wtorek, 25 marca 2014

Rozdział 18



Otwieram oczy z ogromną nadzieją obudzenia się w swoim łóżku i uznaniu wszystkich wydarzeń z ostatnich prawie trzech tygodni za sen, ale od razu dostrzegam ten samy pusty i mały pokoik co wczoraj.
Dopiero teraz mam czas by dokładnie się przyjrzeć.
Jak wspomniałam pomieszczenie jest małe, ściany pomalowane na biało, a podłoga wyłożona starymi i zdartymi panelami. Jest jedno małe okno, przez które wpada drobny promyczek słoneczny, lekko oświetlając pomieszczenie.
Jest jedno łóżko i krzesło stojące przy stoliku. To pewnie krzesło do którego wczoraj byłam przywiązana.
Na moich nadgarstkach pojawiły się różowe ślady, po otarciach od liny. Wczoraj byłam taka przerażona, że nie czułam bólu, ale dzisiaj dosłownie wszystko mnie boli.
Na dźwięk czyjegoś głosu podskakuje.
-Myślałem, że już się nie obudzisz- słyszę za plecami męski donośny głos, wiec szybko odwracam się w tamtą stronę. Przy drzwiach stoi Nick z jakąś blondynką- może dziś będziesz bardziej rozmowna
-Mówiłam, że nic nie wiem- odpowiadam sucho.
-Nie drocz się ze mną- odpowiada szorstko chłopak
-Lepiej dla ciebie, jak powiesz prawdę- odzywa się strasznie piskliwym głosikiem blondynka. Aż uszy mnie bolą.
-Ale ja naprawdę nic nie wiem- odpowiadam spokojnie.
W jednej chwili blondynka znajduje się przy mnie i przygwożdża do ściany swoim ciałem. Jest wyższa o pół głowy, jej blond loki sięgają jej do pasa, a błękit jej oczu świdruje moją osobę ze złością.
-Naprawdę radzę współpracować, bo nie ręczę za siebie- syczy mi dziewczyna do ucha
-Czarna, daj spokój- odzywa się Nick- nie straż naszego gościa, mamy czas, bo jej kochaś i tak nas nie znajdzie- podchodzi do nas i kładzie rękę na   ramieniu blondynki .
-Co?- pyta blondynka
-Sykes, nie ma szans nas znaleźć, gdy odjeżdżaliśmy leżał półżywy pod drzewem, a po za tym skoro ta laska upiera się, że nic ich nie łączy to mamy wiele czasu na dodatkowe korzyści- posyła jej uśmiech, który dziewczyna odwzajemnia- czarna?- zaczyna
-Tak?- pyta dziewczyna
-Myślę, że możesz ją puścić- uśmiecha się Nick, a dziewczyna od razu się odsuwa przez co lecę do przodu prosto w ramiona chłopaka
-Taka niezgrabna, nie wiem co Sykes w tobie widzi- cmoka pod nosem i stawia mnie z powrotem  na nogach.
-Nic nie widzi, bo mnie nawet nie lubi- powtarzam.
-Uczucia, a reakcje na kogoś to coś innego- odpowiada cicho- no nic. Pewnie jesteś głodna- mówi. co? Przed chwilą mnie zastraszali, a teraz pyta o jedzenie?
Ale ma racje, od dobrych dwóch dni nic nie jadłam.
-Czarna, przynieś coś- mruczy pod nosem widząc moją minę
-No chyba sobie żar..- zaczyna, ale napotyka spojrzenie mulata i od razu wykonuje jego prośbę.
-Siadaj- wskazuje krzesło, a sam siada na łóżku. Nie chce niepotrzebnej kłótni, więc wykonuje jego prośbę-jednak potrafisz być grzeczna. Chociaż tyle- wzdycha- opowiedz mi coś o sobie.
-Co?- no chyba teraz sobie jaja robisz?!
-Powiedz mi coś o sobie. Skoro nie chcesz zdradzać planów Sykes’a to chociaż porozmawiajmy sobie jak cywilizowani ludzie
-Cywilizowani ludzie? Czy cywilizowani ludzie zachowują się jak ty? Jak Nathan? Nie, cywilizowani ludzie, nie porywają innych by załatwiać swoje sprawy. Oboje jesteście tacy sami. Nie potraficie się spotkać i pogadać tylko wplątujecie ludzi pobocznych, w tym wypadku niestety jestem to ja. Ale powiem ci jedno. Nie chce mieć nic wspólnego ani z  tobą ani z Sykes’em. Chce tylko być znów wolna, wrócić do swojego domu i poukładać sobie życie, znowu- wzdycham i zakładam nogę na nogę. Chłopak śmieje się pod nosem
-Ciekawa z ciebie osóbka, wiesz?- pyta retorycznie- z jednej strony bojaźliwa  a z drugiej zaś odważna i wiedząca czego chce. No ładnie, ładnie- znów cmoka pod nosem- ale pod skorupą pozostajesz bezbronną dziewczynką, która tęskni za rodziną.
-Za rodziną, którą ty mi odebrałeś!- warczę.
-Czyli wiesz. To oznacza, że ten dupek ci powiedział, co z kolei oznacza, że się złamał. A to oznacza, że jednak cie lubi, bo nie mówi takich rzeczy byle komu.
-Powiedział mi, bo dotyczy to mojej rodziny.
-A o swojej siostrze?- pyta
-Nie, nawet nie wiedziałam, że ma siostrę. Dlaczego też miałby mi o niej mówić?
-Bo jesteś do niej podobna, mała, zagubiona, niewinna, ten sam kolor włosów, podobne zachowanie…- zaczyna wymieniać.
-Opowiedz mi o niej- wypalam.
-Co mi szkodzi, i tak Sykes mnie nienawidzi..- wzdycha i zaczyna opowiadać  historię.
Will’s POV
Nathan od paru chwil laka po pokoju i wyciąga wszystkie mapy z szafek. Następnie zaznacza coś flamastrami.
Pomógłbym mu, ale wiem, że tylko bardziej się zdenerwuje.
Nie wiem czemu tak się przejmuje. Obiecaliśmy, że będziemy ją chronić i tak będzie, ale pierw musimy ją odnaleźć, a nie mamy bladego pojęcia gdzie szukać. Mogą być wszędzie… dosłownie wszędzie.
Monica od wczoraj nie odezwała się słowem, wiem, że polubiła bardzo Rose, a nawet bardzo. Dla niej również jest trudno, bo ja też muszę się przyznać, że odkąd zobaczyłem ją zagubioną w naszym domu, dosłownie złapała mnie za serce. Ta jej niewinność, która przy  młodym zmieniała się w śmiałość i odwagę. Nie wydziałem jej od tygodnia, ale jestem pewny, że z Nathanem kłóciła się codziennie.
To dwa odmienne charaktery, i nie wieżę, że wytrzymali choć jeden dzień bez kłótni.
-Nathan, pomyślmy. Gdzie zacząłbyś jej szukać?- pytam
-W Londynie, w ich bazie
-Nie przewieźli jej, to pewne.  Nie ryzykowali by aż tak, bo wiedzą, że mamy zhakowany system lotnisk- mówię spokojnie
-No to… nie wiem. W jakiś opuszczonych magazynach, budynkach- chłopak mocno ciągnie się za włosy.
-Właśnie, do głowy by ci nie przyszło myśleć ad jakimś hotelem lub willą, prawda? Nie szukałbyś w okolicy, myśląc, że uciekają. Mam racje?
-No masz- odpowiada nieśmiało
-Właśnie, czyli ukrywają się tu gdzieś pobliżu- mówię.
-Co przez to rozumiesz? Że są gdzieś tutaj?
-Słyszałeś kiedyś, że z bliska widać najmniej? Najbezpieczniej ukryć się przed kimś, to być przy nim- uśmiecham się lekko.
-Musimy przeszukać dokładnie całą  okolicę. Ale we dwóch nie damy rady- siada ciężko na łóżko, chowając twarz w dłonie.
-Coś na to zaradzimy, znam tutejszego szefa gangu. To mój kuzyn, więc powinien pomóc, a zwłaszcza, że ja mu pomagałem kiedyś i oddałem mu ten gang. Zadzwonię tylko do niego sięgam do kieszeni po telefon.
***
Już godzinę później suniemy autostradą na spotkanie z Tom’em- moim kuzynem.
Zanim wyjechaliśmy w domu panowała żałobna atmosfera. Monica chodzi struta, Nath podenerwowany, a ja bezradny, bo nic nie mogę zrobić, a tego nienawidzę.
-Znajdziemy ją młody- odzywam się.
-Oby, bo nie daruje sobie. Obiecałem, że odstawie ją bezpiecznie..- pluje sobie w twarz chłopak.
-Oh, daj spokój. Nick nic jej nie zrobi- mówię, ale od razu wątpię w swoje słowa.
-Serio? Chciałeś mnie pocieszyć?- warczy
-Skręć tu- mówią, a chłopak  zjeżdża z autostrady.
Gdy przez następne półgodziny jedziemy zaciemnionymi uliczkami Nowego Jorku, a raczej okolic miasta, docieramy na miejsce.
Nic się ono nie zmieniło od  mojego ostatniego pobytu tutaj..
Ten sam stary dom, ten sam zniszczony podjazd, i pewnie to samo wnętrze, które nie pasuje do budynku. W środku jest, a przynajmniej było ostatnio, luksusowo jak w hotelu. Dom wygląda jak wygląda by sprawiać wrażenie starego i nieużywanego.
Bez pukania otwieram stare skrzypiące drzwi i wchodzę do środka.
Od razu uderza mnie woń alkoholu i papierosów. Jak zawsze..
-William. Tyle się nie widzieliśmy- zza ściany wyskakuje Nelly, młodsza siostra Tom’a.
Rzuca mi się w ramiona mocno przytulając. Ja na ten gest cicho się śmieje.
-Cześć mała, gdzie Tom?- pytam
Nelly jest rok młodsza, nawet nie cały ode mnie. Ma długie blond włosy i piękne lazurowe oczka, otaczające gęstymi rzęsami. Jest piękna, krótko mówiąc.
Figurkę ma drobną, ale i wysportowaną. Jestem pewny, że nie jednemu by dowaliła.
-No Williamie, trochę się nie widzieliśmy- za moimi plecami pojawia się mężczyzna przed trzydziestką.
Zupełne przeciwieństwo swojej siostry.
Wysoki, dobrze zbudowany.  Włosy jeszcze ciemniejsze od moich, a oczy aż rażą swoją zieloną barwą. Na czole rozciąga się niewielka blizna jeszcze z dzieciństwa. Tak, to mój kuzyn.
Przedstawiamy mu z Nathanem całą wersje wydarzeń. Od początku do dnia dzisiejszego.
Nathan niecierpliwi się, bo zajęło nam chwile opowiedzenie wszystkiego.
-I w czym ja konkretnie mam pomóc?- przemawia swoim ciężkim głosem Tom
-Potrzebujemy pomocy twojego gangu- mówi bez ogródek Młody.
-No dobrze, ale do czego konkretnie?- drąży kuzyn
-Do pomocy przy poszukiwaniach. Ja i Will nie damy rady wszystkiego sprawdzić, a zależy nam na czasie, bo Nick jest nie obliczalny- mówi szybko
-Rozumiem. Rozumiem też, że ta dziewczyna jest bardzo dla ciebie ważna- uśmiecha się tom.
On od zawsze. Nigdy nie potrafi powstrzymać sie przed powiedzeniem swoich myśli i spostrzeżeń na głos.
Nathan jest nieźle zmieszany, co mnie bawi.
-Co? Nie- wypiera się- po prostu obiecaliśmy coś i chcemy tego dotrzymać.
-No dobrze, mimo to pomogę wam- uśmiecha się ciepło Tom- zawsze pomogę, bo biedna dziewczyna pewnie cierpi…
Tom jest zabójcą, gangsterem i dilerem, ale nie ścierpi myśli, że ludzie nie mają szacunku do kobiet. Dla niego kobiety są ważne i zawsze każdej pomoże, bez znaczenia kim ona jest.
Kocha swoją siostrę i narzeczoną, i zawsze gdy słyszy o sytuacjach, w których kobieta jest bita, to podnosi się mu ciśnienie. „To tak jakby ktoś teraz torturował Nelly, albo Kelsy”- zawsze mówi.
________________
Jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja do dalszej pracy.
Hejo Wam.
Rozdział znów niesprawdzany, bo dopiero wstałam. Tak.. spałam, bo w kościele tak zimno, ja nie śpię w nocy, pada ten cholerny śnieg i tak jakoś wyszło i byłam zmęczona, więc się  położyłam.
(znowu zanudzam was swoim życiem, muszę coś tym zrobić…)
No okay, co do rozdziału. Pewnie nie wyszedł tak jak chciałam i mógłby być lepszy, ale ocenę pozostawiam Wam.
Nie wiem co pisać, bo jeszcze „śpię” więc króciutko:
-Nie zapomnijcie się odpisać jak komentujecie anonimowo
- Nie zapomnijcie o skomentowaniu
- Nie zapomnijcie, że jesteście najlepszymi czytelnikami  : *
I jeszcze jedna ważna sprawa!
W niedziele przekroczyliśmy 20 000 wejść. Jestem po prostu dumna, bo blog istnieje jakieś1,5 miesiąca a tu tyle odsłon. Jesteście naprawdę Kochani!
Pozdrawiam Was Kate
Ps. Przez parę następnych rozdziałów, będzie pojawiała się trochę perspektywa Will’a byście wiedzieli  na jakim etapie są poszukiwania. Nie przeszkadza wam to?
Ta.. bardzo króciutko napisałam.. Naprawdę muszę nad tym popracować, bo jeszcze uciekniecie przez te moje notatki...
Przypominam, że Nick jest już w zakładce "Występują"

37 komentarzy:

  1. Boskie *.* podoba mi się perspektywą Willa ;D.
    ~karolina<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam to po prostu kocham to opowiadanie dziękuje że piszesz i ciesze sie że to robisz <3 nie poganiam cie i dziekuje jeszcze raz :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle wspaniałe :) Swoją opinię co do całego bloga już wyraziłam, więc biore sie za ten rozdział xD
    Uuu.. *-* a ja wiem że Nathan coś do niej czuje xD Jeden błąd a jak na rozdział nie sprawdzany to super. Perspektywa Willa też mi sie podoba.
    Dziękuje za twoją odpowiedź w poprzednim komentarzu!
    Pozdrawiam :) ~Monika

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny rozdział! :) mam nadzieje, że odnajdą Rose i nic jej nie będzie. czekam na next ;33

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak się ciesze z kolejnej części! Jak zawsze bosko, zauważyłam kilka małych błędów stylistycznych, ale to nic ;) każdemu się może zdarzyć. Na serio dobrze piszesz. Umiesz przytrzymać napięcie i serio to niezwykłe (wiele osób piszących opowiadania tego nie umieją (bez urazy dla tych osób)). Widzę, że trochę siebie nie doceniasz, nie dobrze, bo jesteś na prawdę świetna! Masz potencjał, tylko musisz w siebie wierzyć. Niech każda porażka daje Ci siły do dalszej pracy. Radze śpij nocami, bo będziesz miała tak przesrane jak ja (wylądowałam w szpitalu ;__;). Dobra koniec o mnie i jeszcze raz mówię: Trochę więcej wiary w siebie! Weny życzę :3 //klakier ;p
    Ps.: Jak coś Ci nie wychodzi mów sobie: "Jestem zwycięzcą!" Takie tam z rozdziału "Porady Klakierka" :D
    Ps.2: Nie przejmuj się moją głupotą i czytaj dalej ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja kocham te Wasze komentarze czytać. Na prawdę!
      Nie śpię w nocy, bo ogółem nie potrzebuje tyle snu, a po nocach czytam książki, opowiadania i tym podobne. Dzisiaj zmęczona, przez ten durny kościół ( jak kogoś uraziłam to przepraszam, ale ja mam swoje specyficzne zdanie na temat kościoła, nikogo nie zamierzam urazić, wiec przepraszam), bo nawet nie ma ocieplenia i siedzą wszyscy zmarznięci, a na dodatek pada śnieg.
      Na dodatek to myślenie" "Druga gimnazjum, oni na pewno będą świetnie się bawić podczas śpiewania pieśni religijnych..." No okay, może jedna na 10 osób tak, ale bez przesady.
      Ja nie śpiewałam tego w podstawówce, tak jak i połowa naszego społeczeństwa ( znów odchodzę od tematu... Tak, wiem jestem głupia)
      Ja mam co do siebie dystans, ale wiem, że potrafię zrobić coś lepiej, ale mi się nie chce. Co roku pluje sobie w twarz, że gdybym chodź chwile dziennie na naukę poświęciła, oceny byłyby lepsze. Tak jak i z pisaniem. Doskonale wiem, że gdybym przysiadła i trochę posiedziała opowiadanie było by lepsze a nie takie ( przepraszam za wyrażenia) "Odpieprz się" No cóż, ale jestem za leniwa... No dobra. Po raz kolejny odeszłam od tematu, wiec kończę ten komentarz, bo znów wyszedł dłuższy niż zamierzałam.
      Pozdrawiam Kate ♥

      Usuń
  6. Cuuuuudowne! <3 tak moze byc Willa perspektywa ~Andzela

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię ja mówisz, że rozdział nie jest dobry. Może to jest Twoje zdanie, i dobrze że wierzysz w swoje możliwości, i naprawdę masz talent. Uwielbiam te opowiadanie, i sposób w jaki je piszesz. Rozdział jest naprawdę dobry, w sumie to chyba jak każdy który napiszesz :) Powodzenia, i weny życzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham to, kocham to, kocham!!! tak wspaniale piszesz, jak wydasz jakąś książkę, to ja jako pierwsza ją kupie ^^ z każdym kolejnym rozdziałem jestem coraz bardziej niecierpliwia poznania dalszego ciągu wydarzeń ;) nigdy nie przestawaj pisać ! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW!!! Jest świetny <3 Mi pasuję z perspektywy Willa <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne <3 już nie mogę się doczekać następnej części :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Parę dni temu zaczęłam czytać twojego bloga i jestem zachwycona! Nie mogłam się prostu oderwać... Piszesz naprawdę super! ^_^ Podoba mi się pisanie z perspektywy Willa i czytam wszystkie twoje notatki, więc możesz się rozpisywać ;) Niecierpliwie czekam na następny rozdział, pozdrawiam i życzę weny! :* ~Alice

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dziw się że w 1,5 m masz tyle wejść.Twój styl pisania jest cudny.Mimo że w niektórych rozdziałach za dużo się nie dzieje, także i one bardzo wciągają.Uwierz mi ty piszesz genialnie (powiedziałabym zawodowo ale ty nie skończyłaś tych studiów a niektórzy ludzie się takimi duperelami przejmuja.((A tak z innej beczki to ty powinnas pójść na literature.Ja jestem wielką zwolenniczka fantasy i innych gatunków książek (((tak dorywkowo))) nie czytam.Twoje opowiadanie zaś mnie urzeklo i ddziała na mnie jak narkotym więc. ..A i dziękuje że uznalas ze jestem najlepszą czytelniczką ♡Yeaah.Weny życzę
    Smeerfna

    OdpowiedzUsuń
  13. No to tak. Rozdzial genialny, widze ze sie z nim pospieszylas xD Ok do perspektywy Willa nic nie mam ;) Czy Tom to jest ten Tom Parker a Kelsey to Kelsey Hardwick? I tradycyjnie notka do Nathana. Drogi Nathanie! Jesli jej kurwa nie znajdziesz to obiecuje ze wbije do cb i cie golymi rekami udusze! Z drugiej strony, badz spokojny. Z pomoca chlopakow szybko ja znajdziesz. Do cb tyle. Teraz Monic ;) Kochanie rozchmurz sie! Ona sie znajdzie i masz moja gwarancje ze tak bedzie. Na twoim zacnym ryjku ma byc smajl a nie kurwa sad! Ok do cb tez to tyle. Teraz Rose... Kochana Rose! Hmmm co ja mam ci powiedziec...? Dobra juz wiem. Nathan cie znajdzie! Poki co badz mila dla Nicka to nic ci nie zrobi. A ta blond lafirynda sie nie przejmuj. To zwykla SUKA LEVEL HARD xD Tylko nie pokazuj przy niej strachu to bd dobrze. Tom! Dobrze ze szanujesz kobiety (nie to co niekrurzy...). Szukaj jej najskuteczniej jak potrafisz. Ani jeden wlos z jej glowy nie moze spasc. Rose jest oczkiem w glowie Nathana i to prawda ze jest dla niego wazna. Jest tak wazna jak Gemma. A prowadzac auto nie wyjeb czasem w slup albo drzewo xD Hmmm do bohaterow to chyba wszystko... A nie! Jeszcze ten nasz Nick i barbie. Nick sproboj ja tknac to ci te rece kurwa wyrwe i w dupe wsadze! A ty czarownico z sekty 'plastic is fantastic' we lepiej spieprzaj od Rose bo bd wpierdol! Dobra teraz to juz koniec xD Ahhh... Kochana Kate! Rozdzial tak jak mowilam genialny. Czekam na nexta xD. W notkach wcale nas nie zanudzasz tylko mowisz jak jest i wtedy wiemy ze czesto nie masz sily pisac rozdzialow. Gratuluje tylu wejsc! Milo ze jestesmy wspanialymi czytelnikami xD Ty jestes nasza wspaniala bloggerka! :* Dobra nie zanudzam. Ide spac i czekam na nexta. KC :* I DOBRANOC XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imiona pojawiły się przypadkowo, ale będę udawać, że to było moim zamiarem, ale nikomu nie mów.
      No cóż, nie wiem co Ci napisać. Chyba Pozdrowienia z podłogi.
      Twój komentarz po prostu rozwalił mnie na łopatki...
      Kate♥

      Usuń
    2. Miło że komentarz ci sie podoba xD Ok nikomu nie powiem o danych personalnych niektorych ludków ;) Ja coe kochanie z łózka pozdrawiam bo podłoga nie wygodna :)

      Usuń
  14. Zajebiste! <3 Fajny ten Tom xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne <3 Nathan jest teraz taki... słodki ;3 no po prostu nic dodać nic ująć :D ~Karolina O. ;3

    OdpowiedzUsuń
  16. Śwetne . Weny życzę. Kocham to opowiadanie. :* / Wera

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacyjne :) Kocham to opowiadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesteś najlepsza ! Zazdroszczę Ci talentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowny siedze od 17 I przecztalam wszystkie sa cudowne, czekam na nowa notke *__*

    OdpowiedzUsuń
  20. Proszę dodaj kolejna notke :( proszeeee :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Idealny blog idealne opowiadania proszę dodaj kolejny rodzial bo ja zaraz umrę z ciekawości :( taki dlugi dugi bardzo dlugi, proszee :(:*

    OdpowiedzUsuń
  22. No proszę dodaj ta notke proszę ja juz normalnie nie mogę funkcjonować normalnie tylko czekam na te notke aż tak sie wciągnęłam *__* /Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  23. next plis! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. kocham to opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zajebisteeee / s. ;333

    OdpowiedzUsuń
  26. Co ile pojawiają się rozdziały, bo nie mogę się doczekać następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  27. jesteś świetna! Nie byłam z Tobą od pierwszego rozdziału, ale będę do ostatniego ♥
    czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozdział BOSKI
    Nathan jest słodki <3
    kocham <3 czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  29. Very good post. I am going through a few of these issues as well..


    Also visit my web-site ... Vapor pens

    OdpowiedzUsuń
  30. A motivating discussion is worth comment. There's no doubt
    that that you ought to publish more on this subject, it may not be a taboo subject but generally people don't
    discuss these issues. To the next! Cheers!!


    Here is my blog post; gpen

    OdpowiedzUsuń

~Pamiętaj, że każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo dużo.
~Wszelki spam, reklama swoich blogów, będzie usuwana
~Uzasadniona krytyka mile widziana
~Nie zapomnij tutaj wrócić! : )
~Jeżeli podoba Ci się blog, zaobserwuj.