niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział 21



Powieki otwieram z wielkim strachem o to, że znów obudzę się na podłodze, że za chwile Nick znów mnie uderzy, ale moje obawy rozwiewają się, gdy widzę jakąś postać siedzącą na krześle przy moim łóżku.
Leży oparty o materac i słyszę spokojny oddech- śpi. Chwile zajmuje mi ocenienie kim jest ten ktoś. To Nathan.
Nie wiem czemu, ale tylko gdy go rozpoznaje moje serce przyśpiesza swoje tempo i mam ochotę obudzić go tylko po to by go przytulić.
Patrzę na chłopaka przez chwile i odtwarzam, a raczej myślę o tym co właściwie między nami jest.
Kłócimy się o nawet najmniejsze rzeczy.
Łączy nas coś w postaci jakiejś więzi, bo mimo tego co zrobił, chciałam by był bezpieczny.
Gdy jest przy mnie mam lepszy humor i ciągle się uśmiecham, no pomińmy te momenty, w których się kłócimy.
Chyba go lubię.. Naprawdę lubię. Mimo wszystko lubię.
Gdy podciągam się lekko na łóżku Nathan podskakuje i otwiera oczy wpatrując się we mnie.
-Chyba powinienem pójść- mówi szybko wstając z krzesła
-Nie, zostań- mówię cicho- chcę byś został- szepcze, ale chyba tego nie słyszy.
-Na pewno?- pyta a ja potwierdzam.
Zajmuje swoje poprzednie miejsce.
-Gdzie jesteśmy?- pytam
-W domu, w Nowym Jorku- odpowiada
-Ile spałam?
-Prawie dwa dni.
-Dwa dni? Jak to możliwe?
-Jak cie przywieźliśmy zajął się tobą lekarz. Dał ci mnóstwo leków przeciwbólowych dlatego tyle spałaś. Nie masz też żadnych urazów grożących zdrowiu. Twoje cztery żebra są stłuczone a jedno złamane. Oczywiście już nastawione- dopowiada gdy chcę pytać- cała jesteś posiniaczona i poobijana, dlatego musisz odpoczywać.
-I ty będziesz moją pielęgniarką?- pytam z uśmiecham. Nathan również się uśmiecha
-A chcesz?
-Oczywiście- odpowiadam- a w strój też się przebierzesz?
-Oczywiście- mówi- że nie… nie podobam ci się w takich ubraniach?
-Hm… ujdziesz w tłumie- ups.. uraziłam jego ego.. hm życie
-Auć- łapie sięga serce- to mnie zabolało, przecież ja i ty wiemy, że jestem najseksowniejszym facetem na ziemi
-Znów się zaczyna…- wzdycham
-Co?
-Dowartościowywanie samego siebie- uśmiecham się
-Przecież to szczera prawda
-Tak, tak samo to, ze ja jestem najpiękniejsza na ziemi- wzdycham
-A co jeśli powiem, że się z tym zgadzam?- wypala, a po chwili dociera do niego to co powiedział- lepiej pójdę po lekarza powiedzieć mu, że się obudziłaś- podnosi się i wychodzi zanim zdążam coś powiedzieć
Co się właściwie stało przed chwilą?
Nathan nazwał mnie piękną. O mój Bożę. To pewnie przez to, że jest nie wyspany, ja również, chodź to dziwne skoro spałam prawie dwa dni..
Już po chwili do pokoju wchodzi mężczyzna po czterdziestce z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Witam panią Sykes- mówi niskim głosem, a ja odczuwam mrowienie w brzuchu na nazwanie mnie „Panią Sykes”- jak samopoczucie?
-Żyje- uśmiecham się
-I to najważniejsze. Nie ma pani żadnych poważnych uszkodzeń, ale o tym pewnie poinformował już małżonek
-Tak, poinformował- małżonek… dlaczego powoli nie przeszkadza mi to?
-Pani mąż siedział przy pani łóżku cały czas, nie mogłem nic zrobić bez jego wiedzy. Musi panią bardzo kochać- mówi wpisując coś do swojego zeszytu.
-Naprawdę?- pytam
-Oh tak. Nie chciał wyjść, cały czas tutaj siedział. Naprawdę jest pani kimś ważnym i darzy panią wielkim uczuciem.
-Może skończmy z tą panią. Jestem Rose- uśmiecham się.
-Marcus- również się uśmiecha- podam pani.. znaczy ci jeszcze leki przeciwbólowe, a za godzinę przyjdę zobaczyć jak się czujesz- mówi i podaje mi jakieś tabletki i kubek z wodą.
Grzecznie biorę lekarstwa, a po chwili Marcus wychodzi z pokoju.
Przez cały dzień  po pokoju pałęta się mnóstwo ludzi. Poznałam dziś Tom’a kuzyna Willa. Bardzo przyjemny mężczyzna. Dowiedziałam się, że pomagał w poszukiwaniach mnie i odbiciu.
Poznałam również Kesly-  narzeczoną Tom’a
Ale ani razu nie widziałam Nathan’a.
Nie wiem dlaczego ale rozczarowałam się tym.
-Jak się czujesz?- w moim pokoju pojawia się Monica. Dzisiaj widziałam ją tylko przez chwile i nie miałyśmy okazji porozmawiać.
-Jeszcze żyje- wzdycham na co dziewczyna się śmieje i siada na krześle obok mojego łóżka
-Nawet nie wiesz jak się wszyscy o ciebie martwiliśmy- łapie mnie za dłoń.
-Niepotrzebnie, powinniście wyjechać jak najdalej, a nie się mną przejmować- mówię.
-Co ty gadasz? Jakie nie przejmować się! Zwariowałaś?
-No co? Przecież dalej jestem tylko okupem, znaczy już nie bo mój brat nie żyje- wzdycham, a do oczu napływają mi łzy
-Nie prawda. Może znamy się krótko, ale traktuje cię jak przyjaciółkę, której nigdy nie miałam. Rozumiesz?
-Cco?- pytam
-Jesteś dla mnie ważna, jesteś ważna dla Willa
-Mówisz tak by mnie pocieszyć- wzdycham
-Boże Rose. Nie widziałaś chłopaków jak ciebie nie było. Nie spali, nie jedli tylko ciebie szukali. Sama mam za sobą nieprzespane nocki. Chyba przez te trzy dni dziesięć kilo schudłam, nie to, że narzekam- uśmiecha się.
-I tak jesteś piękna i chuda- mówię
-Ty też, więc już mi nie schlebiaj
-Teraz chyba raczej nie wyglądam za dobrze- bez patrzenia w lustro wiem, że moja twarz wygląda okropnie.
Przez najbliższą godzinę rozmawiam z  Monic o wszystkim co mnie ominęło. Opowiada mi co robili z Willem po naszym wyjeździe. Mówi mi jaki starał się być romantyczny, jak zabierał ją na spacery po plaży, jak robił kolacje.
Cieszę się, że ma kogoś kogo kocha i kto kocha ją. Są razem tyle lat i ich miłość kwitnie z dnia na dzień.
Zazdroszczę jej tego. Chciałabym również mieć taką osobę.
Osobę, która by o mnie dbała. Osobę, która by mnie kochała. Osobę, która by mnie potrzebowała. Osobę, która by była dla mnie wszystkim.
-Czemu ciągle patrzysz na drzwi?- z moich rozmyśleń wyrywa mnie spokojny głos Monic
-Um.. ja.. no nie wiem- nie mam pojęcia co jej powiedzieć
-Wątpię by tu przyszedł- mówi cicho- jak wyszedł od ciebie z pokoju od razu poszedł do garażu i gdzieś pojechał. Chyba dalej go nie ma- szepcze.
-Co? Nie czekam na Nathan’a
-A skąd wiesz, że mówiłam o Nathan’ie?- pyta i unosi brew.
-Ja.. um.. yyy. No.. wiesz.. tak po prostu- nie umiem się wysłowić.
-Tak szczerze, jak jest między wami?
-Nijak, mamy umowę. Odstawia mnie do Nowego Jorku i daje spokój. Jesteśmy w Nowym Jorku, więc sobie poszedł- wzdycham, sama nie wierząc w swoje słowa.
-Rose…- zaczyna
-No dobra lubię go. Tylko tyle
-Serio?- drąży dalej
-Tak, tylko to- odpowiadam pewnie.
-A mi się wydaje, że nie. Co czujesz gdy jest przy tobie?
-Co za głupie py…- zaczynam
-Odpowiedz- ponagla mnie dziewczyna
-No nie wiem. Czuje się z jednej strony szczęśliwa, a drugiej smutna. Chcę skakać radości a jednocześnie płakać. Chce odejść jak najdalej od niego, a z drugiej strony go przytulić. Gdy byłam porwana nie bałam się o siebie, chciałam zginąć. Bałam się, że Nathan’owi coś się stało, bo został pobity i porzucony pod tym cholernym drzewem.
-O mój boże!- piszczy dziewczyna
- Co się stało?- pytam przejęta
-Nie wierzę..- kręci głową
-Nie wierzysz  w co?- ponawiam pytanie
-No nie wierze- zaśmiewa się cicho
-Monica!- krzyczę- o co do cholery chodzi.
-Ty się w nim zakochujesz- mówi dalej kręcąc głową
-Co? Nieprawda!- zarzekam się
-Prawda, może tak teraz nie myślisz, ale niedługo się to zmieni. Powoli zaczynasz coś do niego czuć. Zakochujesz się w nim.- gdy to powtarza robi się jeszcze bardziej nieprawdopodobne niż za pierwszym razem.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
Dobra, uważacie, że mam za niską samoocenę, wiec nie pisze co sądzę o rozdziale x D
Ale za to oczekuje waszych opinii, jak zawsze.
Chciałam też podziękować wszystkim komentującym. Kocham Was. Niektóre komentarze śmieszą mnie do łez i dlatego wam dziękuje za to. Ten rozdział dla Was znów.
Anonimką przypominam o podpisach.
Nie pisze więcej, bo po co?
Ps. Teraz chyba w końcu trzeba się wziąć za tą Chemię.. lool ja nie potrawie się uczyć póki komputer jest w pokoju…
Pozdrawiam Was Kate

42 komentarze:

  1. Nauka największa przeszkoda w pisaniu a komputer to największa pokusa. Skąd ja to znam? A co do rozdziału to super jak reszta. Rose żyje i to jest najważniejsze. No to życzę ci weny, dużo czasu na pisanie i zrozumienia chemii :-). Pozdrawiam./Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chemię rozumiem, jeden z moich ulubionych przedmiotów, ale jutro jest konkurs z całego roku, a jakoś nie mam ochoty na przypomnienie tego...

      Usuń
  2. Rozdział jak zawsze gjjoaxnaowudyeyegdb! Robi się tak słodko. *.* Tylko żeby Nathan czegoś nie odwalił.. :o Powodzonka z chemią! ;pp Większość życzy Ci weny, a może ty chcesz żelki? XD W każdym razie ja Ci życzę żelek! [ah, tak jestem taka oryginalna że hoho! ] //Lucy.

    OdpowiedzUsuń
  3. <3 jesteś najlepsza.... mają się wreszcie pocałować.... Proszę z :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny ! :) Z resztą jak każdy inny ! :) Życzę jak największej weny do pisania rozdziałów i powodzenia oraz skupienia na konkursie ! :) Daj z siebie wszystko ! :)
    Jak to fajnie , że w końcu Rose powiedziała na głos , w dodatku przy kimś innym , co czuje do Nathana ! :) Czekam na nexta i zapraszam do mnie na zycie-studentow.blogspot.com :) ... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. CUDOWNY !! <3 /Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam za Cb kciuki zebyś wygrała ten konkurs. A i rozdzial świetny. Czekałam na tą miłość Natchan'a i Rose. Boskie :* <3 /Weronika

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział :) Już nie mogę doczekać się kolejnego ;) Weny życzę i powodzenia na konkursie :) /Misia

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejny świetny rozdział <3 ciekawe jak akcja się rozwinie! Oby w końcu pomiędzy Rose a Nathan'em było coś ostrzejszego xd ahh te moje myśli ::* Czekam na kolejny ~ Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  9. Co chwile odswiezalam strone az dodasz no i dodalas.<3 nie powiem ze nie spadlam z krzesla i nie krzyknelam czegos w stylu " o kurwa !" XD A co do rozdzialu to Jezu no wszystko na swoim miejscu, jest genialnie *O* pisz szybciutko dalej, a my trzymamy kciuki za konkurs ! :) / "warczaca nie krzyczaca" Alcia <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Boskie <333333
    Kiedy dalej!!??i czekam nn <333 :* Jula

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowny rozdział cieszę się że rose żyje i życzę ci weny / paul

    OdpowiedzUsuń
  12. Nadal szczerze się do komputera jak głupia na co moja mama dziwnie się na mnie patrzy XD Już się nie mogę doczekać co będzie w następnym rozdziale *o* Po prostu brak mi słów żeby to jeszcze opisać :D BOSKIE <33333 ~Karolina O. ;3

    OdpowiedzUsuń
  13. ZAJEBISTY rozdział jak każdy ;) Czekam na następny ^^ I nareszcie jejku a Nathan z tym a jeśli się z tym zgodzę :D Najlepsze i ta końcówka <3 Pozdrawiam i życzę weny ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę ci takiego talentu ;( + czytam każdy twój rozdział.. Może nie każdy komentuje, ale ze zniecierpliwieniem zawsze czekam na kolejny / Lola ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku! Tak się cieszę że dodałaś! Jesteś naprawde wielka! A rozział jest jak zawsze zajebisty. Oni mają być razem! Talentu nie brakuje :) Pozdrawiam i życzę weny :*/emma

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale się jaram tym rodziałem!!! Czytam to opo od początku, ale nigdy chyba nie mialam odwagi ci ( tutaj ) o tym napisać :P haha
    Ale bym się śmiała gdyby Nathan właśnie stał za drzwiami i podsłuchiwał te "babskie pogaduszki" dziewczyn :3 prosze nie męcz juz tak tej biednej Rosie bo mi jej szkoda!!! :P pisz dalej bo codziennie sprawdzam czy nie dodalas nowego rozdziału! ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Boskie <3. Weny życzę ;). ~ Joanna O.

    OdpowiedzUsuń
  18. boski jak poprzedni!!! :) no właśnie, może Nathan stoi za drzwiami ^^ czekam na next i weny życzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO Nathan stoi za drzwiami to super pomysł :*

      Usuń
  19. Rozdział BOSKI
    jej już jest pewne że Rose się
    zakochała aww...
    Kocham <3 i czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny <3 Nie wiem jak Ty to robisz że piszesz tak świetnie ? Po prostu zakochałam się w tym blogu. Najlepszy jaki kiedykolwiek czytałam, a uwierz bardzo duuuużo czytałam. A i powodzenia na konkursie ;D Trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Eeeem rozdział świetny, zresztą jak zawsze :3.Wszyscy tu chcą miłości, pocałunku Rose i Nathan`a a ja tu chceeee dużo, dużo krwiii Nick'a no i żeby zemstaa Nathan'a i Toma (jestem pewna że Tom mu pomorze) była strasznaaaa.Hahaha a tak wogóle to dzięki i jeszcze raaaz dzięki że dziś dodalas nawet nie wiesz jaka dzięki tobie jestem HAPPY.Weeeeny życzę :3
    Smeerfetka

    OdpowiedzUsuń
  22. Ahahaha.... Z nauką to ja mam tak samo xD Ymm... Rozdział mi się bardzo podoba :D Jeeejjj!!! Wiedziałam, że ktoś to w końcu zauważy :D Ona się w nim zakochuuuuje! :D (Nie zwracaj uwagi na końcówkę, tego słowa :D) Czekam na dalsze części :D Duuużo zdrówka i dobrych ocen :D !! Ciekawe gdzie pojechał Nathan...:D Hmmm.... Oooo! Ja już wiem! Pojechał mi kupić czekoladę :3 Yyyy.... Dobra... Nie zwracaj na to uwagi ;P Jaaaa.... Po prostu mam faze.. ;> O nie.... :c Jutro do szkoły! Żal. :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna część :D i ten Nathan czuwający przy Rose :D kocham Twoje opowiadania:D kiedy dodasz kolejną część ? :D /Mała

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW!!! Boska część<3 Już nie moge się doczekać następnego rozdziału;P Nich Nathan też ujawni w końcu swoje uczucia;* Czekam na więcej:D / Daria

    OdpowiedzUsuń
  25. Nominujemy Cię do Liebster Awards! Szczegóły na naszym blogu:
    www.daryaniola-jc.blogspot.com

    Ewa i Wiki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czesc kochana... Wiem ze moze sie wkurzysz ale juz praktycznie spie i w ogole... No chodzi o to ze... No dobra idzie o to ze nie dam rady juz dzisiaj rozpisac sie tak jak poprzednio... Powiem krotko. Rozdzial zajebisty i czekam cierpliwie na nexta. Pamietasz jak mowilam ze twoje problemy znikna? Na asku jest coraz mniej pytan xD

    OdpowiedzUsuń
  27. WIĘCEJ NATHA, proszę ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbia to opowiadanie :D jest zajebiste :)

    OdpowiedzUsuń
  29. kochamkochamkocham.<3 hahahaha to co ona czuje jak Nathan jest przy niej to ja się tak czuję jak wdzę kolejny rozdział,no oczywiście bez tego, że jestem smutna itd.,no wiadomo o co chodzi-wariuję :D xd polecam tego bloga wszystkim co lubią czytać,namawiam,wysyłam linki no bo takie boskie opowiadanie nie może się marnować i musi zobaczyć je jak najwięcej osób.! wielkie dzięki że piszesz bo piszesz nieziemsko *.* weny życzę i już niecierpliwie czekam na nn.:x // Sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak wiec dopiero wczoraj zaczelam czytac Twojego bloga. A juz sie w nim zakochałam <3 jest boski to znaczy Ty jestes bo go wymyslilas :-) cudoo po prostuu. Aa ja sie przylaczam wiecej Natha :-* ii jeszcze jedno bardzo chcialabym dowiedziec sie jak Nathan to wszystko widzi i co tak na prawde czuje ale to tylko moje sktomne uwagi zycze abys miała duzo czasu na napisanie koleejnego rozdzialu bo juz nie moge sie doczekać<3 :-* /Anuśka

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeeeeeeeeeejku kocham Twoje opowiadania! serio są boskie!! Nathan i Rose są tacy słodcy ^^ Mam nadzieję że wszystko się ułoży i będą razem tak na serioo. A na razie to niech dorwą i zabiją tego skur*ysyna Nicka... Przy okazji mogą się też pozbyć tej wstrętnej blondi :p Nie przejmuj się opiniami innych i pisz jak najwięcej, bo robisz to naprawdę mega! Pamietaj że hejterzy to, z reguły, osoby które czuja się niedowartościowane i są zwyczajnie zazrosne! Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału. :*
    PS. Mam nadzieję, że już rozwaliłaś wszystkim na tym konkursie! ~alice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * rozwaliłaś wszystkich ;)

      Usuń
  32. Cudowny czekam na nn *--*

    OdpowiedzUsuń
  33. świetne mnie mogę doczekać się następnego <3 /Poziomka

    OdpowiedzUsuń
  34. Rozdział genialny! Wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam do siebie : http://thewanted-ff.blogspot.com/

      Usuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.