Nathan ją przy wszystkich pocałował, bo nie będzie w stanie znieść tego, jak Rose świetnie dogaduje się z Harrym ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A Ty najlepszą pisarką na świecie ;D Masz rację Nathan to dupek, ale z drugiej strony widac że zależy mu na Rose i jest o nią zazdrosny. Może ten ślub coś zmieni ? Mam nadzieję że Nathan się zmieni i nie będzie taką osobą bez uczuc ;) Monic i Kelsy są po prostu super ;D Uwielbiam je <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział boooski. <3 Rose musi być z Nathanem. Oni są dla sb stworzeni. Uzupełniają się. Wydaje mi sie że Nathan też podkochuje się w Rose. I zgodzę się z komentarzem wyżej że Nath powinien pocałować Rose przy wszystkich. A ona ten pocałunek powinna odwzajemnić. To było by cudowne. ;D Jednej rzeczy nie potrafię sb wyobrazić. Co będzie jak Rose wyjedzie.? Wróci.? Czy to Nath poleci do niej.? ;o Nathan w tym rozdziale faktycznie nie był zbyt miły ale jak każdy facet jest zadzrosny o kobietę którą kocha ( bo chyba kocha Rose). No nic.. Z niecierpliwością czekam na następny rozdział. Wesołych ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham :D dodaj next jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  12. rozdział jest spaniały jak każdy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję, że Nathan i Rose będą razem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. No tym razem Nathan muszę przyznać zachował się jak dupek. Ale i tak on ma być z Rose! A mojego zdania nic nie zmieni :P Podoba mi się to, że Harry pomaga Rose ;3 ~Karolina O. ;3

    OdpowiedzUsuń
  15. tak! tak! tak! ma iskrzyć, a wzbudzanie zazdrości Nathana powinno zadziałać żeby w końcu okazazał te uczucia które tak baardzo kryje! jestem całkowicie pochłonoęta tym opowiadaniem i podziwiam,że i tak bardzo starasz się dodawać rozdział codziennie <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział cudowny. Nie chciałabym być na miejscu Rose wtedy kiedy ten cholerny dupek [czytaj: Nathan] powiedział jej to. Zazdroszczę talentu i życzę weny bo wyczekuje następnego rozdziału! Pozdrawiam ~Zuz

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się! Nathan to idiota! Ale i tak go ubóstwiam! Hmmm... Sukienka? xD Mam nadzieję, że na nogach nie ma żadnych siniaków... ;P Rozdział serio mi się podoba! :> Nauka... Ja też powinnam się do niej zabrać.. ;P W podstawówce miałam zadatki na 6 ;P Brałam udział w różnych olimpiadach i takich tam.. a teraz? Wychodzi mi jakaś trójka! ;P ;c Głupia matma.. :// Zdrówka! ;**

    OdpowiedzUsuń
  18. ale wspanialy ten rozdzial!
    Poklikasz u mnie w linki? Proszę pomóż spełniać dalsze marzenia ! odwdziecze się!

    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. super rozdział! myślę, że na tym weselu zdarzy się coś, co będzie miało związek z Nathanem i Rose ^^ czekam na next :))))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Boski rozdział!!! Harry tez widzi ze sie kochająaale dlaczego ona nie chce sie przyznać ? Ona musi być z Nathanem poprostu musi go sa kochani nienawiść prowadzi do miłości :)
    Weny!!:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja myślałam że Harry będzie chciała być Rossę a tu on chce żeby Nathan był z nią . Zajebisty rozdział !! i nie mogę doczekać się kolejnej rozdziału :) kocham to <3<3<3<3 Wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgodzę się z komentarzem wyżej. Też myślałam że Harry będzie chciał byc z Rose . Ale to dobrze że jej pomaga i nieh wkońcu Nathan powie Rose o jego uczuciach do niej i ona to samo. Mam nadzieje że na tym weselu tak będzie i się pocałują na zgodę :D <3 -- Sandra :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nadzieję, że jutro dodasz kolejny rozdział ♥
    Niech Nathan zmieni swoje zachowanie wobec Rose i zosatną parą :3
    Czekam z niecierpliwością na następny :*
    Wesołych Świąt xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Kate kochana, Skarbi mój!!! Przerwa świąteczna ci służy- tak szybko kolejny rozdział =) Co do Nathana to się z Tobą niezgodę. Totalny dupek? O nie, on jest wypranym z uczuć egoistycznym debilem do sześcianu, który dba tylko o siebie. I dobrze, że przyszedł na tę kolację, bo może wreszcie otworzą mu się oczy. Niby jest osobą bez uczuć, ale jeśli ktoś bardzo się stara, aby taka osoba znowu coś poczuła, to jest to niemal niewykonalne. Dlaczego niemal? Otóż jeśli próbujemy wzbudzić w kimś jakieś emocje czy uczucia, zazwyczaj zaczynamy od tych pozytywnych (radość, przyjaźń). I to jest największy błąd, bo taki Nath, co ma serce z kamienia, jest na to uodporniony i może udawać w każdej chwili, byleby mieć spokój. Jeśli jednak chce się zobaczyć jego prawdziwe uczucia, to najlepiej spróbować wzbudzić w nim złość, zazdrość, nienawiść. On sobie z tym nie poradzi. Będzie wtedy jak wulkan i każde zachowanie Rose, które nie będzie takie jakby Pan Doskonały chciał, sprawi że wkrótce wybuchnie. A kiedy zacznie okazywać takie emocje, to zrobienie z niego normalnego człowieka z uczuciami stanie się kwestią czasu. Ale dość o tym, czy możliwe jest przywrócenie Nathowi uczuć.
    Mówiłam nieraz, że nie lubię Harry'ego, jednak jego dzisiejsze zachowanie sprawiło, że pomału zmieniam o nim zdanie. W dodatku to, co planuje z Monic i Kels jest świetne, bo skoro Rose wmawia sobie, że nienawidzi Sykesa i za nic nie chce przyjąć do świadomości, że jest inaczej, to ktoś musi nią trochę pokierować. Dobrze, że jej pomagają. Sama nie da sobie rady, a Monic, która ją trochę już zna i Harry, z którym się świetnie dogaduje są najlepszymi osobami do tego zadania. No i Kels- jest dziewczyną i widać, że polubiła Rosie.
    Wesele dopiero za ponad dwa tygodnie i wiele się może do tego momentu zdarzyć. I już raz życie Rose całkowicie się zmieniło w tak krótkim okresie. Może to będzie czas, kiedy Nath wreszcie zacznie coś czuć? Albo Rose sobie uświadomi, co tak naprawdę czuje do Sykesa? Nie mam pojęcia. Piszesz, że coś się wydarzy podczas uroczystości. Gdy to przeczytałam, pierwsze co przyszło mi do głowy, to: Rose skręciła kostkę. Chociaż ona jeszcze długo będzie się zbierać po tym, co zrobił jej Nick. Chyba bardziej prawdopodobna jest teoria, że coś lub ktoś zakłóci uroczystość... Może to będzie punktem odniesienia do wydarzeń z II części? Jak na razie jest to pytanie bez odpowiedzi. Dlatego życzę Ci weny i chęci do pisania =)

    OdpowiedzUsuń
  25. oczyiwście że warto ... hahaha .. :*
    Cudowne.. jak zawsze zresztą.. :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaczęłam czytać Twojego bloga dzisiaj i w 4 godziny przeczytałam wszystkie części ale to i tak za mało więc pisz kochana /Nes

    OdpowiedzUsuń
  27. Taak ! Harry taki cudowny XD wzbudzanie zazdrosci ,no podoba mi sie *U*

    OdpowiedzUsuń
  28. Z nathanem ma być!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Brawa, Brawa Kate. Trzeba przyznać, że ten rozdział jest genialny. Powinnaś zostać pisarką. Ale, wracając do tematu Nathan i Rose będą razem na pewno, natomiast fajnie by było jakby na weselu Nathan otworzył się i zadziwił swoich przyjaciół jak i nas czytelników.
    Ps: Nathan nie jest dupkiem ani egoistycznym... , jest po prostu facetem.
    I LOVE IT

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowne jest to opowiadanke,wszystkie czesci przeczytalam w zaledwie 1 dzien... Czekam z niecierpliwoscia na nastepna czesc!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kobieto uwielbiam Cię i czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozdział świetny zresztą jak zawsze <3 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Ona ma być z Nathanem :D !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. WOW *-* Megaśneeee <3 Wesołych świąteczek kochana :**

    OdpowiedzUsuń
  35. Oooo i taki Harry to mi pasuje :D Rozdział śliczny jak zawsze! Liczę że następny będzie jak najszybciej <3 ~alice.

    OdpowiedzUsuń
  36. next <3 <3 <3 M. ;*

    OdpowiedzUsuń
  37. Cudowny!!! A ta akcja z Harrym i wzbudzaniem zazdrości! :D Genialna! Błagam też o więcej scen typu... Nathan i jego niewyparzony język! :D ♥ Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Boskie! Moim zdaniem Nathan ma niewyparzony język! Ale no cóż :D Czekam z niecierpliwieniem na następny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja nie moge ale zazdrosny Nathan..... normalnie Bipolarny dupek. Mam nadzieje ze Rosie jednak bedzie z nathanem

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudowne <3 Zajebiste ! ;* Boże.. Nathan zazdrosny o Rose.. jakie to słodkie *.*

    OdpowiedzUsuń
  41. Nathan , Nathan , Nathan , oni muszą być razem , rozdział świetny

    OdpowiedzUsuń
  42. Na samym początku chcę Ci napisać, że jesteś ZAJEBISTA. Twojego bloga zaczęłam czytać wczoraj. Patrzę i myślę 'Kurcze tyle części, nie dam rady!'. Zaczęłam czytać i już niecałe trzy godziny później popadam w depresję. A czemu? Przeczytałam już wszystkie rozdziały, które napisałaś. Zwracając się już konkretnie do tekstu. Widać tam nieliczne błędy, typu brak jakiś znaków interpunkcyjnych lub literówki. Ortograficznych nie ma wcale, przynajmniej z tego co widziałam. Tekst baardzo wciąga, co widać było po moim wczorajszym zaskoczeniu. Piszesz, że stanie się coś na weselu, ślubie. Pierwsze co przychodzi mi do głowy to napad jakiegoś gangu w celu zemsty. Podoba mi się pomysł Harry'ego, Monic i Kelsy. Fajnie by było gdyby w pewnym momencie akcji 'Zazdrość' Nathan zrobił coś złego, a Rose /przytulająca się do Harry'ego/ mu odpowiedziała: 'Nathan co ci się stało, co? Czemu jesteś taki zły? Okres nadchodzi?', Nath: 'Kurwa mać, nie możesz pojąć, że cię kocham?!'. Takie moje wymysły :3 To chyba na tyle. A i jeszcze jedno. JESTEŚ ZAJEBISTA <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Szacun dla Kate!
    Rozdziały niemal codziennie :D Wspaniałe ♥ #TrueKatenators xD

    OdpowiedzUsuń
  44. kocham cie!!!!!!!! Kiedys jak zaczelam czytac to przeczytalam 18 rozdzialow bo tyle na razie bylo pozniej juz codziennie wchodzilam na tan blog i czekalam na nastepny jak sie okazalo musialam nadrobic 5 rozdzialow, jak je przeczytalam to czekalam na nexta, zdziwilo mnie ze codziennie ostatnio je dodawalas, jestes niesamowita!!!!!!!! A co da rozdzialu nie z tej ziemii, strasznie mi sie spodobal a najbardziej ten pomysl Harrego aby wzbudzic jakies uczucia. Pierwsza mysl jaka mi przyszla do glowy kiedy przeczytalam to ze cos sie wydarzy na weselu to ze cos sie stanie miedzy Rose a Nathanemalbo ze Nick wruci sie zemscic. Mysle ze dasz rade dzisiaj wstawic ten rozdzial <3<3<3 ~ KLAROLINE4EVER twoja fanka ;**

    OdpowiedzUsuń
  45. Fajnie piszesz :D
    Też przed chwilą założyłam bloga z moim opowiadaniem tylko nie wiem czy nie będzie ci przeszkadzać jak dam linka, więc wole nie.

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudoownnneee :D Czekam na kolejny rozdział :* /Karola

    OdpowiedzUsuń
  47. Genialnie <3 tak jak zawsze ;D
    Ucz się ucz i dawaj szybko next'a ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetnie piszesz :-* zazdroszczę talentu !! <3 ii oczywiście rozdział świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetne <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Dobra ja już mam totalny mętlik w głowie po tym co Nathan powiedział przy stole praktycznie się rozpłakałam a gdy pojawił się plan przeciw niemu to miałam zaciesz. Co się że mną dzieje? Ale tak ogólnie rozdział jest fantastyczny... (i takie inne komplementy)

    OdpowiedzUsuń
  51. To jest świetne <3 <3 <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Będzie dzis next?:(

    OdpowiedzUsuń
  53. Rozdział cudny!!! Moim zdaniem dobrze ze Harry pomaga Rose a na slubie moze Nathan w koncu przyzna co czuje do Rose ale wszystko w twoich rekach Kate:* Czekam na następną część <3

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.