piątek, 4 kwietnia 2014

Rozdział 19



-Nie wiem od czego zacząć- mówi cicho Nick
-Najlepiej od początku, znałeś ją?- pytam
-Czy znałem?  Oczywiście, że znałem. Wszyscy się znaliśmy, nasze rodziny dalej się przyjaźnią- dziwią mnie te słowa- co? Pewnie Sykes nie wspomniał o tym- uśmiecha się Nick
-Nie, nie wspomniał. Nic mi o sobie nie mówi, bo przecież jest moim porywaczem- odpowiadam
-A ta dalej przy swoim…- wzdycha
-Kontynuuj- wtrącam.
-Jaka w gorącej wodzie kąpana- znów się uśmiecha- no dobrze. Gdy miałem dziesięć lat razem z rodzicami i starszym bratem wprowadziliśmy się do domu naprzeciwko domu Gemmy i Sykes’a. Od razu złapaliśmy wspólny język i trzymaliśmy się razem. Nasza trójka przeciw wszystkim- lekko się uśmiecha na wspomnienie dzieciństwa- wszystko robiliśmy razem. Gdy przyszedł czas bycia nastolatkiem razem z Sykes’em wplątaliśmy się w ten cały gang i to nas pochłonęło.  Byliśmy wobec siebie równi, ale Mike- poprzedni przywódca doceniał Sykes’a i już po paru tygodniach stał się jego prawą ręką. Przez wszystkie misje i zlecenia Gem została odsunięta na boczny plan. Rozpaczliwie wołała o pomoc, bo Sykes miał coraz więcej zadań i w ogóle nie było go w domu. Gdy to w całym gangu praktycznie liczył się Sykes, ja zaczynałem spędzać czas z Gem. Zbliżyliśmy się, naprawdę posunęliśmy się za daleko, a ja byłem takim idiotą i nie zauważyłem, że dziewczyna darzy mnie większym uczuciem od przyjaźni. A wiesz co było najgorsze?- kręcę przecząco głową- ja odwzajemniałem, dalej odwzajemniam jej uczucia. Zakochałem się w przyjaciółce, w siostrze najlepszego wtedy przyjaciela i tego nie mogłem znieść. Spotykaliśmy się i do jasnej cholery byłem z nią szczęśliwi. Naprawdę szczęśliwy i to nie było młodzieńcza uczucie, bo ciągle za nią tęsknie. Dziewczyna wiedziała o tym co robimy, bo nie potrafiłem jej okłamać, cudem przeszło mi kłamstwo o tym, że Sykes nie zabija. Zabił, przypadkiem jakiegoś kolega Cody’ego- szefa innego gangu. Sykes obwinia się o przyjście do magazyny Gemmy, myśli, że poszła tam za nim, a rzeczywistość jest zupełnie inna. Ona poszła tam za mną. Poszła bo chciała bym razem z jej bratem zrezygnował z tego. Chciała być szczęśliwa. Chciała..- przerywa- ciągle widzę jak ten kutas podcina jej gardło, krew na jej białej koszuli i przerażenie w oczach…- jego ręce zaczynają się trząść.
Siedzę dalej w jednym miejscu nie mając pojęcia co zrobić lub powiedzieć. Czy mam w to uwierzyć? Jeszcze parę minut temu mi groził, a teraz opowiada historię o tym, że kochał, kocha siostrę Nathan’a?
Mam totalny mętlik w głowie.
-Jak ty to zrobiłaś?- pyta
-Zrobiłam co?- odpowiadam pytaniem
-Przez te wszystkie lata nikt nie dowiedział się o mnie i Gem, a ciebie znam dzień, odkreślając, że jesteś przynętą na Sykes’a i już ci się zwierzam?- mówi ze  śmiechem
-To możesz zwierzyć się do końca. Dlaczego pokłóciliście się z Nathan’em?- pytam, a chłopak zaczyna się głośno śmiać
-Ciekawa z ciebie osóbka- odzywa się
-To samo słyszę od Nathan’a.- wzdycham- mój brat też tak zawsze mówił..- przerywam, bo zostaje oblana falą bólu na wspomnienie o moim bracie, przecież właśnie rozmawiam z jego zabójcą jakbym była na popołudniowej herbatce.
-Co się stało?- pyta. On serio?
-Lubisz się bawić uczuciami innych? Tak?1 Myślisz, że jak opowiesz Mi jakąś wyssaną palca historyjkę, to ci uwierzę i zaufam? Otóż nie, bo ja nikomu nie ufam, nie mam do tego powodów, bo nawet mój własny brat mnie oszukiwał, to przez niego siedzę w tym gównie i to ja ponoszę odpowiedzialność za jego błędy. Dlaczego się tak  nade mną pastwicie? Nic nie wiem, więc dlaczego mnie jeszcze nie zabijcie? Niczego tak nie pragnę jak umrzeć, by nie widzieć więcej ciebie, ani Nathan’a!- krzyczę wstając- nienawidzę was, nienawidzę ciebie, nienawidzę Nathan’a a najbardziej nienawidzę siebie! Czuje się jak jakaś zabawka, jak w sumie i mnie traktujecie. Zabieracie, gnieciecie, bawicie się nią. Mam po prostu dosyć! Jesteście żałosny, jesteś żałosny myśląc, że Nathan’a ruszy moje porwanie- śmieje się histerycznie- tracisz czas, bo pewnie teraz jest już na innym kontynencie, a ty utknąłeś ze mną…- chcę mówić więcej, ale czuje mocny ból na policzku, on mnie uderzył?
-Zamknij się!- krzyczy głośniej niż ja i uderza w drugi polik jeszcze mocniej- byłem widocznie zbyt miły, chciałem by to odbyło się bez zbędnych nieprzyjemności, bo szkoda takiej buźki, ale jak widzę to nic nie daje- chwyta mnie za włosy i syczy do ucha
-To mnie boli- łkam
-I dobrze, ale ja jeszcze nie zacząłem. Bolec to dopiero będzie- śmieje się i rzuca mną o pobliską ścianę.
Upadam na podłogę i zwijam się w kłębek. Modlę się by okazało się to snem, albo by chociaż się znudził i wyszedł, ale jest przeciwnie. Chłopak powoli podchodzi do mnie i mocno kopie mnie w brzuch dwukrotnie, by następnie znów pociągnąć mnie na nogi za włosy. Łzy ciekną mi strumieniami, ale Nick się nimi nie przejmuje.
Zostaje pchnięta na ścianę i przygwożdżona do niej ciałem chłopaka.
-I co? Teraz będziesz gadać?- pyta agresywnie
-Alle ja nnic nnnie wwiiemm- mamrocze.
-Oh Rose, Rose – mamrocze cicho pod nosem- uparta jesteś, ale przecież mamy czas..- uśmiecha się szyderczo i jeszcze mocniej przyciska mnie do ściany sprawiając mi większy ból.
-Ja nic nie wiem, naprawdę- mówię cicho- proszę daj mi spokój- błagam
Odsuwa się ode mnie przez co upadam powrotem na podłogę.
-Wyglądasz żałośnie- szydzi- ciekawe co zrobi twój chłoptaś jak zobaczy w jakim jesteś stanie, ale pierw musimy cię podrasować, by sprawa wyglądała poważniej- chce zapytać ale nie zdążam, bo czuje silny ból w podbrzuszu.
Nick znów kopie mnie parę razy w brzuch, raz dostaje w twarz, i parę razy po nogach. Z ust i nosa cieknie mi stróżka krwi, a wokół oka prawdopodobnie pojawi się wielki siniak.
-No to zaczynamy- mówi wyciągając telefon z kieszeni i kierując go w moją stronę.- witaj Nathan!- mówi i uśmiecha się do kamery.
***
Will’s POV
Mijają kolejne godziny, a ja o młody ciągle szukamy biednej Rose, ale nie ma po niej ani śladu. Atmosferę panującą w domu można wręcz kroić nożem.
Każde z nas jest zdenerwowane, że coś strasznego mogą zrobić Rose.  Przecież ja i Nathan obiecaliśmy ją chronić, wywieźć z Londynu i zadbać by miała normalne życie, a tu co? Została porwana, niewiadomo przez kogo, nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo gdzie.
-Will!- z salonu dobiega krzyk Młodego- chodź tu!- wrzeszczy
-Co się stało?- pytam wbiegając do pomieszczenia.
-Dostałem właśnie wiadomość od Nick’a- mówi
-Co w niej jest?- pytam
-Nie wiem, nie oglądałem. Chciałem byś wiedział
-Włącz to do cholery- niecierpliwie się.
Chłopak włącza załącznik w postaci Wideo.
-Witaj Nathan- zaczyna się wiadomość. Pokazuje się nam też uśmiechnięta twarz Nick’a- nie zgubiłeś czegoś? A raczej kogoś?- pyta- otóż mam twoją zgubę. Jest taka niewinna- śmieje się- nie wiem też jak z nią wytrzymujesz, bo jest strasznie ciekawska, ale nie po to nagrywam tą wiadomość. Otóż, moja cierpliwość się kończy, bo nie będę czekał na ciebie w nieskończoność. Jak nie zjawisz się jutro o 10:00 w magazynach twój skarb zginie- uśmiecha się szyderczo- jako dowód, że nie kłamię pokarzę ci ją- znów ten uśmiech.
Nick przemieszcza się po jakimś pokoju, a potem kuca przekręcając kamerę na leżącą na podłodze dziewczynie. Jest cała zakrwawiona i z tego co widać obolała, ponieważ zwinęła się w ciasny kłębek. Dobrze słychać jak szlocha.
-No więc jeżeli  nie chcesz by twojej dziewczynie coś jeszcze się stało to lepiej przyjdź, bo jestem pewny, że w łóżku będzie dobra, mimo, że cała krwawi- śmieje się psychicznie i kończy wiadomość.
Spoglądam na  Nathan’a, który zaciska pięści z całej siły i próbuje opanować gniew. Jednak mu się nie udaje i już po chwili z całą siłą uderza w pobliską ścianę, która się lekko kruszy, a z jego knykci cieknie krew.
-Nathan..- zaczynam- uwolnimy ją
-Miałem ją chronić, kurwa miałem ją chronić!- krzyczy- nie potrafię nawet  tego!- znów uderza w ścianę
-Co tu się dzieje?- do pomieszczenia wbiega Monica.
-Nick, on ma Rose- mówię starając się utrzymać normalny ton.
-I co teraz?- pyta
-Mam plan-mówi cicho Nathan- odbijemy ją teraz
-Ale..- zaczynam
-Nie! Ona już wystarczająco cierpi, nie pozwolę by ją dłużej katował- syczy- zbieraj się. wiem gdzie są- mówi i wychodzi w stronę garażu.
-Bądźcie ostrożni- szepcze Monica całując mnie delikatnie, jak to robi zawsze przed moim wyjściem gdziekolwiek.
Wyciągam telefon i wybieram znany mi numer do Tom’a mówiąc mu, że potrzebujemy wsparcia i by za chwile u nas był.
Tak i się dzieje, półgodziny po moim telefonie zjawia się Tom z chłopakami.
Młody tłumaczy wszystkim swój plan, co mają robić.
Podziwiam go, że w tak krótkim czasie wymyślił, i to muszę przyznać, cholernie dobry plan.
Zaatakujemy z Nienacka, wieczorem po północy, gdy większość już śpi. Znajdziemy Rose i ją zabierzemy.
Gdy już wszyscy zajmujemy miejsca w samochodach akcja się zaczyna.
Z ogromną prędkością pędzimy autostradą w stronę miejsca pobytu Nick’a. Tak twierdzi Nathan, ale czy ma racje dowiemy się dopiero na miejscu.
Wszyscy mają nadzieje, że jednak ma racje i będzie tam Rose, bo na nagraniu nie wyglądała jakby miała dłużej wytrzymać.
Biedna dziewczyna, że akurat ją spotyka takie nieszczęście.
-Myślę, że to ich baza- mówi jakiś blondyn, który został wysłany na zwiady
-Czyli możemy zaczynać?- pyta Tom, a Nathan kiwa potwierdzająco głową
-Każdy wie co ma robić?- pyta i ładuje swojego colta. Nikt nic nie mówi co oznacza tak- to zaczynamy- mówi, a wszyscy się rozchodzą- idę po ciebie Rosie- szepcze nie wiedząc, że to słyszę.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
No hej,
Trochę mnie nie było, ale jakoś nie miałam czasu, dobra, nie kłamie. Nie miałam ochoty by pisać. Odechciewa mi się wszystkiego ( uwaga, znowu…) gdy widzę te pytania na Ask’u. Ludzie proszę Was. To naprawdę jest denerwujące po 3453 pytaniu tego typu.. odpowiem raz to po co zadajecie mi ich kolejne dwadzieścia?
Pojawiły też się pretensje do mnie, że siedzę w domu i nie pisze. Hallo! Ja też mam życie!  To mam już nawet nie jeść i robić lekcji bo Wy chcecie opowiadanie? Ja też dużo czytam, czekam ale nikogo nie poganiam. Skoro jesteście tacy mądrzy to sami spróbujcie coś napisać..
Tele ode mnie i nie mam nic do powiedzenia.
Nie wiem kiedy i czy w ogóle pojawi się kolejny rozdział.
Ta… posypią się hejty, jak nic..
Pozdrawiam Kate
Ps. Anonimki nie zapomnijcie się podpisać.
Ps1. Czekam na komentarze jak ktoś ogóle to przeczytał.

34 komentarze:

  1. Kate..!
    1.Piszesz bo chcesz i nikt nie może zmuszać cię do pisania opowiadać codziennie.
    2.Miej wyjeba** na hejty.
    3.Uwielbiam twoje opowiadania.<3
    4.Proszę,ale tak bardzo proszę nie przestawaj pisać..
    5.Mam nadzieję,że nie długo dodasz następną część..:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super <3 Dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Błagam pisz dalej. <3 Mam nadzieję że już niedługo pojawi się kolejna część bo opowiadanie jest coraz bardziej interesujące. Pozdrawiam. ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealny <3 ... Myślałam, że Nick okaże się miły... (szczególnie jak przeczytałam początek) a tu coś takiego (nie to że źle... ale się trochę zaskoczyłam) ... Niech on ją uratuje i będą wreszcie razem <3 <3 <3 ... Pisz kiedy masz czas i co najważniejsze chęci ;) ... POCZEKAMY :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział zajebisty! Mam nadzieje, że uwolnią Rose :) weny życzę ;))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przerywasz w takim momencie?!
    Hahah nie no rozdział jest super,jak wszystkie z resztą.
    Czekam na kolejny. xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział Boski
    współczuję i rozumiem cię
    nie powinnaś słuchać i zwracać uwagi na hejterów
    siedzą w domu i nie mają co robić
    wjenc myślą że każdy tak ma
    mam nadzieję że jednak
    kiedyś dodasz rozdział
    ponieważ masz wielki talent
    którego wiele napewno ci zazdroszczą :)
    Kocham <3 i czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejuuu jaki cudny rozdział! I przerwałas w takim momencie....... Uwielbiam twoje opowiadania, piszesz bez blędów i fabuła jest super, naprawde dobrze sie to czyta :) Ja osobiście uwielbiam twoje opowiadania. życzę weny, i nie poddawaj się miej wyjebane na HEJTY i pisz dalej bo piszesz cuuuudnie :) /emma

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny i życzę weny oraz żebyś nie zaprzestała na tym rozdziale ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne opowiadanie! :) Proszę, nie przestawaj go pisać. Jesteś w tym genialna i powinnaś się jakoś rozwijać. Piszesz świetne akcje, nic nie dzieje się za szybko, po prostu jest fenomenalnie <3 Życzę jak najlepszej weny i jeszcze lepszych opowiadań :*
    Pozdrawiam, Dusza Anioła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Opowiadanie jest wspaniałe więc nie kończ go, Świetnie cię rozumiem, ale pamiętaj, że są osoby które cierpliwie czekają na twoje opowiadanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku <3 Kocham to <3 I aż mi się łzy w oczach pojawiły :') CUDOWNE <3 Czekam na następny rozdział ;) Ludzie są okropni z tymi pytaniami :/ Niech oni spróbują coś napisać to się przekonają, że to wcale nie takie łatwe. Napisanie jednego rozdziału przy dobrych wiatrach zajmuje od 1h do 2 albo nawet 3 ale ich to nie obchodzi :/ Boże, a Tobie życzę, weny i chęci :) I lepszego humoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rozdział rozumiem że ciężko ci znaleźć czas i złapać wene bo też pisze opow (nie publikowane no ale ... ciężko mi się zebrać) tak więc życzę ci weny i czekam na nexta. Pozdrawiam :-) /Ewa

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurwa! Mialam tak zajebisty komentarz i... Rozladowal mi sie telefon... :( Dobra sproboje napisac go jeszcze raz ;)
    Na wstepie gwarantuje ci skarbie ze twoje problemy niedlugo znikna i ja tego dopilnuje. Zaczne juz pisac moze na temat xD Drogi Nathanie! Ja wiem ze ty bardzo wierzysz ze twoj plan wypali. Ja tez mam taka nadzieje. Uwazaj jednak zebys w czasie akcji nie zranil kogos ci bardzo bliskiego. Nick pomiata Rose i zneca sie nad nia. Pospiesz sie bo dziewczyna juz nie wyrabia... Ale bez przesady. Trzymaj sie planu ktory znacie wszyscy i nie proboj dzialac na wlasna reke. Jesli moglbys cos dla mnie zrobic to wez zafunduj Nickowi taki wpierdol zeby sie nie podniosl ok? Dobra z gory dziena slonko :* Ok teraz Will. Hmmm dobra wiem co ci powiem. Pilnuj mlodego zeby trzymal sie planu i pomorz mu z Rose. Mimo obietnicy pozostawienia jej samej w NY to nawet nie probojcie tg robic. Teraz zostaliscie jej tylko wy. Poza tym wyglada na to ze i ona i Nath cos do siebie czuja... Badz ich ze tak powiem aniolem struzem ;) Przy temacie milosci to nie zdazylam xyczyc ci szczesvia z Monick ;) A wiec teraz ci tego zycze! Ok to teraz moze Rose. Kochanie trzymaj sie! Oni juz po ciebie ida! Zaufaj Nathowi choc w najmniejszym stopniu. Jemu na prawde na tobie zalezy! Wiec wytrzymaj jeszcze pare godzin i znowu bedziesz wolna! Nie okazuj Nickowi ani tej lafirundzie slabosci bo beda sie nad toba jeszcze bardziej znecac. W NY nawet nie proboj kazac Nathanowi odpierdolic sie od ciebie! Ja ci tego zakazuje! Ok do ciebie chyba wszystko. Hmmm no to teraz juz ogolnikowo o rozdziale i blogu. Kate!! Nie przestawaj pisac! Blagam cie! Wiesz ze kocham to opowiadanie. Chyba nie przezyje jesli je skonczysz... :( Nie przejmuj sie pytaniami na asku. Hmmm co tak jeszcze... A wiem! Rozdzial jak zawsze boski *.* *.* *.* I ten tekst Natha : "Ide po ciebie Rosie" Boszszsz to jest cuuuudooo <3<3<3 CIERPLIWIE czekam na nexta xD Ode mnie chyba wszystko... Boze zapomnialam o najwazniejszym... Weny ci zycze i zeby chec do pisania dla nas wrocila :) KC :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyno, nie załamuj mnie! Nie przejmuj się hejterami! Piszą tak bo zazdroszczą i ciągle im mało bo nie mają własnego życia. Czekam z niecierpliwością, no, ale cóż zrobić, sama wiem jak długo czasem się pisze zwłaszcza jak sie nie ma checi, ale widzę , że kochasz to i nie przestawaj, choćbym miała czekać miesiąc , albo i dłużej nie przestawaj bo masz talent! I kocham to. Pisz tyle ile możesz i kiedy możesz.. czasem i ja nie mam ochoty , albo i weny pisać, ale się nie poddaje. Nie poddawaj się z powodu kilku NIEROZUMNYCH osób. Pisz dalej i pamiętaj, nie przejmuj się opinią innych , nie zwracaj na nie uwagi. Pozdrawiam. Twoja fanka <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział jest cudowny!!! Proszę Cię pisz dalej ja zawsze czekam cierpliwie na nowe rozdziały <3 Uwielbiam twoje opowiadania,a bez Ciebie to już nie będzie to samo...
    Pozdrawiam i cierpliwości życzę Ci <3 Proszę nie przestawaj pisać <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozdział jest super :D Nie przestawaj pisac i nie przejmuj się hejtami ;) Po prostu pisz, kiedy masz czas i wenę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej kocham twoje opowiadania! Dzisiaj przeczytałam wszystkie!nie wiem czemu ale się rozpłakałam :c czekam z niecierpliwością na kolejny rodział i licze że pojawi się jak nsjszybciej! Jesteś najlepsza w tym co robisz i proszę cię, nie przestawaj

    OdpowiedzUsuń
  19. Super i weny życzę. Uwielbiam Cię :* / Weronika

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo się ucieszyłam, że w końcu dodałaś kolejny rozdział :) Jestem cierpliwa, więc mi to nie przeszkadza czy dodasz rozdział jutro, pojutrze czy za miesiąc. Pisz kiedy masz na to ochotę, a nie wtedy kiedy ktoś cię pogania. Życzę weny :* ~Karolina O.;3

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajebisteeeww ;3

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny.. !! :* Czekam na następny! ;3

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozdział świetny ;*** /Karola ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Awww *__* swietny. Piszesz naprawde zajebiscie, a te anonimki sie nie znaja. Nie rozumieja ze masz szkole i wgl. Tak jak mowilas niech sami cos napisza. Mi naprawde sie podoba ten blog!! :3 Czekam jak zawsze na nexta :)
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przejmuj się głupimi ludźmi którzy myślą że człowiek który pisze ot tak usiądzie sobie przed kompem i kilka sekund i jest tak długie opowiadanie. Tacy ludzie chyba nie mają wyobraźni ile się trzeba nasiedzieć aby coś wymyślić a drugie tyle trzeba się nasiedzieć aby napisać. Blog jest świetny, opowiadania które piszesz też są świetne masz swój własny styl - na który ciężko pracujesz. Więc po prostu ich ignoruj wiem że to ciężkie bo wiem także że takie pytania są uciążliwe i denerwujące ale trzeba próbować - ignoruj na ile się da. Nie będę się dalej rozpisywać bo nie będzie ci się pewnie chciało czytać ale wiedz, że jestem z tobą. Życzę dużo weny i pomysłów oraz cierpliwości do niewyrozumiałych ludzi.
    Carly <33

    OdpowiedzUsuń
  26. KOCHAM KOCHAM KOCHAM ♥ JESTEŚ NAJLEPSZA :) GDY SKOŃCZYSZ TE OPOWIADANIE CAŁE TO MASZ PLANY ZACZĄĆ NOWE? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w zasadzie mam pomysł na dwa nowe opowiadania, ale muszę wybrać jedno.. No cóż, ale planów jest sporo : )

      Usuń
  27. Zaje*isty ;) czekam na nexta i weny zycze / julia

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny rozdział czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowny ! <3 /Nikola

    OdpowiedzUsuń
  30. Piszesz cudownie.! wlasnie nadrobilam te 19rozddziałów. czytałam wczoraj przez pół nocy (z wielkim żalem poszłam spać) i dziś doczytałam do końca. Nie potrafiłam się od tego oderwać. Uzależnłam się i to tak porządnie <3 wiem jak cholernie wkurzają ludzie ktorzy poganiają i co chwilę pytają..sami nie potrafili by nic napisać. Nie zwracaj na nich uwagi,po prostu ignoruj. Podziwiam Cie. Masz ogromny talent. Pisz dla nas (dla wiernych fanów,ktorzy nie poganiają i nie mają pretensji o byle co tylko starają się motywować). Mam nadzieje ze moja próba zmotywowania Cię mi sie udała :d Nie chcę słodzić, ale jesteś jedną z dwóch moich ulubionych adminek. Kocham Twoje opowiadania. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego wspaniałego rozdziału (mam nadzieję że będzie). Buziaki :* //Sandraraa

    OdpowiedzUsuń
  31. Boskie! Zresztą jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.